"Właściwie była drapieżnikiem". Fragment książki "Oslo Plaza 1995"
Czasami największe potwory czają się w naszych najbliższych. Po narodzinach syna małżeństwo Iana i Zoi przechodzi poważny kryzys. Ian – dotąd czuły i oddany – z dnia na dzień staje się oschły oraz zdystansowany. W styczniu 1995 roku Zoja wbrew własnej woli opuszcza rodzinę i na polecenie męża wyrusza na niebezpieczną misję do Moskwy. Jej zadanie jest proste tylko z pozoru: przeniknąć do świata Aleksandra Ibragimova… a potem go zabić. Od Londynu przez Moskwę i Petersburg aż po Oslo – w obcym mieście, pod przybraną tożsamością, Zoja musi stać się kimś zupełnie innym. Jednak im dłużej trwa misja, tym trudniej oddzielić grę od prawdziwych emocji. Dwadzieścia siedem lat przed wydarzeniami z „London Fairytales” rozgrywa się historia, która na zawsze przypieczętowała los Jamesa Walkera.


To musi być mocna książka :)
OdpowiedzUsuńCiekawe :-) .
OdpowiedzUsuńZapisuję sobie tytuł :)
OdpowiedzUsuńFragment bardzo zachęcający.
OdpowiedzUsuńNie mój klimat. Powieści z lat 90 tych na faktach to raczej nuda - subiektywne podejście.
OdpowiedzUsuńWiolu, gratuluję kolejnego świetnego patronatu. Opis misji Zoi i tych skomplikowanych relacji bardzo mocno wciąga. To idealna propozycja na wieczór z dobrą książką.
OdpowiedzUsuńNie dla mnie 😏 pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny fragment. Krótki, ale bardzo intensywny i zostawiający niedosyt.
OdpowiedzUsuńZapowiada się mrocznie :)
OdpowiedzUsuń