"Takiego cudu w parafii jeszcze nie widziano". Fragment książki "Pożarli nawet Jezusa"

"Takiego cudu w parafii jeszcze nie widziano". Fragment książki "Pożarli nawet Jezusa"

 

POŻARLI NAWET JEZUSA to historia trudna, brudna i bezlitosna. Wielokrotnie słyszymy, że nikt nie rodzi się zły, a tylko okoliczności mogą spowodować, że takim się staje. O tym po trosze jest ta opowieść. O młodych ludziach, którym zdarzy się popełnić kilka głupstw i rusza lawina…szukania winnych, oskarżeń, nienawiści, bezrefleksyjnego epatowania głupotą – która tu akurat zdaje się błyszczeć, bo jest słyszalna, medialna, więc dobrze się sprzedaje – wreszcie wywlekanie skrywanej, niechlubnej przeszłości. O młodzieży mówi się też, że kto, jeśli nie oni właśnie, mają prawo do popełniania głupstw. Owszem, mówi się. ale niech no tylko głupstwo popełnią, z miejsca zostają pożarci przez obwarowaną procedurami rzeczywistość, niczym symboliczny, tytułowy Jezus. Tu nie ma miejsca na pochylenie się nad dramatem. Ta opowieść jest niczym lustro, w którym przejrzeć się może każdy. Szczególnie my wszyscy „niewinni”, którzy takim młodym, jak ci z powieści, „dopomogli” stać się takimi, jakimi ich tu widzimy.


Dzieci nieporządku – Maciej i Paweł Król

Dzieci nieporządku – Maciej i Paweł Król

 




"Nieporządek może wiele".


Przegląd od AI twierdzi, że nieporządek to synonim słów bałagan i chaos, czyli brak ładu, zła organizacja lub stan, w którym rzeczy znajdują się poza swoimi właściwymi miejscami. I to rzeczywiście prawda. Użycie sztucznej inteligencji w celu poznania znaczenia słowa w tytule tej książki jest oczywiście celowe, bo "Dzieci nieporządku" to wielowarstwowa epicka powieść fantasy, która przenosi nas do alternatywnej rzeczywistości, której fundamentem jest dezinformacja i manipulacja, czyli zjawiska, jakie obecnie przybierają na sile w naszym świecie.

Córeczki. Wznowienie mrocznej powieści Adriana Bednarka

Córeczki. Wznowienie mrocznej powieści Adriana Bednarka

 

Zemsta karmiona latami urasta najczęściej do niebotycznych rozmiarów. A w swoim kulminacyjnym punkcie, może stać się zarówno siłą napędową, jak i niszczycielską. Cóż więc w tym kontekście może zapowiadać przewrotny tytuł książki, która z tkliwością i pieszczotą nie ma nic wspólnego? Mroczna powieść "Córeczki" Adriana Bednarka powraca w nowej szacie graficznej ponownie pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach 😀


Niespodziewany spadek, genialny plot twist i tajemnica z literą "W" w tle!

Niespodziewany spadek, genialny plot twist i tajemnica z literą "W" w tle!

 

Słoneczna dalmatyńska wyspa, zapach sosen, a u wybrzeży zostaje znalezione ciało tajemniczego starszego mężczyzny. Niedługo po tym główny bohater – paryski naukowiec, który nazywa się dokładnie tak samo jak autor książki, Igor Štiks – dowiaduje się, że zmarły zapisał mu w testamencie prawo do użytkowania urokliwego domu na wyspie. To jednak nie wszystko: w spadku otrzymuje również urnę z prochami, stary pistolet marki Walther oraz... szokującą tajemnicę do rozwikłania. Tak zaczyna się „W” Igora Štiksa – powieść, która wciąga jak najlepszy dreszczowiec, a jednocześnie czaruje wspaniałym, literackim klimatem!

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger