Pchli targ w Świnoujściu, czyli byłam, widziałam i zdobyłam!
20:00
37
Wyobraźcie sobie parę młodych ludzi idących ulicą, z których osobnik płci męskiej zaczepia wszystkie psy, jakie pojawią się w zasięgu jego wzroku (typowy psiarz) i osobniczkę płci żeńskiej, która wypatruje książek wszędzie, gdziekolwiek tylko się da (typowa książkomaniaczka). Tak, to obraz nas - mnie i mojego męża podczas urlopowych wojaży. Czy mogłam więc opuścić takie wydarzenie, jak pchli targ? Wydarzenie, na którym znajdę prawdziwe książkowe perełki? Oczywiście, że nie!