Nigdy nie wrócę – Krzysztof Spadło
"Mało kto szuka odpowiedzi lub pogłębia swą wiedzę, albo przynajmniej stara się zweryfikować zasłyszane informacje, bo dziś nie liczy się prawda lecz cena".
Finalny tom cyklu "Czasotorium" przemyca w swojej treści najwięcej pytań o istotę, strukturę i względność czasu, ale nie tylko. Ta część chyba najmocniej skłania do refleksji w temacie ostateczności naszych decyzji i ich nieodwracalnych skutków. A przy tym wszystkim rozpala mocno wyobraźnię, bo przez chwilę każdy z czytelników staje się świadomym wędrowcem przez czas i przez przestrzeń.
Krzysztof Spadło to "łowca wrażeń i kolekcjoner miłych wspomnień, któremu pisanie sprawia frajdę". Jest scenarzystą, reżyserem i producentem materiałów filmowych. Zadebiutował zbiorem opowiadań zatytułowanym "Marzyciele i pokutnicy", a wierne grono czytelników przyniosła mu więzienna epopeja pt. "Skazaniec". "Nigdy nie wrócę" to trzeci tom cyklu "Czasotorium".
Komisarz Piotr Jasiński, Magda i aspirant Ziętek to ludzie, dla których upływ czasu okazał się względny. Przeniesieni przez mglistą poświatę w czasie, próbują się odnaleźć w różnych epokach. Strażnik czasu rzuca bohaterów w zupełnie nieprzewidywalne miejsca i przestrzenie, od średniowiecznych wiosek po Los Angeles z początku XX wieku.
Jestem przekonana, że po lekturze wszystkich trzech tomów cyklu "Czasotorium" każdy z czytelników z wielką uwagą i pewną dozą podejrzliwości będzie patrzył na Górę Ślężę, czyli miejsce, w którym zaczyna się i w pewnym sensie również kończy wędrówka bohaterów. Krzysztof Spadło po mistrzowsku zaadaptował bowiem do swojej powieści tajemnicę, jaka spowija to miejsce i intrygująco rozwinął metafizyczny wątku przewodni. Ów motyw wędrówek w czasie w finalnym tomie jeszcze mocniej zaskakuje, gdyż autor wprowadza do tej łamigłówki pojęcia Strażnika Czasu oraz Świadomego Wędrowca, które jeszcze mocniej komplikują całą fabułę. Wielkie brawa za tak umiejętne i precyzyjne wymyślenie całej tej nietuzinkowej historii.
Śmiem twierdzić, że "Nigdy nie wrócę" jest częścią, w której chyba najwięcej się dzieje. Fabuła od niemal pierwszej strony serwuje bowiem czytelnikowi dynamiczną akcję oraz jej kilka zwrotów, które ukierunkowują losy bohaterów na zupełnie nieprzewidywalne tory. Każda decyzja wędrowców niesie ze sobą określone skutki, czasami nawet te ostateczne w postaci śmierci. Podczas lektury ma się wrażenie, że jednym z bohaterów tej książki staje się sam czas, który wędrowcom świadomie stawia pewne przeszkody. Ten tom to więc wciągająca podróż przez kilka epok, podróż pełna niebezpieczeństw, niosąca ze sobą także wyczekiwane ciekawe smaczki historyczne, które stanowią wartość dodaną całej historii.
Finalny tom w dużej mierze odsłania zasady działania wędrówek w czasie, a także mocno skupia się na Nocy Swaroga, czyli zjawisku, jakie zdarza się bardzo rzadko, bo raz na dziewiętnaście lat. Krzysztof Spadło w tej materii przygotował dla swoich czytelników pewne zaskoczenie, a także duże pole do refleksji nad tym, czy ta noc jest szansą, czy może jednak pułapką? Niezwykle fascynującym okazuje się w tej materii roztrząsanie z bohaterami ich dylematów, dokonywanie wyborów i równoczesne doświadczanie ich skutków.
Parafrazując słowa z pewnego nagrobka pojawiającego się w "Nigdy nie wrócę", niczego nie żałuję, bo warto było! Tak, warto było poznać "Czasotorium" i porwać się wraz z bohaterami mglistej poświacie na Górze Ślęży. To była bowiem magiczna, surrealistyczna i niezwykle pouczająca podróż. Wierzę, że nie żegnamy się jeszcze z całym cyklem, gdyż otwarte zakończenie trzeciego tomu rozpala wyobraźnię do czerwoności, a autorowi otwiera furtkę do napisania kolejnego tomu.
![]() |
| Z Krzysztofem Spadło. |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)