"Pierwszy list dostałam, kiedy skończyłam dwanaście lat". Fragment książki "Błękitne koperty"

 

Komu ufasz bardziej: własnemu umysłowi czy swoim bliskim? Co roku, w dniu swoich urodzin, Łucja otrzymuje tajemnicze listy. Zawsze wyglądają podobnie – mają błękitną kopertę, złote zdobienia i tego samego nadawcę. Anonimową przyjaciółkę, która zdaje się wiedzieć o życiu kobiety więcej, niż ona sama, a do tego opisuje rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły. Przez lata Łucja trzyma tę korespondencję w sekrecie, ale w końcu dzieli się tajemnicą ze swoim narzeczonym, Przemkiem. Właśnie wtedy wszystko zaczyna się psuć. Pudło z kopertami nieoczekiwanie znika, a ukochany informuje ją, że… nigdy tak naprawdę nie istniało. Łucję nękają niepokojące halucynacje, przez co zaczyna wątpić, czy to, czego przez lata doświadczała, wydarzyło się naprawdę. Tylko terapia może pomóc jej znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania. Czy błękitne koperty były jedynie wytworem jej wyobraźni? A może… komuś bardzo zależy, by uwierzyła, że traci rozum?


Do lektury książki "Błękitne koperty" zapraszam was razem z Wydawnictwem Novae Res. Dzisiaj możecie przeczytać przedpremierowy fragment tej powieści 😀


 

Premiera nowej książki Marty Jednachowskiej już 22 kwietnia!


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Novae Res.

4 komentarze:

  1. Ten fragment już mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię książki, w których występują listy dlatego i tę chętnie bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten fragment brzmi niesamowicie intrygująco i tylko zaostrzył mój apetyt na całość. Nie mogę się już doczekać premiery "Błękitnych kopert", bo zapowiada się naprawdę genialna i trzymająca w napięciu lektura.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger