Wygraj książkę "Smartfonowe dzieciaki"



Zapraszam was do wzięcia udziału w konkursie patronackim, w którym możecie wygrać jeden egzemplarz książki pt. "Smartfonowe dzieciaki".


Zasady konkursu:
  • W konkursie mogą wziąć udział wszyscy posiadający adres na terenie Polski.
  • Konkurs trwa od dzisiaj do 8.07.2020 r., do północy.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na poniższe pytanie:
W jaki sposób radzisz sobie w świecie pełnym smartfonów?
  • Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
  • Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę jedną, która najbardziej mi się spodoba.
  • Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu dwudziestu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzca winien skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. Nagroda zostanie wysłana w ciągu miesiąca.

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 





Do dzieła!

24 komentarze:

  1. Życzę powodzenia wszystkim biorącym udział w konkursie. A ten temat jest mi bliski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci niestety nie potrafią racjonalnie korzystać ze smartfonów jeżeli chodzi o czas. Nie wyobrażam sobie pozwolić moim nastolatkom korzystać bez ograniczeń. Radzimy sobie z tym dzięki aplikacji, która sama limituje im dzienny czas korzystania jak również porę snu

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem nie wezmę udziału ale życzę innym powodzenia, którym ta książką się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia dla uczestników konkursu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się. :) W jaki sposób radzę sobie w świecie pełnym smartfonów? Cóż... Ciężko. Mam wrażenie, że mimo młodego wieku, jestem jednak trochę typem "dinozaura" i ciężko się odnajduje w ogóle w świecie, w którym media są czwartą władzą. Mam smartfona, jednak praktycznie używam go tylko do dzwonienia i sms-owania. Sporadycznie korzystam na nim z jakichkolwiek aplikacji i przyznaję, że przeraża mnie myśl o wychowaniu dzieci w rządzonej smartfonami rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zglaszam sie ! Ja zwykle daję kupony na smartfon. To znaczny za jakąś dobrą robotę która dziecko zrobiło daję kupon na smartfon i on może z niego skorzystaćkiedy chce i wtedy ma pol godziny ze smartfonem do dyspozycji. Oczywiscie około - nie ma tak ze pol godziny mija i juz zabieram jesli w danej chwili gra lub oglada bajke na smartfonie czekam aż skonczy. Dzieci lubią pracować na kupony. Staram się w sprytny sposób realizować przyjemne z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Ze swojej strony mogę powiedzieć ze dzięki smartfonowi mam możliwość nauki języka obcego. W ogóle uważam ze korzystanie ze smartfonu to kwestia zastanowienia się co jest dla mnie pożyteczne a co nie. Można uczyć się języka , oglądać mądre bajki, lub blogi czytelnicze i mnóstwo innych rzeczy.oczywiscie we wszystkim trzeba zachowac umiar i rozmawiać o potencjalnych zagrożeniach , ostrzegać przed oszustami. Jeśli o mnie chodzi smartfon ma mi służyć albo pomagać w dotarciu do ważnych informacji.

    OdpowiedzUsuń
  8. W jaki sposób radzisz sobie w świecie pełnym smartfonów? Odróżniam rzeczy ważne, od wazniejszych i mniej ważnych. Smartfon to narzędzie, które pozwala mi być w stałym kontakcie z rodziną i innymi osobami, ale również w różnych innych sprawach, które z łatwością mogę załatwić. Podczas nauki z bratankiem, podczas kontaktu z innymi. Jeżeli moja zabawa z bratankiem wymaga użycia smartfona to tylko chwilowe, zazwyczaj on sam woli zabawy na świeżym powietrzu czy inne zabawy w domu. Grunt to przestać używać smartfonów wtedy, kiedy nam się nudzi, a używać ich wtedy, kiedy faktycznie tego potrzebujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa nagroda, więc życzę wszystkim powodzenia. 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Katarzyna Iwańczak25 czerwca 2020 17:28

    Chętnie wezmę udział w konkursie chociaż nasuwa mi się jedno pytanie, ponieważ nie bardzo w tym się orientuję, a co to dokładnie jest smartfon? Gdybym wygrała, podaruję książkę mojemu synowi, który ma małego synka, mojego wnuczka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia :) Trzymam kciuki za biorących udział.

    OdpowiedzUsuń
  12. Staram się używać ich jak najmniej! Niemniej jednak nie da się ich uniknąć. Smartfony są w naszym życiu teraz nieuniknione, ale ja chciałabym, żebym jednak potrafiła się bez niego obejść, nie dopuszczam do sytuacji, gdzie to smartfon będzie podstawowym moim wyposażeniem, bez którego nie będę potrafiła wytrzymać nawet pół godziny a wyjście bez niego z domu będzie równe tragedii!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świat pełen smartfonów ... Rzeczywiście, coś takiego istnieje, ale obok mnie. Od kilkunastu lat jestem szczęśliwą posiadaczką, obecnie już przestarzałego, klasycznego modelu Nokii. Dobrze się nam razem żyje i dopóki będzie się dało, nie mam zamiaru zmieniać tego stanu.
    Minimum 8 godzin na dobę spędzam przed komputerem, taki mam rodzaj pracy. W praktyce nie raz ten czas wydłuża się do 10-11 godzin. Na bieżąco śledzę więc aktualne wydarzenia, kilka do kilkunastu razy sprawdzam pocztę, podczytuję artykuły na ulubionych blogach. Nie mam potrzeby być ciągle online, to co jest teraz w zupełności mi wystarcza. Czasem tylko ktoś spojrzy krytycznie na mój telefon, a dzieciaki zastanawiają się co to jest i do czego służy :) Mnie jest dobrze, tak jak jest.

    OdpowiedzUsuń
  14. Do niedawna smartfon był dla mnie po prostu telefonem. Wirtualny świat otworzył przede mną swoje drzwi podczas pandemii i zdominował moje życie, przyklejając mnie do smartfona. Zdalna praca sprawiła,że mój dotychczasowy świat, daleki od wszelkich zdobyczy techniki, stanął na głowie i kompletnie się przewartościował. Panuję nad czasem spędzanym z nosem w smartfonie, ale niestety ten nos musi wykonywać zawodowe obowiązki. A im dłużej trwa koronazaraza, tym moja awersja staje się większa, za to rosną marzenia o świecie, w którym smartfon znowu stanie się tylko telefonem. :) Aleksandra Miczek

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie w świecie pełnym smartfonów i rzeczywistości rozgrywającej się on-line ciężko wyobrazić sobie życie bez tego udogodnienia. Udogodnienia, które jedynak potrafi być też zmorą. Żeby nie zwariować wartościuję czynności, które wykonuję przy pomocy smartfona - najważniejsze to nauka języków poprzez aplikacje czy też wykorzystanie smartfona jako mapy dzięki GPS. Nie da się też uniknąć płatności przez bankowość internetową czy wideo-czatów z bliskimi osobami, co było szczególnie ważne w czasie lockdownu. Jednak na resztę "przyjemności", tj. portale społecznościowe wyznaczam sobie limit 45 minut dziennie, a od 21 do 9 wyłączam telefon i nie jestem uchwytna dla nikogo choćby się waliło i paliło - gdyby nie taki "detoks" już dawno bym zwariowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. - Mama, proszę, jeszcze jedną... Kolejna prośba dziecka do mamy, a zamieniła się w magiczną podróż, która trwa już 40 lat z okładem. Odpowiedź, jaką wtedy usłyszałem, była stanowcza, ale sensowna: - naucz się w końcu sam czytać! Tak było kiedyś. Obecnie słyszymy: - Mama, proszę, jeszcze jedną... godzinę, chwilę, rozgrywkę, a wszystko dotyczy smartfonów.
    Niestety lub stety, ale żyjemy w takich czasach, gdy pewne trendy wyznaczają na nas technologie i związane z nimi projekty. Smartfon zmienił już nasze życie w bardzo dużym stopniu, a to najprawdopodobniej dopiero początek.
    Jako rodzice oczywiście próbowaliśmy zakazywać czy całkiem blokować, ale to nie ma sensu. Bo pojawia się bunt oraz stwierdzenia "a inni mają i używają". Elektronika, a w szczególności urządzenia mobilne, stają się coraz częściej narzędziami szeroko rozumianej komunikacji, realizacji własnych pasji, kontroli procesów życiowych, a ich wykorzystywanie ma miejsce praktycznie codziennie. Sport, zabawa, kultura, zdrowie, sztuka, nauka, edukacja, pomoc społeczna, a obecnie medycyna czy pandemia. W tych i pewnie w jeszcze wielu innych dziedzinach życia ludzkiego obserwujemy zdecydowane uaktywnienie się tych technologii. Codzienne korzystanie z elektroniki nieustannie i znacząco zmienia nasze życie. W większości przypadków przynosi ono pozytywne efekty, takie jak wzrost poczucia bezpieczeństwa, większa i szybsza możliwość zdobywania niezbędnych informacji, nowe możliwości sieciowania swoich pomysłów, poglądów. Niekiedy jednak niekontrolowane wykorzystywanie mediów cyfrowych może wpływać negatywnie na psychikę i zdrowie. Pytanie: dobry czy zły pomysł? Dobry, ale zastosowany umiejętnie. Co to znaczy? Korzystamy z podpowiedzi specjalistów:
    - w świat mediów cyfrowych weszliśmy wspólnie z dziećmi
    - dzieci uczą się przez naśladowanie rodziców – unikamy notorycznego sięgania po telefon
    - stworzyliśmy zasady codziennego korzystania z mediów cyfrowych
    - postawiliśmy określone granice
    - wspólnie z dzieckiem spędzamy czas wolny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger