sobota, 1 lipca 2017

"Kruchość porcelany" – Monika Sawicka









Książka wydana pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach





"Nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że związek dwojga ludzi jest jak kwiat. Niepielęgnowany może umrzeć. A jeśli raz zwiędnie, bardzo trudno będzie przywrócić go do życia".



Widzisz piękną, młodą, zadbaną i bogatą kobietę, mającą przystojnego męża i córeczkę. Myślisz sobie wówczas, że jej życie z pewnością przypomina bajkę – ma wszystko, o czym zamarzy, zarówno prawdziwe uczucie, jak i dobra materialne. Gdybyś jednak wiedział, że za drzwiami jej domu rozgrywa się prawdziwy dramat – byłoby ci wstyd, że oceniasz sytuację wyłącznie po pozorach. Niestety wielu z nas tak właśnie robi, zbyt wielu.

Monika Sawicka to absolwentka stosunków międzynarodowych, z wykształcenia i zamiłowania dziennikarz. Matka dorosłej już córki Karoliny, posiada dystans do siebie oraz sporo pokory. Autorka znana jest z takich książek, jak "Demi Sec", "Gra wstępna", "Kolejność uczuć", "Dobrze, że jesteś" czy "Za rok o tej porze". Uwielbia wracać do powieści Williama Whartona pt. "Spóźnieni kochankowie". "Kruchość porcelany" to wznowienie debiutu pisarki z 2005 r.

Zuzanna Maks to kobieta, która według osób postronnych powinna być szczęśliwa. Jest mamą dorastającej córki Amelki i żoną, której byt materialny nie jest w żadnym stopniu zagrożony. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy z tego, że Zuzanna jest maltretowana zarówno psychicznie, jak i fizycznie przeze swojego męża. Bohaterka radzi sobie z tą traumą w swój własny, indywidualny sposób.

Przejmująca historia Zuzanny w całej swojej okazałości wywoływała we mnie wielokrotnie śmiech przez łzy. Dawno już bowiem nie czytałam takiej książki, która przedstawioną w niej historią, wzbudzałaby we mnie tyle przeróżnych uczuć, mieszając je ze sobą dość mocno. Otóż Monika Sawicka w "Kruchości porcelany" wykreowała dwie, splątane ze sobą płaszczyzny, które stanowią dla siebie zupełne przeciwieństwo. W utworze tym tragedia bowiem łączy się z komedią, a humor ze smutkiem - jak to w życiu, gdyż często swoje problemy przykrywamy płaszczem dowcipu, uśmiechu i udawanej radości. To najlepsza zbroja, w którą ubrała się bohaterka książki Moniki Sawickiej.

Bohaterka, będąca w pewnej części alter ego samej autorki. I nie jest to wyłącznie mój domysł, gdyż w samym wstępie do "Kruchości porcelany" Monika Sawicka podkreśla, że w temacie wątku przewodniego swojego utworu, czyli przemocy domowej, historia Zuzanny jest jej własną. Realizm sytuacyjny, jakiego trudno nie poczuć podczas zgłębiania przeżyć bitej, gwałconej i upokarzanej Zuzanny, wywołuje mnóstwo refleksji w temacie znęcania się nad człowiekiem oraz w temacie spustoszenia, jakie wywołuje ono w ludzkiej psychice. Myślę, że lektura tej książki może stać się asumptem do małych kroczków ku zmianom w życiach maltretowanych kobiet. Nie napisała jej bowiem osoba, która o znęcaniu się wie tyle, ile wyczyta w mądrych książkach. Napisała ją osoba, która doświadczyła tego na własnej skórze.

Zuzanna to bohaterka, którą życie doświadcza bardzo mocno. Nie dosyć, że jest ofiarą przemocy domowej ze strony męża, który ją zdradza, to do tego wszystkiego zostaje jeszcze dotknięta chorobą raka piersi. Tyle przeciwności losu, a ona próbuje i walczy po swojemu, by poczuć chwilę wytchnienia. Mam nadzieję, że jej postać stanie się inspiracją dla innych – do walki o własne szczęście.

Tytuł książki Moniki Sawickiej nawiązuje do samej treści fabuły, ale także ma wydźwięk metaforyczny, który można zrozumieć po przeczytanej lekturze. Nie jest to łatwa i przyjemna książka, gdyż pod płaszczem humoru, skrywa ukrytą głębię w postaci ludzkiej tragedii. Autorka poprzez "Kruchość porcelany" dała niewątpliwie świadectwo temu, że można pokonać własne demony.


 
Z Moniką Sawicką



21 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa tematyka. Na chwilę obecną raczej za trudna dla mnie, ale może kiedyś sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję patronatu, chętnie książkę bym przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam autorki, ale tematyką wygląda na ciekawą. Swoją drogą dobrze, że coraz więcej książek dotyka tematu przemocy domowej, bo to jednak spory problem społeczny, a zamiata się go niestety pod dywan...
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki o ciężkich tematach i tą zamierzam przeczytać. Chociaż muszę przyznać, że z przyjemnością więcej na jej temat tutaj u Ciebie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno nie jest to łatwa lektura, ale chciałabym się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że powieść przypadła Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę Ci że masz okazję poznać tyle osobowości ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję patronatu.
    Wiolu, wszystko mnie ciągnie do tej książki. Wpisuję na listę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję patronatu. Książka wydaje się być naprawdę ciekawa.
    Pozdrawiam!
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka niewątpliwie godna uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo fajna przyciągająca oko okładka;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dość niecodziennie zapowiada się połączenie takiej tematyki z humorem i trochę obawiam się czy taka mieszanka mogłaby do mnie trafić. Ale z drugiej strony skoro autorka pisze w oparciu o własne doświadczenia to może jednak powinnam dać powieści szansę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją w planach! Na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie czytałam, ale ma w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niby nie moja tematyka, bo wolę inne gatunki, ale brzmi całkiem ciekawie i w sumie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję patronatu! A sama tematyka książki wydaje mi się być bardzo prawdziwa i taka na czasie? Zamierzam przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nic nie czytałam tej autorki, ale w tym roku często sięgam po książki polskich pisarzy i pisarek, więc kto wie :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam, że bohaterka to alter ego pisarki.

    Przemoc domowa to bardzo trudny temat i ciężka sytuacja, trzeba mieć dużo siły, by z niej się wyrwać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka porusza ważne tematy życiowe, więc na pewno warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta książka chodzi za mną od kilku dni! Natykam się na recenzje i chyba sobie jej nie odpuszczę, bo tematyka mnie interesuje bardzo, a i pióro autorki chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)