niedziela, 26 lipca 2015

"Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli" - Ałbena Grabowska

















"Często byliśmy winni, popełnialiśmy błędy, ale wierzyliśmy, że tak trzeba...".




Czy można zżyć się z fikcyjnymi bohaterami trzytomowej sagi rodzinnej w taki sposób, że zamykając ostatnią stronę trzeciej części, odczuwa się wielki żal, że to już koniec? Oświadczam wszystkim niedowierzającym, że można. Można traktować klan Winnych niczym własną rodzinę, której perypetiom kolejnych pokoleń towarzyszyło się przez całe sto lat. Cóż to była za literacka, fascynująca podróż...

Ałbena Grabowska to z wykształcenia lekarz neurolog epileptolog, pracująca w Szpitalu Dziecięcym w Dziekanowie Leśnym. Autorka posiada bułgarskie korzenie, a jej imię Ałbena oznacza Kwitnącą Jabłoń. W swoim dorobku literackim może poszczycić się książkami dla dzieci, książką non-fiction, oraz powieściami dla dorosłych. Prywatnie matka trójki dzieci, uwielbiająca teatr i film. "Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli" to trzeci i zarazem ostatni tom sagi rodzinnej.

W roku 1971, w rodzinie Winnych rodzą się bliźniaczki, czyli córki Basi - Julia i Urszula, tym samym zasilając kolejne pokolenie w cud takich narodzin. Bohaterki dorastają w ciężkich dla Polski latach komunizmu, czyli w okresie ciągłego wystawania w kolejkach po najpotrzebniejsze produkty, czy też zdobywania pewnych rzeczy spod lady. Najmłodsze bliźniaczki Winne dorastają wraz Jeremim, chłopcem, który urodził się tego samego dnia co one, w tym samym, pruszkowskim szpitalu. Nowa rzeczywistość po obaleniu komunizmu, przynosi kapitalizm i pierwsze grupy przestępcze. W życiu Winnych dużo się zmienia, ale pewne wartości pozostają niezmienne.

Trzeci tom sagi rodzinnej o pokoleniu Winnych obejmuje okres od końca lat sześćdziesiątych do roku 2014, a więc obrazuje ciekawe czasy, w jakich przyszło żyć naszym rodakom. Ałbena Grabowska z doskonałym wyczuciem wplata w losy znanej czytelnikom rodziny elementy charakterystyczne dla tamtych czasów, czyli masowe strajki, ogłoszenie stanu wojennego i puste półki, które stały się już swoistym symbolem tego okresu. Pokazując perypetie kolejnego pokolenia bliźniaczek, przypomina także o wybuchu elektrowni w Czarnobylu, o obradach Okrągłego Stołu, upadku komunizmu i szalonych w wielu aspektach latach dziewięćdziesiątych, w tym powstaniu mafii Pruszkowskiej i Wołomińskiej, które wzajemnie się ze sobą zwalczały. Autorka pewne fakty historyczne i obyczajowe jedynie sygnalizuje, a inne dość obszernie opisuje, dzięki czemu ukazany w książce przekrój tych wszystkich lat jest świetną panoramą zmian, jakie zachodziły w naszym kraju. I muszę przyznać, że warstwa ta okazała się dla mnie tak samo przyjemna, jak zgłębianie dalszych losów mojej ulubionej literackiej rodziny. Pojawiła się bowiem we mnie spora doza sentymentu dla lat dziewięćdziesiątych, bowiem Ałbena Grabowska przypomniała mi o wielu elementach charakterystycznych dla tamtych czasów, o których zwyczajnie zapomniałam.

Wielopokoleniowa rodzina Winnych stanowi doskonały wzór etosu polskiej rodziny, jako jednej z najtrwalszych wartości w naszej kulturze. Każdy tom sagi i również ten ostatni pokazuje, jak silne są rodzinne więzi, ile dobrego daje obopólne wsparcie i bezwarunkowa miłość. Powieść podkreśla, jak ważny jest rodzinny dom, korzenie z jakich się wywodzimy, a także pokazuje w pełni znaczenie więzi rodzinnych dla całego naszego życia. Członków klanu Winnych dopadają bowiem różne nieszczęścia pod postacią raka, alkoholizmu czy chociażby anoreksji, ale w jedności ich rodziny jest siła i moc. Mijają lata, przemija życie, kolejni członkowie rodziny umierają, a wsparcie i szacunek jest nieodłączną treścią życia kolejnych pokoleń. Nie wierzycie w siłę i moc takich więzi? Ta książka Was przekona, że z rodziną nie wychodzi się tylko ładnie na zdjęciu. Prawdziwe więzi są bowiem w stanie zdziałać cuda.

"Stulecie Winnych. Ci, którzy wierzyli" to podobnie, jak dwa poprzednie tomy dynamiczna akcja z wieloma wydarzeniami, które trudno przewidzieć. Wiele się bowiem dzieje, pojawiają się nowi bohaterowie, a także powracają starzy, znani z poprzednich części. Bardzo trafionym pomysłem było w tym aspekcie zamieszczenie na końcu książki drzewa genealogicznego, bowiem jeśli ktoś czyta sagę z przerwami, może mieć problem z przypomnieniem sobie koligacji rodzinnych niektórych osób.

Z bohaterami mieszkańców Brwinowa zżyłam się bardzo mocno, z czego nie zdawałam sobie sprawy, dopóki nie odłożyłam ostatniego tomu tej sagi. Wzruszenie, ciekawość i konsternacja – takie uczucia towarzyszyły mi podczas lektury ostatniej części. Cóż, bohaterowie stworzeni piórem Ałbeny Grabowskiej nadal żyją i być może za jakiś czas autorka dopisze kolejną część obrazującą ich dalsze losy. Trzy tomy, mnóstwo historii i pełna gama uczuć – proszę o więcej takich dzieł.


Ałbena Grabowska


Rekomendacja recenzji na portalu



Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz Wydawnictwu Zwierciadło

41 komentarzy:

  1. Saga rodzinna autorstwa Ałbeny Grabowskiej już od jakiegoś czasu wzbudza moje zainteresowanie i jeżeli znajdę tylko czas, to na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała saga jeszcze przede mną, ale przymierzam się do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, odkąd recenzowałaś poprzednie części, mówiłam sobie: a, fajna, może sięgnę. Ale teraz stwierdzam, że natychmiast dopiszę do listy. Czuję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na półce inną książkę autorki ,,Coraz mniej olśnień". Zobaczymy jak mi się spodoba :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam całą trójkę :) Bardzo mi ta saga przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podzielam w całości tę opinię i emocje. Rodzina jest tutaj nierozerwalną osnową, wokół której oplata się wielowątkowa fabuła. Żal było rozstawać się z bohaterami. Zawsze mogę kiedyś wrócić, bo mam własną Sagę Winnych. Polecam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja planuję rozpocząć swoją przygodę z twórczością tej autorki od "Coraz mniej olśnień" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwa tomy za mną, trzeci czeka na półce, tylko, że ja chwilowo cierpię na permanentny brak czasu :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam całą trylogię na półce, tylko ciągle brakuje mi czasu by ją zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie czytałam żadnej z tych książek...

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam sagi i kolejne tomy wydanych już książek, bo zawsze można wrócić do historii, którą się czytało i przeżywać na nowo. O "Stuleciu winnych" nie słyszałam, ale czas najwyższy nadrobić zaległości!

    OdpowiedzUsuń
  13. Poluję od razu na wszystkie tomy! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam kiedyś podobną historię i bardzo mi się podobała, więc chętnie spróbuję i z tą powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm chyba z każdą przeczytana recenzją książki, sama nabieram chęci, by ją przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio odkryłam, że moja biblioteka ma wszystkie tomy tej Sagi. Kobietki z Klubu Dyskusyjnego Książki będą ją omawiać we wrześniu. Postanowiłam i ja do nich dołączyć, o ile termin mi podpasuje, więc Sagę będę czytać pod koniec września.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tym razem nie czytałam recenzji, poza ostatnim akapitem, bo za mną dopiero pierwszy tom sagi. Muszę wreszcie znaleźć czas na dwa kolejne, bo to wstyd, żeby tyle czekały;)

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę ją czytnąć:) jak skończę wszystkie książki Magrit Sandemo to zabieram się za te:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusi mnie ta saga ogromnie i chyba się wreszcie na nią zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam zamiar poznać tę trylogię, gdyż czytam o niej właściwie same dobre opinie. Chętnie wybiorę się w taką literacką podróż i poznam wielopokoleniową rodzinę, która dba o siebie i wspiera się nawzajem w trudnych sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Same pozytywne recenzje na temat tej trylogii, chyba nie mam wyjścia - muszę przeczytać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mnie intryguje ta trylogia. Muszę w końcu sięgnąć po pierwszy tom, zwłaszcza że wszyscy tak zachwalają ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Doskonale wiem, o czym piszesz, bo ja też zżyłam się z Winnymi i było mi żal kończyć ten ostatni tom... Przepiękna saga rodzinna. Do polecenia każdemu:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. dawno nie czyatlam trylogii:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z sagą można się bardzo zżyć, ojj bardzo ;) Czuję, że to dobra trylogia, ale chyba jednak nie do końca dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Paulina czytała wszystkie powieści tej pisarki i również jest oczarowana tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też życzyłabym sobie więcej takich powieści, bo dla mnie Stulecie Winnych to trochę taka Jeżycjada dla dorosłych.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie czytałam tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam się nad tą serią, tak wiele osób poleca, że chyba nie mogę już jej dłużej odkładać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Początkowo nie ciągnęło mnie do "Stulecia winnych", ale kiedy przekartkowałam wszystkie części w księgarni, od razu zapałałam ochotą na tę sagę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmm wydaje się ciekawe, dawno już nie czytałam książki osadzonej w różnych okresach polskiej historii, kto wie może po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie pożyczyłam z biblioteki i będę czytać, dwie poprzednie bardzo mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurde, bardzo dawno nie czytałam żadnych książkowych nowości... Chyba muszę zerknąć i sobie coś kupić :) Kojarzę jedynie okładkę tej książki z lubimy czytać :p

    OdpowiedzUsuń
  34. Przede mną ciągle tom II i III ale znając autorkę to będzie emocjonalna masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Obawiam się, że ta seria nie jest w zupełności dla mnie.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Przeczytałam całą sagę i jestem nią zachwycona. Chciałabym zapytać czy znacie jakieś książki, które również przedstawiają sagę rodzinną? Mam ochotę na kolejne tego typu książki, ale nie wiem po co sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)