Przez milion burz – Agata Czykierda-Grabowska

 


"Za to uczucie mógłbym przejść przez milion burz".


Ta książka to prawdziwy comfort book, doskonale wpisująca się w nurt tzw. literatury kocykowej. Zachwycająca przepięknym wydaniem z barwionymi brzegami, otulająca i wywołująca sporo nostalgii, dając przy tym nadzieję każdemu, kto znalazł się na życiowym rozdrożu. Nie znajdziecie w niej nic nowego, bo na historię ukazaną na jej stronach składa się dokładnie to, co znamy i to, co lubimy. 

Agata Czykierda-Grabowska w swoich książkach stawia na prostotę oraz realizm i zawsze bierze odpowiedzialność za to, co oddaje w ręce czytelników. Pisanie książek stało się dla niej rozszerzeniem najukochańszej pasji, czyli czytania. Jest cyniczką o romantycznej duszy. Wraz z mężem i córką mieszka w Ząbkach pod Warszawą.

Martyna straciła pracę w korporacji i pozostając bez środków do życia postanawia wyjechać na wieś. Kobieta planuje posprzątać opuszczone gospodarstwo dziadków i przygotować całą posesję do sprzedaży. Już pierwszego dnia przeżywa nieoczekiwany atak nietoperza, w wyniku czego trafia do miejscowej przychodni. Tam spotyka Huberta, swoją młodzieńczą miłość. Wspomnienia letnich dni wracają do obojga ze zdwojoną siłą.

Najnowsza powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej to historia drugich szans, jakie czasami podsyła nam kapryśny los. Historia z motywem przewodnim pod postacią burzy będącej symbolem życiowych zawirowań, dla czytelnika staje się pomostem przenoszącym do nastoletnich czasów i pierwszych miłości. Obecne w fabule retrospekcje wywołują nostalgiczny i nieco melancholijny nastrój związany ze wspomnieniami sielskich wakacji u dziadków. Ta warstwa przywołuje beztroskę tamtych lat dlatego tak dobrze jest się w niej zanurzyć.

Dla Martyny powrót do starego domu staje się w pewnym sensie powrotem do samej siebie. Dzięki zastosowaniu przez autorkę pierwszoosobowej narracji bohaterki, czytelnik może wejść w głowę osoby, która pracy w korporacji podporządkowała niemal wszystko i nagle zostając z niczym, odkrywa, że posiada jednak wiele. Martyna to z pewnością bohaterka, która wzbudza ambiwalentne uczucia i początkowo można jej nawet nie polubić. Taka skomplikowana kreacja, pełna wewnętrznej sprzeczności to niezaprzeczalnie wartość dodana całej tej historii.

"Przez milion burz" to powieść obyczajowa z romansowym sznytem. Wątek romantyczny nie jest jednak w tej książce wiodący, gdyż to w głównej mierze opowieść o odnajdywaniu siebie na nowo. O zmianach, jakie generuje w nas życie i o decyzjach, które przestawiają zwrotnice naszych losów. Z historii Martyny i Huberta można się wiele nauczyć i warto wynieść z tej książki jak najwięcej dla siebie.

Agata Czykierda-Grabowska oddała w ręce czytelników wartościową i mądrą opowieść o ludziach takich jak my, dlatego tak łatwo utożsamić się z jej bohaterami. "Przez milion burz" to świetna propozycja dla wszystkich miłośników dobrej prozy obyczajowej i dla wszystkich okładkowych srok, gdyż wydanie tej książki jest zachwycające.


Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Zwierciadło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger