środa, 18 czerwca 2014

"Parabellum. Horyzont zdarzeń" – Remigiusz Mróz









"Jest wojna, musimy robić wszystko, żeby przeżyć".


Pierwszy tom wojenno-przygodowego cyklu o nazwie "Parabellum" przeniósł mnie w czasy zawieruchy wojennej roku 1939. Tytułowa prędkość ucieczki zawładnęła mną, nie pozwalając się wydostać spod jej wpływu – wpływu talentu prozatorskiego Remigiusza Mroza. Nie inaczej, sytuacja przedstawia się z drugim tomem – po raz kolejny przekonałam się, że horyzont wyobraźni autora jest nieograniczony.

Remigiusz Mróz to doktorant w Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego, który może pochwalić się kilkoma publikacjami naukowymi, w świecie literackim natomiast zadebiutował powieścią pt. "Wieża milczenia". Autor na swojej stronie stwierdza, iż cierpi na obsesyjno-kompulsywne zaburzenia funkcjonowania w wyniku których posiada kilkanaście niewydanych dotychczas powieści historycznych, politycznych oraz science-fiction. "Parabellum. Horyzont zdarzeń" to druga część cyklu, której pierwszy tom "Parabellum. Prędkość ucieczki" został bardzo dobrze przyjęty przez rzesze czytelników.

Październik 1939 roku, Staszek i Maria uciekają z Rawicza przed zemstą Christiana Leitnera, którego zostawili nieprzytomnego w ratuszu. Ich celem jest Francja, w której to w końcu poczują się bezpieczni. W tym samym czasie brat Staszka – Bronek wraz z resztą swojego oddziału próbuje dotrzeć na Kresy, by odnaleźć swoją byłą narzeczoną Anielę. Kapitan Obelt natomiast, wbrew przewidywaniom nadal żywy, trafia do jenieckiego obozu. Bohaterowie znani z pierwszej części, muszą zmierzyć się nie tylko z nieludzkimi niemieckimi żołnierzami, ale także z napływającą sowiecką agresją.

Z pewnością drugiego tomu cyklu "Parabellum", nie można czytać nie znając części pierwszej. Trzeba jasno podkreślić, iż to bardzo istotne, by całą serię zacząć od początku, gdyż wydarzenia opisane w drugim tomie, nawiązują bezpośrednio do części pierwszej, w której przecież działo się naprawdę wiele. Podobnie jest w "Horyzoncie zdarzeń", Remigiusz Mróz stawia bowiem na dynamikę fabuły swojej książki, stwarzając w ten sposób brawurową powieść napisaną z dużym rozmachem. To, co mojej osobie niesamowicie odpowiada i wpływa na mój bardzo pozytywny odbiór prozy autora to trafiona konstrukcja książki. Otóż, autor dzieli losy wykreowanych przez siebie bohaterów i wielotorowo - w postaci krótkich rozdziałów oznaczonych datą i miejscem akcji - miesza wydarzenia będące ich udziałem, a następnie komplikuje to wszystko jeszcze bardziej – urywając akcję w kluczowych momentach. Zabieg taki bezsprzecznie działa na pracę wyobraźni, wyzwalając pragnienie szybkiego dokończenia książki, by przekonać się jak potoczą się losy bohaterów. Niewątpliwie więc to, co może Was przekonać do tego cyklu to wartka akcja i nieprzewidywalne zwroty akcji - a wszystko to osadzone w bardzo trudnych dla Polski czasach – agresji niemiecko-radzieckiej.

Cztery perspektywy, jakie przedstawia nam autor budują całą, dynamiczną akcję. Takie, trafione moim zdaniem ujęcie, idealnie wpasowuje się w kanon powieści wojenno-przygodowej, w której nie może zaistnieć choćby chwila znużenia, cały czas bowiem musi się coś dziać. I tak właśnie przedstawia się fabuła "Horyzontu zdarzeń" - wraz ze Staszkiem i Marią przedostajemy się do Francji, wraz z Obeltem trafiamy do obozu, wraz z Bronkiem przeżywamy katorgę jazdy bydlęcym pociągiem i również wraz z najbardziej kontrowersyjną postacią, czyli Leintnerem wyruszamy w pościg za zbiegami, celem obrony jego honoru. W pierwszej części zaintrygowała mnie postać tego zapadającego w pamięć Niemca i muszę przyznać, że bohater ten staje się coraz bardziej tajemniczy. Zastanawiam się, jaki pomysł na kreację tej postaci ma Remigiusz Mróz - to niewątpliwie największy sekret tego cyklu, który dopiero czeka na odkrycie przez głodnych wiedzy czytelników.

Oprócz warstwy typowo przygodowej, nastawionej na dynamikę i ciągłe zaskakiwanie czytelnika, Remigiusz Mróz zadbał również o kilka elementów nawiązujących do tragicznej historii tamtych lat. Bestialstwo i brak jakichkolwiek zahamowań wchodzącej na teren Polski Armii Czerwonej, poprzez sugestywne opisy zachowań rosyjskich żołnierzy – mrożą krew w żyłach. Mowa tutaj o gwałtach, morderstwach i całkowitym zezwierzęceniu ludzi. Fabuła nie obfituje w dużą ilość takich odniesień, jednak w takim gatunku jest wystarczająca. 

Remigiusz Mróz definiuje tytuł drugiej części cyklu, czyli "Horyzont zdarzeń" jako granicę, po której przekroczeniu nie istnieje możliwość wyrwania się z pola grawitacyjnego czarnej dziury. Po lekturze dwóch części serii "Parabellum" już wiem, że czytając pierwszą – przekroczycie granicę, za którą nie będzie już możliwości odwrotu. Będziecie musieli więc przeczytać i drugą, która utrzymuje poziom rozpoczętego cyklu. Szanowny Autorze, kiedy część trzecia? Czytelnicy bowiem nie mogą się jej już doczekać. 

 
Remigiusz Mróz



Recenzja tygodnia (20.04.2015 r. - 26.04.2015 r.) na portalu


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica oraz autorowi
http://www.wydawnictwoerica.pl/

Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html



30 komentarzy:

  1. Ten cykl staje się coraz popularniejszy w blogosferze. Muszę bliżej mi się przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka według mnie jest średnia. Autor owszem odrabiał lekcje z historii ale korzystając z googla. Nie dałem rady przebrnąć przez nią. Jeśli ktoś interesuje się historią to nie dla niego.
      Jeśli ktoś nie interesuje się to może go pociągnąć warstwa przygodowa tylko uwaga! Nie traktować jako historii, więc z tym zachwytem o ukazaniu życia z epoki bym nie przesadzał.
      Damian2

      Usuń
  2. Zazwyczaj nie sięgam po tego typu gatunek literacki, ale jest w powyższej serii coś takiego, co mnie ogromnie intryguje, dlatego chyba dam jej szansę poznania jak trafi się taka okazja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka. Czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja ukazała się również na Przy kawie z książką, więc powtórzę moje wcześniejsze słowa:
    Wszystko co związane z wojną musi być moje! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że ,,Prędkość ucieczki" była nieco lepsza niż ,,Horyzont zdarzeń", ale nie zmienia to faktu, że cały ten cykl jest godny polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam wcześniej do czynienia z takim gatunkiem i jakoś nigdy nie odczuwałam większej potrzeby, by to zmieniać. Ale ta książka ma bezsprzecznie to coś, co każe po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze tylko jedna książka i już zabieram się za drugą część Parabellum. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już tom 2., a ja nawet na 1. okiem nie rzuciłam:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że nie jest to gatunek dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam i bałam się tej książki, ale kiedy tylko zaczęłam ją czytać: przepadłam. Dlatego nie zniechęcajcie się tym, iż jest literaturą wojenną, ponieważ są tam wątki miłosne, rodzinne, jest po prostu o życiu w tamtych czasach. :)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba ta seria, Babci zresztą też. Czekamy na ciąg dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak dobrze zapowiadająca się seria, a ja nic o niej nie wiem... Zaległości :<

    OdpowiedzUsuń
  12. To chyba jednak nie jest moja bajka, niemniej recenzja bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się całkiem interesująco ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele o niej czytałam, bo przyznam że sama nie wiem czy to książka dla mnie. Choć po Twojej recenzji jestem bardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś nie miałam ochoty na tą książkę, choć czytałam jej pozytywną recenzję, teraz coraz bardziej się do niej przekonuję :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam kilka bardzo pozytywnych recenzji tej książki, ale coś czuję, że niestety to książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Książka czeka :) Po Twojej ocenie coraz bardziej przebieram łapkami w jej kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolejna świetna recenzja tej książki. Chyba muszę się poważnie zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba musi to być super książka i w ogóle cykl. co zaś do Akedemii Leona Koźmińskiego mnóstwo młodych talentów tam pracuje. a ja trochę przerwy miałam, ale już zaczyna być nieco więcej czasu, jeszcze chwila i zasłużony odpoczynek. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ naczytałam sie pozytywnych opinii tego cyklu - Twoja kolejna :) - najwyższy czas zainteresować się i poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. o lubię takie klimaty, chętnie sięgnę po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, tak, Panie Remigiuszu! "Kiedy część trzecia?" Czytelnicy już wyczekują kolejnej części! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieszę się, że dołączyłaś do grona osób, które przeczytały i zachwyciły się II częścią "Parabellum". Bardzo udany cykl. Czytanie było przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak najbardziej jestem na tak:) Koniecznie muszę zapoznać się z cyklem! Szczególnie, że i ja słyszę o nim praktycznie same pozytywy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)