Wilcze sekrety – Przemysław Kawecki

 


"(…) mazurskie cmentarze mają w sobie nawet po latach subtelny urok zmuszający do refleksji nad życiem i przemijaniem…".


Las będący największym strażnikiem mazurskich tajemnic mógłby wiele opowiedzieć o czasach już minionych i o ludziach, którzy w nim żyli i umierali. Jak pokazuje ta książka, wiele do opowiedzenia na ten temat ma również Przemysław Kawecki, który zabiera czytelnika nad jezioro Omulew. Jezioro skrywające wiele sekretów. 

Przemysław Kawecki jest miłośnikiem historii i pasjonatem Mazur, a także salezjaninem, który pracował w Telewizji Polskiej i Religia TV. Obecnie tworzy popularny kanał internetowy "Mazurskie tajemnice", w którym odsłania nieznaną dotychczas historię tego regionu.

Sierpień 2010 r. Kuba to student historii, który przyjeżdża na Mazury. Jego celem jest rozwikłanie zagadki jeziora Omulew dotyczącej końca II Wojny Światowej. Podczas swojego prywatnego śledztwa poznaje Ines, mieszkankę Nidzicy, która staje się towarzyszką jego poszukiwań. W mazurskich lasach młodzi próbują rozwikłać sekret sprzed lat, ale pewne tajemnice nie powinny ujrzeć światła dziennego.

"Wilcze sekrety" to książka balansująca na granicy dreszczowca i powieści przygodowej, która już od samego początku, bo od Prologu, serwuje czytelnikowi uczucie niepokoju, jakie nie opuszcza go aż do ostatniej strony. Ten klimat nie mógłby być aż tak mocno odczuwalny, gdyby nie miejsce akcji, czyli Mazury. Przemysław Kawecki w swojej powieści odczarowuje bowiem trochę zakorzeniony w świadomości turystów obraz sielskich Mazur i odsłania nieco zapomnianą historię tych ziem. Czytelnik wraz z bohaterami zwiedza stare bunkry, które jak tłumaczy autor w czasach swojej świetności bywały całkiem przytulne. Poznaje cmentarze, o których już teraz nikt nie pamięta i zanurza się w przeszłości, która jak się okazuje, jest nadal żywa. Te elementy budują cały posępny i nieco melancholijny klimat "Wilczych sekretów".

Przemysław Kawecki umiejętnie połączył ze sobą przeszłość ze współczesnością, tworząc dwutorową narrację. Akcja z roku 2010 r. przeplata się bowiem w fabule z wydarzeniami z roku 1944 r., by w pewnym momencie spleść w jedną całość nierozwiązane zagadki i głęboko skrywane sekrety. Obydwie płaszczyzny czasowe charakteryzują się wartką akcją i każda z nich niesie ze sobą inny ładunek emocjonalny. Jedna odkrywa bowiem nieznaną historię tego zakątka na mapie naszego kraju, a druga pokazuje jak dualistyczna jest ludzka natura. Świetnie obrazują te dwie płaszczyzny bohaterowie tacy jak Ines, która dzięki Kubie poznaje miejsce, w jakim mieszka i jej dziadek, postać tajemnicza, której przypisano znaczącą rolę w całej tej opowieści. 


Pasja Kuby do odkrywania tajemnic historii to zdecydowanie ta część osobowości protagonisty, z jaką Przemysław Kawecki ma wiele wspólnego. Widać to podczas lektury "Wilczych sekretów", gdyż książka oprócz swojego waloru rozrywkowego, posiada bogatą płaszczyznę edukacyjną, będącą jej wartością dodaną. Autor wplata bowiem w fabułę liczne ciekawostki związane z historią Mazur, zarówno te dotyczące lat wojennych, jak i te rozpalające wyobraźnię, jak wspomnienie baśni o Złotych Górach czy też skarbu Samsonowa. Dzięki temu, czytanie tej powieści staje się lekcją historii tego regionu podaną w przystępny i atrakcyjny sposób.

Po lekturze książki Przemysława Kaweckiego zmieniła się moja perspektywa spojrzenia na urokliwe Mazury. Przyznaję również, że zaszczepiona w latach młodzieńczych przez Zbigniewa Nienackiego pasja do odkrywania tajemnic historii, została dzięki tej powieści solidnie nakarmiona. Mam więc nadzieję, że nie trzeba będzie zbyt długo czekać na kolejną część tej historii, gdyż zakończenie "Wilczych sekretów" pobudziło mój czytelniczy apetyt na więcej.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Esprit.

2 komentarze:

  1. Tym razem w sumie - moja tematyka, pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie to cos dla mnie - od kiedy moja druga połówka sprawiła mi w prezencie czytnik ( po tym jak straciłam poprzedni) to czytam ku mojemu zaskoczeniu dużo więcej co bardzo mnie cieszy. Książką dopisana do listy :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger