Maniusia pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach
Już jutro swoją premierę będzie miała nowa książka Anny B. Ignatowskiej pt. "Maniusia". To historia oparta na faktach opowiadająca o wojennych losach dalszej rodziny autorki, widzianych z perspektywy dziecka, którym była wówczas tytułowa bohaterka. Subiektywnie o książkach patronuje medialnie tej książce 😀
Rok 1939, Lubraniec.
Siedmioletnia Maniusia marzy o rozpoczęciu nauki w szkole. Jednak 1 września Niemcy atakują Polskę. Zamiast pisania i czytania, Maniusia uczy się bać po cichu i znikać, gdy gestapo puka do drzwi. Dziewczynka dorasta w cieniu okupacji, jej tata trafia do więzienia, a później do obozu Gross-Rosen. Pomimo tych ciężkich doświadczeń dziewczynka się nie poddaje. Ze zmienionym imieniem próbuje stawić czoła rzeczywistości, w której nawet dzieci muszą dźwigać ciężar wojny.
Czy jej rodzinie uda się przetrwać i na nowo połączyć?



Myślę, że z tej perspektywy czas okupacji jest jeszcze straszniejszy. Żadne dziecko nie powinno znać wojny.
OdpowiedzUsuńWiolu, gratuluję kolejnego wspaniałego patronatu medialnego. Historia Maniusi zapowiada się niezwykle poruszająco, zwłaszcza że została oparta na prawdziwych wydarzeniach i pokazana z perspektywy dziecka. Z wielką chęcią przeczytam Twoją recenzję i dowiem się więcej o tej książce, bo takie opowieści zawsze zostawiają w sercu głęboki ślad i skłaniają do wielu życiowych refleksji.
OdpowiedzUsuńAleż pięknie wydana. Na pewno ją kupię.
OdpowiedzUsuńQué bonito. ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję patronatu!
OdpowiedzUsuńGratuluję patronatu!
OdpowiedzUsuńWażne są takie powieści.
OdpowiedzUsuńGratuluję fajnego patroantu :)
OdpowiedzUsuń