Moda na używane przedmioty, w tym na książki

 

Nasz świat co jakiś czas przechodzi różnego rodzaju przemiany. Jedną z nich w ostatnim czasie jest większa dbałość o środowisko naturalne. Istnieje wiele sposobów na to, aby w codziennym życiu zmniejszyć skutki oddziaływania na naszą planetę, np. korzystanie z używanych rzeczy, zamiast kupowania nowych. To działanie, jest niczym icecasino bonus bez depozytu, ponieważ wybierając używane rzeczy, zyskujemy podwójnie. Zobaczmy, co sprawia jeszcze, że używane rzeczy są tak modne.


Ograniczenie konsumpcjonizmu i oszczędzanie

Moda na używane rzeczy jest z nami już wiele lat, jednak w ostatnim czasie zwiększyła swe zasięgi. Pierwsze, co może przyjść nam do głowy, myśląc o używanych przedmiotach, to oczywiście ubrania. Ich ilość na całym świecie jest ogromna i rokrocznie produkowane są kolejne tony ubrań, które w konsekwencji trafią na wysypiska śmieci. Na szczęście moda na ubrania z drugiej ręki stała się popularna i to na tyle, że można ograniczyć kupowanie nowych sztuk. Są sklepy z używaną odzieżą, miejsca wymiany, akcje zbierania używanych ubrań i przekazywania ich potrzebującym. Ponadto stare ubrania można przerobić na zupełnie nowe, zrobić z nich ścierki, poszewki, wycieraczki, maskotki itd., zaś stare koce i ręczniki można oddać do schroniska dla zwierząt. Dzięki takiemu rozwiązaniu ograniczamy ilość materiałów trafiających na wysypisko, a przy okazji oszczędzamy pieniądze, które możemy wydać na zupełnie inne potrzeby. Wymianie i odnawianiu, podlegają także meble. Wiele osób tworzy ogłoszenia w internecie, chcąc pozbyć się używanych mebli i dodatków. Można także zorganizować wyprzedaż garażową, zaś w niektórych krajach np. skandynawskich, modne są sklepy z meblami z drugiej ręki. Za naprawdę niewielkie pieniądze można wyposażyć mieszkanie czy dom, kupić w dobrym stanie wyjątkowy mebel, który posłuży nam przez kolejne lata. Do popularnych używanych rzeczy należą również książki, sprzęt elektroniczny i sportowy, zabawki itp. Kupując dobrą rzecz w okazyjnej cenie, możemy czuć jednocześnie oszczędność i satysfakcję z większego pożytku dla planety.


Oryginalne, ponadczasowe przedmioty

Nierzadko zdarza się tak, że pośród oddanych do ponownego użytku przedmiotów, można znaleźć prawdziwe i wyjątkowe perełki. Czy to unikatowe książki, elementy porcelany z dawnych lat, ubrania z dobrych firm odzieżowych, czy klimatyczne dodatki za niską cenę, których zakup będzie dla nas miłym doświadczeniem. Możemy mieć poczucie wejścia w posiadanie wartościowych rzeczy. To szczególne znaczenie może być nadane tylko przez nas, a czasem faktycznie znajdziemy przez przypadek coś wyjątkowego i cennego. Wielu artystów, rzemieślników stara się w swej pracy i swoich dziełach wykorzystać używane przedmioty. Są też tacy, którym przyświeca ratowanie kultowych rzeczy przed zniszczeniem. Piękną akcją jest facebookowa społeczność o nazwie ”uwaga, śmieciarka jedzie”. Zrzesza ona osoby, które mają do oddania stare meble i akcesoria oraz osoby, które zgłaszają chęć ich zabrania. Tak naprawdę, to każdy może zostać członkiem tej grupy i wstawiać posty ze zdjęciami i lokalizacją pozostawionych przedmiotów przy altance śmietnikowej. Wiele osób czeka tam na swoje wymarzone rzeczy, których ktoś inny już nie potrzebuje.


Ekologia i styl

Działania ekologiczne na rzecz ziemi i ochrony środowiska, są bardzo rozpowszechnione. Niektóre przepisy odgórnie nakładają na ludzi pewne określone zachowania i działania w obrębie ich państwa, miejsca zamieszkania. Coraz bardziej świadome społeczeństwa idą o krok dalej i organizują o wiele więcej akcji, które mają na celu edukowanie i praktyczne zastosowanie szerokiej wiedzy. Informacje te są m.in. o nowych technologiach, dbaniu o naturalne zasoby, o szeroko pojętym recyklingu, w którym wykorzystujemy ponownie właśnie różnego rodzaju przedmioty. Czasami można odnieść wrażenie, że bycie “nie eko” jest passé, a nawet czymś godnym potępienia. Ważne przy tym jest, aby ta moda nie przysłoniła najważniejszego celu, jakim jest dbałość o dom nas wszystkich - Ziemię.



Moda na używane książki była obecna w moim życiu od zawsze. Pokaźna część mojej wielotysięcznej biblioteczki to bowiem właśnie książki z drugiej ręki. W dobie rosnącej inflacji i niedoboru papieru na rynku, warto więc odwiedzać lokalne antykwariaty, albo właśnie w sieci szukać  interesujących nas tytułów, które kupimy o wiele taniej. Mówię więc zdecydowane TAK modzie na używane przedmioty. A wy?

23 komentarze:

  1. Ja też Wiolu mówię tak ;-) . Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jakoś nie mogę się do tej mody przekonać. Lubię rzeczy nowe , których mogę używać tylko ja. Niemniej jednak Twój tekst umieszczę w swoich kwietniowych inspiracjach internetowych.

    OdpowiedzUsuń
  3. W mojej biblioteczce również wiele książek to te z drugiej ręki - przeczytane wcześniej przez kogoś i polecone. Osobiście raczej nie pozbywam się książek, które mi się podobały (kolekcjonuję je na dowód, że przeczytałam, jak stwierdziło już kilka osób ;) ) ale jeśli wiem, że do jakiejś już nie wrócę i będzie tylko się kurzyć to chętnie puszczam je w świat. :) Także również mówię tej modzie tak i zdecydowanie ją popieram. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czytać używane książki. One mają duszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię stare, pożółkłe książki, wcale mi to nie przeszkadza w odbiorze. Kiedyś czytałam właśnie takie stare wydanie Sherlocka Holmesa i muszę przyznać, że klimat powieści lepiej mi się odbierało w tym starym wydaniu niż nowym. Niby historia ta sama, ale aura inna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie stare ksiażki mają coś wyjątkowego w sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem na tak, wymieniam się na książki, wymieniam się na puzzle, a rzeczy, które się popsuły, rozpruły próbuję naprawić. Dopiero jak się nie da to kupujemy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam swój ulubiony antykwariat. Przy każdej wizycie znajduję tam coś ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam sporo książek używanych w biblioteczce. Mam również ulubiony antykwariat. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem za kupowaniem używanych przedmiotów, jeśli jest to możliwe: ubrań, czasami mebli, książek też. Ostatnio zamawiałam używany podręcznik potrzebny mi na zajęcia i jest w stanie praktycznie idealnym, ma delikatne zagniecenia, ale dla mnie to nie problem, tym bardziej że nowy kosztował 3 razy tyle. Często też kupuję książki w outletach, takie, które mają jakieś wady, przez które nie zostały wystawione w księgarniach, ale które kompletnie nie przeszkadzają w użytkowaniu, a są jedynie wizualne np. właśnie jakieś zagięcia, pożółknięte brzegi, ubytki w okładkach. Często kosztują grosze, wystawione są za jakieś symboliczne kwoty, ale nie ma na nie zbyt wielu chętnych, bo wyglądają źle.

    OdpowiedzUsuń
  11. W zasadzie to od dawna wolę lumpeksy od zwykłych sklepów. Jedynie butów czy bielizny nie zdecydowałabym się kupić z drugiej ręki. A co do książek - uwielbiam te już używane. W zasadzie baaaaaaardzo rzadko kupuję coś, co nie jest z antykwariatu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś nie wyobrażałam sobie chodzić do lumeksów, kojarzyły mi się ze zjadanymi przez mole szmatami, ale bardzo się myliłam! Kupiłam cudne kurtki i sukienki z drugiej ręki <3
    A co do książek, bardzo rzadko je kupuję, trzymam się jedynie listy, którą bardzo chcę mieć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kupować tzw. "książki niespodzianki" - zapakowane i podpisane jedynie cytatem, w antykwariatach. Czasem trafiają się perełki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Używane przedmioty też są super, nie dość, że mają duszę to są tańsze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzielę się książkami z bibliotekami, dając im drugie życie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Też często kupuję używane książki. Fajnie, że ta gospodarka współdzielenia staje się coraz popularniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kupować używane książki, płyty, meble i porcelanę vintage ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mówię tak używanym przedmiotom. U nas w GOK-u jest drabina z półkami, na której można zostawić lub zabrać kwiaty doniczkowe. Brakuje jeszcze jakiejś szafy z rzeczami czy bibelotami oraz lodówki na żywność. W dużych miastach dzieje się o wiele więcej w tym temacie.
    Radosnego Alleluja oraz wszelkiego dobra na nadchodzące dni. Pozdrawiam Violu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger