"Wszystkie barwy roku. Wyjątkowe opowieści na 12 miesięcy"





Książka wydana pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach



"(…) nieszczęścia chodzą parami. Mnie się jednak wydaje, że często sami dobieramy je w pary. Na własne życzenie".


Od czasu do czasu lubię urozmaicić swoje czytelnictwo krótką formą. Wiem, jak trudno jest zmieścić pisarzowi swoje myśli w określonej ilości znaków i jak trudno jest zamknąć daną historię, gdy jeszcze tyle można byłoby opowiedzieć. Takie antologie to także dla mnie okazja do poznania pióra nieznanego mi autora, która może przerodzić się w dalszą przygodę z jego twórczością. Tak było i w tym przypadku.


"Wszystkie barwy roku. Wyjątkowe opowieści na 12 miesięcy" to zbiór dwunastu historii opowiedzianych słowami polskich pisarek: Iwony Czarkowskiej, Anny Klejzerowicz, Joanny Kruszewskiej, Magdaleny Kawki, Iwona Małgorzaty Żytkowiak, Karoliny Kubilus, Moniki Orłowskiej, Iwony J. Walczak, Małgorzaty Hayles, Edyty Świętek, Joanny Sykat, Hanny Greń oraz Hanny Urbankowskiej.


Mamy dwanaście miesięcy, a więc dwanaście przeróżnych historii, w których przewijają się takie ważne dni jak Dzień Babci, Wielkanoc, Dzień Matki, czy też Wigilia. Każde opowiadanie zamieszczone w antologii dotyka życiowego tematu, śmiem więc twierdzić, że każdy znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie. Mamy oto bowiem wiele tajemnic, tragedie kładące się cieniem na dalszym życiu bohaterów, traumy wojenne, wpływ historii na dalsze pokolenia, żałobę, cierpienie, starość i nieuchronność przeznaczenia. Tematyka jak widać różnorodna i bardzo życiowaMuszę także wspomnieć o samym wydaniu antologii, którą reprezentuje piękna, kolorowa okładka, a po każdym opowiadaniu, przybliżenie sylwetki danej pisarki.


Żeby jednak nie było tak prozaicznie to warto powiedzieć o tym, że w niektórych opowiadaniach odnaleźć można pewne wątki nadprzyrodzone – nie dające się wyjaśnić jedynie rozumem i nauką. W utworze Anny Klejzerowicz pt. "Przeklęty" pojawia się bowiem motyw przeklętego pierścienia, który do dzisiaj wywołuje na mojej skórze dreszcze. Hanna Urbankowska w "Wielkanocy u dziadka Mateusza" również dotyka tematu nie z tego świata, czyli istnienia aniołów i duchów. Mamy więc dwie przenikające się ze sobą warstwy – prozaiczna i metafizyczna, co daje bardzo ciekawe połączenie.


Ze zbiorami opowiadań jest najczęściej tak, że jedne krótkie formy podobają mi się bardziej, a inne mniej. W niektórych natomiast moją uwagę przykuwają konkretne motywy bądź zabiegi fabularne. W tej antologii dwie historie zrobiły na mnie największe wrażenie. Joanna Kruszewska w "Obudź się" wyzwoliła we mnie wiele wzruszenia tematyką przeżywania żałoby po stracie dziecka, a przywołaniem w finale zwrotki pięknej piosenki Violetty Villas, zupełnie wytrąciła mnie z równowagi. Drugim utworem jest rewelacyjne przeniesienie się do czasów PRL-u za sprawą opowiadania Magdaleny Kawki i Małgorzaty Hayles pt. "Kobiety nieidealne". Autorki wpadły na świetny pomysł przedstawienia jednego, nietuzinkowego dnia oraz ukazały mocne, dające do myślenia, przesłanie.


"Wszystkie barwy roku. Wyjątkowe opowieści na 12 miesięcy" to pasjonujące opowieści na każdą porę roku. Uniwersalne, dające nadzieję na lepsze jutro. Opowiadania absolutnie bezkonkurencyjne w swojej wymowie. Polskie pisarki w szczytowej formie!



14 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym mieć tę pozycję w swojej biblioteczce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna chodzi za mną ta książka. Dobry cytat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzieś już czytałam pozytywne recenzje tej książki...zapiszę sobie:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie jestem z typu lubiących opowiadania:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam opowiadania, więc wiem, że mnie również przypadłaby ona do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger