"Dwa zwykłe słowa" w mojej biblioteczce




Ashley Rhodes-Courter spędziła dziewięć lat swojego życia w czternastu różnych domach zastępczych, żyjąc dla tych słów. Nawet gdy jej matka kompletnie się zatraciła, Ashley nie porzuciła wiary w ich nieprzewidywalną, rozpadającą się relację, cały czas coraz bardziej i bardziej pogrążając się w system opieki społecznej. Bolesne wspomnienia tego, jak została zabrana z domu, szybko zostają pożarte przez koszmary jej nowego życia, gdzie Ashley przerzucana jest pomiędzy pracownikami społecznymi, przenoszona ze szkoły do szkoły, i gdzie musi przetrwać manipulacje i upokorzenia ze strony bardzo przemocowej rodziny zastępczej. W tym inspirującym, niezapomnianym pamiętniku Ashley znajduje odwagę, by osiągnąć cel – a jednocześnie odkryć siłę własnego głosu.

Jako patron medialny tej książki, zachęcałam was do jej przeczytania w swojej recenzji, bowiem zgłębiając taką literaturę faktu, nie sposób uniknąć  wielkich emocji. "Dwa zwykłe słowa" to mocna literatura faktu, która wywoła w was wiele uczuć.
Zachęcam was po raz kolejny do przeczytania tej książki.  A może macią ją już za sobą?


12 komentarzy:

  1. Gratuluję nabytków, miłej lektury !

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję, bo sama z chęcią przeczytałabym tę powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tą książką, zdecydowanie coś w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest śliczna :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, jeszcze jej nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią sięgnę po tę książkę, choć znając mnie będę ją strasznie przeżywać

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie się prezentuje. I już zadomowiona. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama chętnie po nią sięgnę. Lubię książki, które wywołują spore emocje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger