"Godzina Diabła" - Literacka Grupa Ailes






Książka wydana pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach



"Niektórzy nie mogą uwolnić się od demonów przeszłości, inni ciągle wpadają w pułapkę demonów dnia codziennego".







Godzina trzecia w nocy, nazywana godziną diabła bądź też godziną demonów. Uważajcie, bowiem właśnie o tej porze siły nieczyste nabywają największej mocy. W czasie tych sześćdziesięciu minut może zdarzyć się niemal wszystko, tak jak w opowiadaniach zawartych w zbiorze Literackiej Grupy Ailes.

Ailes to grupa literacka powstała w 2015 r., która zrzesza początkujących autorów. Jej nazwa pochodzi z języka francuskiego i oznacza skrzydła. W skład grupy wchodzą pasjonaci pisania w różnym wieku, którzy nie boją się wyzwań w obliczu rozwoju swoich pisarskich umiejętności.

"Godzina Diabła" to zbiór dwudziestu jeden opowiadań, których motywem przewodnim jest tytułowa godzina diabła. W antologii można znaleźć utwory takich autorów jak: Monika Bochenko, Zuzanna Bukowska, D. B. Foryś, Agata Głowacz, Monika Pawliczak, Ammalinne Whites, A. M. Juna, Agnieszka Zawadzka, Anna Tuziak, Wiktoria Anna Mikulska, Monika Staroń, Aleksandra Kopeć, Ewa Pirce, Anita Brzozowiec, Katarzyna Sandra Zygan, Paula Ołdak, Tomasz Kilan, Magdalena Rewers.

Antologie opowiadań, w szczególności tak obszerne jak ta, zazwyczaj zawierają utwory mocno zróżnicowane pod względem kompozycji, warsztatu i objętości po zupełnie odmienne interpretowanie motywu przewodniego. I tak dokładnie jest w przypadku tego zbioru, w którym znalazłam opowiadania świetne, wciągające od pierwszego akapitu oraz takie, które nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Jedno jednak jest wspólne dla wszystkich krótkich form zawartych w tej antologii – zupełnie odmienne osadzenie w fabule, wątku godziny diabła. Ilu ludzi, tyle różnych scenariuszy, od których włos jeży się na głowie.

Z całej antologii to właśnie gościnne opowiadanie pt. “Najgorszy” autorstwa A. M. Juna wywołało we mnie najwięcej emocji. To w mojej subiektywnej opinii najlepszy utwór z całego zbioru, którego treść pod postacią historii ponadludzkiej więzi dziewczyny o imieniu Abel z mężczyzną o imieniu Kain, wywołała we mnie dreszczyk fascynacji i przerażenia jednocześnie. Nawiązanie do znanych nam biblijnych imion, odczuwalne pożądanie, namiętność i spójna kompozycja to elementy, które czynią to opowiadanie iście rewelacyjnym. W zasadzie, gdyby autorka jeszcze bardziej rozbudowała całą fabułę, wyszłaby z tego pełnokrwista powieść, której stale towarzyszy napięcie. A więc "Najgorszy" okazał się najlepszym.

Oprócz wyżej wymienionego utworu, moją uwagę zwróciło także opowiadanie Zuzanny Bukowskiej pt. "To tylko stary zegar", którego klimat grozy jest dość mocno wyczuwalny, a obecny w tytule stary zegar do dzisiaj budzi mój strach. Świetnym utworem jest także "Mandy", którego gościnnie napisała Monika Pawliczak. Opowieść o nawiedzonej lalce od razu przywiodła mi skojarzenie z filmem pt. "Laleczka Chucky". Byt, który zamienia ludzkie życie w piekło – to dosyć mroczne i jednocześnie pobudzające wyobraźnię. Moją uwagę przykuło także opowiadanie Ewy Pirce pt. "Czarny Anioł", w którym autorka nawiązała do motywu seryjnego mordercy opętanego wizją zbawiania świata. Wyczuwalny dreszczyk napięcia zachęcił mnie do zgłębienia prozy tej pisarki. Nie mogę także nie wspomnieć o opowiadaniu Anity Brzozowiec pt. "Osobiste Demony". Autorka przedstawiła w nim ciekawą wizję swoistego domu opieki dla demonów, w którym opiekunka Jane musi podjąć nowe wyzwanie.

To niesamowite, w jaki sposób jeden motyw może zostać wykorzystany przez różnych twórców - z odczuwalną grozą, ze śmiechem, z poczuciem beznadziei i z samą nadzieją. Mnogość wątków do jakich nawiązali pisarze, czyli wizje katastrofy, zjawiska paranormalne, łapanie demonów, przestrogi przed nocnym życiem, nawiedzenia, kartele narkotykowe, anioł stróż, choroby psychiczne, świętowanie Halloween, czy też czarownice to niezaprzeczalny dowód na nieograniczoną moc ludzkiej wyobraźni. "Godzinę Diabła" polecam wszystkim miłośnikom krótkich form - z pewnością się nie zawiedziecie.

Literacka Grupa Ailes zysk ze sprzedaży antologii przeznaczyła na Fundację Pomocy Zwierzętom "ROKA".


18 komentarzy:

  1. Dobrze, że opowiadania są tak zróżnicowane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałabym choćby z czystej ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za krótką formą, zawsze odczuwam niedosyt.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam coraz częściej opowiadania, więc może skuszę się na tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowała mnie Twoja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję patronatu!
    Nie słyszałam o antologii, muszę poszukać :)
    Nie dość, że opowiadania mogą być ciekawe, to jeszcze podoba mi się gest o przeznaczeniu zysków ze sprzedaży na dobry cel :)

    Pozdrowienia
    My fairy book world

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zaintrygowana. To książka zdecydowanie dla mnie!Poza tym takie krótsze opowiadania byłyby miłą odskocznią od dłuższych dzieł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym przeczytała :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/11/czerwien-i-krata.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię krótkie formy opowiadań, ale te raczej nie są dla mnie. Już po twoich krótkich opisach dreszcz przeszedł mi po plecach. Dobrze, że gdy zegar wybija godzinę diabła, przeważnie już grzecznie śpię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I o 3.00 w nocy najlepiej się śpi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Opowiadania- forma nie dla mnie raczej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna książka polecam każdemu do przeczytania. Książka z mojej tematyki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, jak dla mnie ta książka może być za bardzo "horrorowata", a to nie na moje słabe nerwy i zbyt wybujałą wyobraźnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przypuszczam, że lepiej czytać tę książkę w dzień...

    OdpowiedzUsuń
  15. Może być ciekawie, poza tym nie trzeba się rozpisywać za dużo, jeśli ktoś ma coś do powiedzenia...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger