poniedziałek, 27 marca 2017

"Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę" – Krzysztof Koziołek
















"Spreparowanie listów w sprawie Lema i Forda to też wasza sprawka?".





Podczas lektury niektórych powieści oscylujących w temacie sensacji i kryminału, czuję się niemal jak w kinie, na dobrym filmie akcji. Do takich książek należy powieść Krzysztofa Koziołka, która stanowi doskonały materiał na scenariusz do dobrego filmu, w którym można także znaleźć wątek fantastyczny.

Krzysztof Koziołek, rocznik 1978 to absolwent politologii na Uniwersytecie Zielonogórskim, który mieszka obecnie w Nowej Soli. Jest dziennikarzem i pisarzem, a także pasjonatem górskich wędrówek i kibicem żużla. Autor zadebiutował w 2007 r. powieścią sensacyjną pt. "Droga bez powrotu", jest częstym gościem bibliotek w całej Polsce.

Wespazjan Cudny, znany wszystkim jako Wally, w dniu swoich osiemnastych urodzin zastaje w domu zwłoki matki i ojca oraz morderców próbujących go zabić. Podczas ucieczki bohater ulega wypadkowi i traci pamięć, lecz to nie koniec jego złej passy, gdyż zostaje także oskarżony o zamordowanie rodziców. Niespodziewanie pomocy udzielają mu dziennikarz śledczy Andrzej Sokół oraz Sara Bednarz – oficer ABW.

"Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę" to kawał dobrej literatury sensacyjno-kryminalnej, która charakteryzuje się niezwykle dynamiczną akcją, pędzącą z niesamowitą prędkością do przodu. Nie ma przy lekturze tej książki czasu na zatrzymanie się, czy na złapanie oddechu, co z pewnością miłośników takich klimatów wielokrotnie ucieszy. Książka Krzysztofa Koziołka to wielowątkowe dzieło, w którym znajdziecie takie elementy świata przedstawionego, jak zbrodnia, pościgi, tajne służby, II wojna światowa, agenci, a nawet miłość i paranormalne zdolności. Trzeba przyznać, że jest tego wszystkiego sporo, jednak autor zgrabnie łączy ze sobą poszczególne wątki, czyniąc fabułę tej powieści ciekawą, zabarwioną fantastycznym klimatem.

Podoba mi się widoczna umiejętność autora do zgrabnego umieszczania bohaterów w różnych miejscach na naszej planecie. Nieważne bowiem, czy akcja dzieje się w Polsce, w małym miasteczku, w górach, czy też w Stanach Zjednoczonych - Krzysztof Koziołek zawsze wiarygodnie osadza postacie w nowych punktach geograficznych naszego globu. Myślę, że gdyby przetłumaczyć tę powieść na angielski i wydać ją na rynku amerykańskim, nikt nie powiedziałby, że książka została napisana przez Polaka.

Intrygująca i szalenie ciekawa okazała się dla mnie także historia rodem z powieści science-fiction dotycząca dzieci urodzonych tego samego dnia, w niecodziennych okolicznościach. Ich  niesamowite zdolności paranormalne, a także to, do czego chcieli je wykorzystać możni tego świata jest przerażające. Krzysztof Koziołek posiada widocznie rozbudowaną wyobraźnię, której połączenie z rzeczywistością, daje naprawdę niezły efekt.

"Będę Cię szukał, aż Cię odnajdę" to książka, która winna zadowolić miłośników szybkiej akcji i nieszablonowych fabuł. To także książka, w której dwa poboczne wątki pod postacią przedstawienia Wielkiego Zderzacza Hadronów jako gwiezdnych wrót oraz losów pisarza Philipa K. Dicka rozgrzeją waszą wyobraźnię do czerwoności. Lektura idealna na każdy czas, wciągająca i zapewniająca dobrą rozrywkę.

Krzysztof  Koziołek


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi



20 komentarzy:

  1. Brzmi fajnie i interesująca okładka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. To może być wciągająca lektura!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm...brzmi bardzo ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie książki, sama akcja, aż trudno oderwać się od lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No no jestem ciekawa, chociaż nazwisko autora nic mi nie mówi, to jednak na lekturę tejże książki mam ochotę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę tych motywów jest, ale skoro piszesz, że autorowi zgrabnie wyszło ich połączenie, to tylko chwalić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już po samym tytule mogłabym powiedzieć "biorę w ciemno" :D. Po Twojej recenzji coś czuję, że to naprawdę fajna pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka zwraca przede wszystkim uwagę akcją - jest nią wypełniona po brzegi i - jak napisałaś - nie daje czytelnikowi chwili na złapanie oddechu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam dwie książki tego autora i dobrze je wspominam, ale tym razem chyba nie mój klimat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z okładki wygląda jak babska książka, ale autor zaskakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przemawia do mnie okładka książki, a wręcz odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
  12. To może być bardzo ciekawa pozycja dla mnie. Lubię takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka zapowiada się bardzo ciekawie! Z przyjemnością ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Może skuszę się w przyszłości na tę lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zwróciłam uwagę na ową książkę ze względu na intrygujący tytuł, ale póki co nie jestem nią zainteresowana. Możliwe, że kiedyś jednak sięgnę po ową powieść.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może się skuszę, brzmi intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. :) Od jakiegoś czasu mam ogromną ochotę, by poczytać kryminał z wartką akcją. Nawet zaczęłam czytać "Już nie uciekam" Harlana Cobena, a na półce czeka "Inwigilacja" Mroza, ale wciąż jakieś książki muszę przeczytać w pierwszej kolejności, w znacznej mierze obyczajowe (które zresztą również uwielbiam). ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)