sobota, 25 lutego 2017

"Do trzech razy śmierć" – Alek Rogoziński











"Czy wszyscy pisarze są pierdolnięci?! (…) Zdecydowana większość, a pozostali po prostu się dobrze kamuflują".




Etos pisarza jako osoby niemal boskiej odpłynął w niebyt wraz z rozwojem internetu i wszelakich portali społecznościowych. Obserwuję to środowisko od ładnych już kilku lat i kolejne afery, jakie nim wstrząsają, tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że pisarz to też człowiek ze wszelkimi ułomnościami. Pomimo tego faktu, podziwiam Alka Rogozińskiego za to, że postanowił światek ten, do którego już przecież sam należy, pokazać w nieco prześmiewczym, karykaturalnym obrazie. 

Alek Rogoziński to z wykształcenia filolog, a z zawodu dziennikarz. Swoją karierę rozpoczynał w połowie lat 90. ubiegłego wieku w Rozgłośni Harcerskiej, pracował także m. in. w Radiu Plus i Radiu Kolor. Od 2007 r. natomiast zasila redakcję magazynu Party, jego osoba często gości w takich programach jak "Na Tapecie" czy "Magiel towarzyski". Kocha muzykę Madonny, jego pasją są kryminały, marzy o podróży dookoła świata i zamieszkaniu na jednej z wysp Morza Śródziemnego. Zadebiutował książką pt. "Ukochany z piekła rodem".

Róża Krull to autorka powieści kryminalnych, która otrzymuje zaproszenie na zjazd pisarzy mający odbyć się pod Krakowem. Pierwszego wieczoru podczas uroczystej kolacji, jedna z pisarek zostaje otruta cyjankiem, po niej zaś giną następni goście, a morderca na miejscu zbrodni pozostawia zawsze czarną różę. Główna bohaterka zauważa analogię tych morderstw do zbrodni opisanych w jej książkach, postanawia więc przeprowadzić własne śledztwo, którego wyniki są szokujące dla wszystkich.

Alek Rogoziński na jednym z pierwszych stron swojej książki podkreśla, że żadne wydarzenie w niej opisane, nie miało miejsca, a postacie są jedynie wytworem jego wyobraźni. Na koniec zaś pyta, czy uwierzyliśmy? Otóż nie, w fabule bowiem odnalazłam wiele cech wspólnych pewnych bohaterów powieści i prawdziwych literatów, a także jak podejrzewam, niektóre opisane przez autora afery miały rzeczywiście miejsce. Cała warstwa ukazująca świat pisarzy od kuchni – oderwana od sfery sacrum, ukazująca jedynie profanum z wieloma dygresjami Alka dotyczącymi chociażby zachowania literatów, ich przywar, chorego współzawodnictwa, patologii oraz funkcjonowania blogów o literaturze, zwróciły moją uwagę w pierwszej kolejności. Wszystko to oczywiście zostało okraszone prześmiewczym sosem, jednak mam wrażenie, że gdzieś tam między wierszami autor starał się przekazać prawdę, często niezbyt popularną, a wręcz kontrowersyjną, którą doskonale prezentuje wspomniany epizod o nazywaniu przez pewną pisarkę swoich czytelniczek "idiotkami" w prywatnych rozmowach, a potem picie z nimi kawy z uśmiechem na twarzy.

"Do trzech razy śmierć" to jednak przede wszystkim literatura stricte rozrywkowa, czyli komedia kryminalna, która wielokrotnie rozbawiała mnie do łez. Znając prozę autora z jego poprzednich książek i jego specyficzny humor, spodziewałam się oczywiście wielu zabawnych wstawek. Mam jednak wrażenie, że właśnie w tej książce jest ich zdecydowanie więcej – cała fabuła jest dosłownie przeładowana humorem, co mi w zupełności odpowiadało. Mistrzostwem świata okazały się dla mnie także opisy jedzenia, jakie zostały w tym utworze przytoczone. Dla przykładu: "Polecam zwłaszcza piankę sweet and sour na bazie new Xanthan albo naparstki kawioru z arbuza w otulinie makaronu z zielonej herbaty". Nie można się przy tych opisach po prostu nie śmiać. Trzeba także wspomnieć, że w fabule nowej serii Alka Rogozińskiego pojawia się nieoczekiwania Betty, znana menadżerka Joanny Szmidt. Muszę przyznać, że autor kompletnie zaskoczył mnie tym, że odsłonił nieco kurtynę pewnych wydarzeń, które już miały miejsce, a które nie doczekały się jeszcze książki. 

Tom rozpoczynający nową serią Alka Rogozińskiego pt. "Róża Krull na tropie" jest dla mnie szczególną książką, gdyż w jej fabule występują trzy blogerki książkowe – Ruda, Dama Karo i Wiola, w tym oczywiście ta ostatnia wzorowana na mojej osobie. Cieszę się, że autor wprowadził taki dość rewolucyjny, jak na nasz kraj zabieg literacki, gdyż blogerki dość istotnie pomogły w rozwiązaniu fabularnego śledztwa, co stawia je w bardzo korzystnym świetle.

Z połączenia współpracy pisarki kryminałów, miłośnika gotowania, boya hotelowego, trzech blogerek i wielkiej dawki humoru, nie mogła wyjść przeciętna książka. To doskonała komedia kryminalna na każdy czas, którą szczerze polecam.

Z Alkiem Rogozińskim



Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi





35 komentarzy:

  1. Bardzo fajny pomysł na wprowadzenie blogerek do fabuły. Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory przeczytałam tylko "Jak cię zabić, kochanie" tego autora. Jestem bardzo ciekawa, jak ja odebrałabym świat autorów pokazany od środka, nawet w krzywym zwierciadle musi robić wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę przeczytać coś tego autora :) mam nadzieję, że uda mi się to już wkrótce.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Siostra lubi twórczość autora, ale ja chyba też skuszę się na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię komedie kryminalne, więc pewnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za kryminalami, ale skoro ta polecana przez Ciebie, Wiolu ksiazka jest przepelniona wielka dawka humoru, to w tez z wielka checia i ogromna przyjemnoscia ja przeczytam, tym bardziej, ze bedzie to ksiazka, rowniez i o Tobie....droga Wiolu i super, ze podajesz, gdzie mozna ja kupic.
    Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze milej niedzieli:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Potrzebowałam chwili, żeby się ogarnąć po przeczytaniu początkowego cytatu. Rozwala na łopatki ;D A co do książki, przy wysypie powieści kryminalnych, taka przedstawiona z humorem, trochę prześmiewcza, zdecydowanie wyróżnia się w sposób pozytywny. Już od dawna czaję się na powieści Rogozińskiego i teraz już muszę w końcu przeczytać coś tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę od kilku dni na półce i z pewnością w niedługim czasie po nią sięgnę, bowiem będzie to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ochotę zapoznać się z autorem - wydaje się idealny na chandrę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Jesteś w książce! To jest nielada osiągnięcie :)
    Tak mnie zaciekawiłaś tą recenzję, iż pomimo to nie mój gatunek, mam wielką ochotę sięgnąć po cykl :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już ostatnio, kiedy wspominałaś o spotkaniu z tym autorem, zachęciłaś mnie do poznania jego prozy. Muszę sięgnąć po tę książkę, chociaż to nie do końca mój ulubiony gatunek. Od czasu do czasu robię jednak wyjątki, a ta powieść wydaje się tego warta.

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny wpis! Książka zapowiada się interesująco - na pewno sięgnę!!
    Zaczynam przygodę z recenzjami - potrzebuję wskazówek. Jeśli chcesz mi pomóc to wpadaj:
    takpapierowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic dodać, nic ująć, choć jeśli chodzi o mnie - to wydaje mi się że w serii o Joannie i Betty było go jednak więcej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem w połowie lektury i jak na razie jest dobrze, choć kilka drobnych potknięć znalazłam, ale o tym więcej w mojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Książkę już mam. Niebawem zabiorę się za jej lekturę. Jeszcze raz gratuluję Wiolu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Poszukam, spodobało mi się poczucie humoru pisarza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na pewno dodam do swojej listy książek, które chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Rogoziński w ogóle mnie nie wkręcił, ale może powinnam się przekonać do jego twórczości.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tym autorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytając tę recenzję, myślałam "może przeczytam, może nie", ale kiedy przeczytałam, że w fabule występują "prawdziwe" blogerki, to stwierdziłam "no nie, teraz to już muszę przeczytać", bo jestem tego niesamowicie ciekawa - jak też blogerki książkowe mogły pomóc w rozwiązaniu śledztwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niestety niezbyt przepadam za kryminałami, ale bardzo lubię czytać książki które polecasz :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. O proszę, jaki fajny pomysł z tymi blogerkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z twórczością Alka Rogozińskiego zapoznałam się przy okazji książki " Jak Cię zabić kochanie" i byłam zachwycona. Tym bardziej koniecznie chciałabym przeczytać "Do trzech razy śmierć", a pomysł z blogerkami jest świetny! Wielkie gratulację, że i ty znalazłaś się w tym gronie, musi to być niezwykle przyjemne uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ... bardzo zaciekawiła mnie twoja recenzja :)...

    OdpowiedzUsuń
  26. Powieść, w której jest tyle humoru zdecydowanie mnie kusi :) Zresztą po książki autora chciałabym sięgnąć, żeby przekonać się czy odpowiada mi jego styl.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zazdroszczę Ci bycia w książce :D
    Kiedyś przeczytam ^^
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo chcę przeczytać tę książkę i sprawdzić, jak autor wkręcił w historię blogerki. ;D No i gratuluję! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Kolejny autor do poznania.

    OdpowiedzUsuń
  30. Już się nie mogę doczekać jak ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tytuł nie zapowiada komediowego nastroju, więc to z pewnością zaskoczenie jeśli chodzi o fabułę. Stać się inspiracja postaci w książce - to sukces :) Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)