środa, 14 grudnia 2016

"Zdążyć przed zmrokiem" – Tana French













"Las to jedno wielkie migotanie i szept, i iluzja".





Umiejętność manipulowania innymi to wbrew pozorom, bardzo przydatna cecha, która we współczesnym świecie może ułatwić załatwienie wielu spraw. Ludzki umysł jest bowiem tak skomplikowanym tworem, że często nawet nie zdajemy sobie sprawę ze skali tego procederu dotykającego naszego życia. Doskonale obrazuje to powieść Tany French, która pod płaszczem kryminalnej zagadki, przemyca "oczywistą oczywistość" dotyczącą ludzkiej natury – lubimy się oszukiwać i wierzyć w to, co chcemy.

Tana French to urodzona w 1973 r. w USA irlandzka autorka powieści sensacyjnych, a także aktorka. Jest absolwentką Trinity College w Dublinie. "Zdążyć przed zmrokiem" to jej debiutancka powieść, za którą w 2008 r. otrzymała nagrodę im. Edgara Allana Poe. Od 1990 r. pisarka mieszka w Dublinie.

Rob Ryan to policjant pracujący w dublińskim wydziale zabójstw. Bohater wraz ze swoją partnerką i zarazem przyjaciółką Cassie dostaje sprawę dotyczącą zamordowania dwunastoletniej dziewczynki – Katy, której zwłoki znaleziono na terenie wykopalisk archeologicznych. Podczas prowadzenia śledztwa Rob zauważa pewne podobieństwa do tajemniczego zniknięcia dwójki dzieci z 1984 r., którego był naocznym świadkiem. Okazuje się, że demony z dzieciństwa bohatera czekały jedynie w uśpieniu, by ponownie go zaatakować.

"Zdążyć przed zmrokiem" to powieść kryminalna, którą nazwanie jedynie kryminałem, byłoby jawnym przekłamaniem. Otóż to książka, która pod płaszczem dość skomplikowanej intrygi śledczej zawiera wyraźnie widoczne tło psychologiczne. W zasadzie zarówno jednej jak i drugiej płaszczyzny jest w fabule tyle samo, co może jednocześnie zniechęcać oraz działać w zupełnie odwrotną stronę. Mając tę książkę w ręku, pomimo opisu na okładce sugerującego, że będzie to pełnokrwisty kryminał, spodziewałam się sadząc po jej objętości (prawie pięćset stron), że nie będzie to jedynie opis szczegółowego śledztwa, lecz także coś jeszcze. Tym czymś jest dość skomplikowana psychika głównego bohatera, który po dość traumatycznym dzieciństwie, jakie zostało wywołane zaginięciem jego dwójki przyjaciół i częściowej amnezji z tego okresu, prowadzi śledztwo, w którym zbrodnia wydarzyła się w jego rodzinnych stronach, uwalniając tym samym swoje demony. Przyznam, że Rob to postać, która dzięki zastosowaniu przez autorkę pierwszoosobowej narracji, mocno zapada w pamięć. Jego dość dziwaczne relacje z Cassie, które pewnego dnia przekraczają dozwolone granice oraz niezdecydowanie i dziwne stany psychiczne, wywoływały we mnie podczas lektury dość ambiwalentne uczucia. Nie potrafiłam bowiem do końca wgryźć się w położenie głównego bohatera, a także nie mogłam zrozumieć jego pewnych zachowań. Ten widoczny psychodelizm będący elementem fabularnym powieści z pewnością nie pozwala mi więc nazwać jej jedynie kryminałem.

Debiutancka powieść Tany French nie charakteryzuje się wartką akcją, gdyż postępy w śledztwie przerywane są co chwilę odniesieniami do przeszłości Roba oraz obrazem jego obecnych relacji z otoczeniem, w tym głównie z partnerką Cassie. Ukazując prowadzone przez detektywów śledztwo, autorka dość pokrętnie i celowo zaciera ślady, by za chwilę naprowadzić czytelnika na fałszywy trop. Muszę przyznać, że od pewnego momentu zaczęłam się domyślać, kto jest w głównej mierze winien śmierci Katy. Nie miałam jedynie pojęcia o okolicznościach, jakie spowodowały taką okrutną zbrodnię i to właśnie ten element najbardziej mnie zainteresował.

Nie mogę ukryć, że jestem dość mocno rozczarowana zakończeniem książki – zarówno w płaszczyźnie kryminalnej, jak i w warstwie losów Roba. Nie chcę spojlerować, napisze więc tylko, że nie spodziewałam się tego, co zaserwuje mi autorka. Ukazane niedomówienia oraz brak sprawiedliwości kompletnie wytrąciły mnie z równowagi.

"Zdążyć przed zmrokiem" to książka będąca moim pierwszym spotkaniem z irlandzką autorką, ale myślę, że nie ostatnim. Pomimo faktu, że kryminał ten nie do końca spełnił moje oczekiwania, jestem ciekawa kolejnych dzieł Tany French. A dla wydawnictwa należą się wielkie brawa za symboliczną okładkę, która wywołuje dreszcze na moim ciele.


Tana French


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Albatros


32 komentarze:

  1. Ostatnio niesamowicie przyciągają mnie bohaterowie nie do końca "zdrowi psychicznie". Takie niespotykane, osobliwe charaktery, jak np. Will Graham czy Sherlock Holmes, także jestem pewna, że przeczytam tę książkę, bo Rob też mi się taki wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka faktycznie wywołuje dreszcz, sprawia dość złowieszcze wrażenie. Psychologia to dla mnie silna zachęta, w szczególności jeśli możba porównywać z Willem Grahamem;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką kryminałów, więc przy wyborze tej lektury musiałabym się bardzo zastanawiać, Twoja opinia na szczęście rozwiała wszelkie wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że zakończenie tak mocno rozczarowuje. Zatem zastanowię się jeszcze nad tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po ten gatunek literacki chętnie sięgam, więc ciekawa jestem tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo zakończenia nie takiego, jakiego byśmy chcieli, coś mnie ciągnie do tej powieści. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo wszystko, z chęcią się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozostałe książki Autorki mnie rozczarowały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie zaczynam moją przygodę z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zamiar poznać tę powieść i trochę niepokoi mnie Twoje rozczarowanie zakończeniem. Ale mimo tego, dam historii szansę, bo fabuła zapowiada się intrygująco i już jestem ciekawa co też spotkało bohatera w przeszłości i jaki ma to związek ze śledztwem, które prowadzi teraz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam taką ogólną refleksję. Przepraszam Cię jeśli urażę, ale mi to chodzi po głowie od jakiegoś czasu.
    Jesteś świetną blogerką, bo o ile kompletnie nie czytam książek, o których ostatnio piszesz, to z chęcią zaglądam do kolejnych postów. I to jest prawdziwie dobry blog. Żeby zaciekawił i skłaniał do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakończenie powieści jest dość specyficzne. Osobiście czekam na kolejna powieść autorki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję, że to powieść dla mnie, jestem ciekawa, jak odbiorę zakończenie. Co do okładki - masz rację, mocno działa na wyobraźnię...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakąś książkę tej autorki zaczynałam, ale poległam, za wolno toczyła się akcja, jak na kryminał i na moje potrzeby;)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja uwielbiam tę książkę. nieoczywista, tajemnicza ach i och. czytałam ze 3 razy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo tego zakończenia mam ochotę przeczytać tę książkę. Chyba mam niezdrowe ciągoty do niezdrowych bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieco przeraża mnie okładka i 500 stron do przeczytania. Nie jestem zwolenniczka takich książek. Podziwiam Twoją cierpliwość :) i umiejętność ogarnięcia takich opasłych tomów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio coraz częściej sięgam po kryminały :) Szkoda tylko, że zakończenie jest rozczarowujące, bo to mnie najbardziej odstrasza od książek :( Mimo wszystko kiedyś sięgnę po tę książkę żeby sprawdzić jak sama ją odbiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kryminały i wszelkie im podobne pozycje są moją największą miłością, więc z chęcią sięgnęłabym również i po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam jak najbardziej ochotę, ale jakoś czasu mało na jej poznanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Kryminał z rozbudowanym tłem psychologicznym jak najbardziej kusi. Sam bohater zdaje się być nietypową i dość interesująco zbudowana postacią. Szkoda tylko tego zakonczenia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz spotykam się z tą powieścią, ale czuję, że muszę ją przeczytać.
    Po prostu coś mnie do niej ciągnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Tyle recenzji tej książki mi się już przewinęło na blogosferze, że może w końcu i ja dam jej szansę i sprawdzę, jakie będą moje wrażenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawiłaś mnie zakończeniem tej książki, koniecznie muszę ją sama przeczytać i sprawdzić czy zakończenie mnie również zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo wszystko, książki kompletnie nie kojarzę, jedynie okładka wydaje się znajoma. Zachęciłaś mnie jednak i chętnie sięgnę :)

    Pozdrawiam,
    http://faaantasyworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaintrygowałaś mnie tą manipulacją. Od razu wiedziałam że główną postacią będzie "pies"... z chęcią sięgnę po nią, chociażby ze względu na zakończenie, skoro Ciebie rozczarowało...

    OdpowiedzUsuń
  27. Z jednej strony wątki psychologiczne mnie ciekawią, ale obawiam się, że będę mieć uwagi co do tempa akcji i zachowań bohatera.

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyznaję, że i mi zakończenie wydawało się jakby niepełne, ale całokształt powieści oceniam naprawdę dobrze. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mimo tych wad z chęcią sięgnę po książkę :)
    Kryminał i powieść psychologiczna- ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zaraz po Sedinum zaczynam czytać tę książkę :) jestem bardzo ciekawa :) szczególnie tej końcówki, która Cie rozczarowala ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)