Niedomówienia, czyli KONKURS!








Dzięki uprzejmości wydawnictwa Szara Godzina mam dla was dwa egzemplarze najnowszej książki Anny Sakowicz pt. "Niedomówienia". Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie.
Zasady konkursu: 

·      W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
·      Konkurs trwa od dzisiaj do 20 grudnia 2016 r., do północy.
·      Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie:

Napisz, jaka książka posiada według Ciebie najwięcej niedomówień i krótko uzasadnij swój wybór.

·     Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
·     Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie, które najbardziej mi się spodobają.
·     Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu pięciu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzcy winni skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni.


UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 



Do dzieła! Książki czekają na nowych właścicieli!

21 komentarzy:

  1. Życzę wszystkim powodzenia :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że będą chętni. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie taką książką jest "Złamane pióro" Małgorzaty Marii Borochowskiej. Głowna bohaterka, Emily tworzy świat alegoryczny, pełen symboli i przenosi do tego świata swoje problemy. Znalazłam w tej książce mnóstwo metafor, synonimów, symboli i pułapek - dla mnie to była prawdziwa gra słów. Osobiście lubię takie wyzwania literackie. Czy rozszyfrowałam wszystko, co ukrywa książka? Nie udało mi się to i myślę, że każdy inaczej będzie interpretował tę książkę. Łatwe dla mnie do odczytania było np. obcięcie warkoczy, jako rytuał lub inicjacja symbolizująca dorastanie do bycia kobietą lub woda i ogień jako symbole oczyszczenia. ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem, jak wiele osób odwiedzających ten blog, czytelniczką o wielkim doświadczeniu, więc nie mam zbyt dużego wyboru :)
    Dla mnie książką zawierającą wiele niedomówień jest "Wyścig kłamstw. Upadek Lance'a Armstronga" Jiliet Macur. Te niedomówienia, które czułam przez skórę, ciągnęły się przez cały tekst, w trakcie lektury miałam wiele wątpliwości.
    Generalnie książka opowiada "o historii jednego z najbardziej dramatycznych i bezceremonialnych upadków w historii sportu. Siedmiokrotny zwycięzca Tour de France, najbardziej utytułowany kolarz w historii został oskarżony o doping i w rezultacie dożywotnio zdyskwalifikowany".
    Sportowiec ostatecznie sam się przyznał, mimo że wiele lat zaprzeczał i pozywał do sądu osoby, które nagłaśniały problem jego dopingu. Historia tragiczna, ale prawdziwa. Mimo że sprawa udowodniona, tekst zawiera wiele niedomówień - to oczywiście tylko moje subiektywne zdanie :).
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm... muszę się bardzo zastanowić nad tym pytaniem, bo na razie nic mi nie przychodzi do głowy...

    OdpowiedzUsuń
  6. I don't know this book but reading is my favorite passion
    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia. Ja nie wezmę udziału, bo książka mnie nie interesuje, ale mam nadzieję, że znajdą się chetni.
    Pozdrawiam i zapraszam polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie pełna niedomówień jest "Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn. Wielu rzeczy musimy się sami domyślać, nie jesteśmy do końca pewni czy to co w tej chwili przedstawia autorka to prawda, gdyż po chwili czytając relację tej samej sytuacji z innej perspektywy (opisanej przez inną postać) doznajemy wrażenia, że coś jest nie tak, coś się nie zgadza... Główni bohaterzy są pełni sprzeczności, uwikłani w wiele intryg i do samego końca nie wiedziałam komu mam wierzyć A już samo zakończenie to dla mnie jedno wielkie niedomówienie. Ale ogólnie to polecam, dobra książka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Według mnie, taką książką są "Przygody dobrego wojaka Szwejka" Strasznie żałuję, że Jarosław Haszek nie zdążył dokończyć tej cudownej powieści!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza książka jaka przyszła mi na myśl to "Złamane pióro" Małgorzaty Marii Borochowskiej jednak widzę, że już ta lektura została wymieniona.
    Kolejna propozycja jaka przychodzi mi na myśl to powrót do czasów dzieciństwa, czyli "Mały Książe" - Antoine de Saint-Exupéry. Jest to książka pełna symboli, metafor i właśnie niejasności. Szare komórki każdego czytającego tę powieść mają okazję być wprawione w ruch. Życie zostaje przedstawione w innym świetle. Mamy okazję zobaczyć cały świat z innej perspektywy, ale tylko z takiej na jaką sobie pozwolimy. Okazuje się, iż każdy żyjący człowiek na ziemi boryka się z jakimś problemem, ale nie każdy potrafi i chce się z niego zwierzyć, próbować go rozwiązać. Powieść ma ukryte dno które powoduje, iż spotykamy się z całą masą niedomówień i niejasności, ale dzięki temu procesowi możemy się wiele nauczyć. Cały czas trzeba kombinować co autor miał na myśli? W którą stronę powinnam skierować swoje domniemania? Czy dobrze rozumiem intencje bohaterów?

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie jest to niestety jedna z książek, która zrobiła na mnie bardzo duże pozytywne wrażenie... Jeśli chodzi o historię- urzekła mnie, ale znalazłam bardzo wiele niedomówień pod względem edytorskim! Chodzi o książkę "Jeździec miedziany" Paulliny Simons. Czytając ją wielokrotnie natrafiłam na wiele sprzeczności, które czasem znacznie utrudniały odbiór- np. miał ubrany sweter, a potem nagle ściągał podkoszulek, był w pokoju, ale nagle wychodził z kuchni itp. Nie lubię tego typu sprzeczności, ponieważ kiedy "wkręcam się" w książkę, zwracam uwagę na tak drobne szczegóły i szczerze mnie denerwują ;) Mimo wszystko lubię wracam do tej książki! Pozdrawiam świątecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Biblia - kontrowersyjne dzieło, mające najwięcej niedomówień ze wszystkich książek. Pewne fakty w jednym miejscu Biblii przeczą faktom w innym rozdziale, a po przeczytaniu lektury pozostaje mnóstwo pytań.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niedomówienia w kryminałach są świetne, bo wzmagają napięcie i pobudzają wyobraźnię, ale w powieściach obyczajowych wolę, gdy wszystkie wątki są domknięte i jasno wytłumaczone. Tego zabrakło mi w książce "Finezja uczuć" Anety Krasińskiej. Temat wydał mi się bardzo chwytliwy - romans młodego księdza z mężatką...ciekawe! Autorka pominęła niestety głębszą analizę tego zakazanego uczucia, w realnym świecie osoby w takiej sytuacji zapewne przeżywają ogromne wątpliwości, serce walczy z rozumem, są rozdarte, nieszczęśliwe. Gdzie tu dramaturgia ;)? Dialogi między nimi są również zbyt ogólnikowe, jakby gdzieś się spieszyli i nie mogli dokładnie wyjaśnić nurtujących kwestii. Książka byłaby genialna gdyby nie te...niedomówienia, choć dopowiem, że warto przeczytać, bo może tylko mi trzeba tak wszystko wyłożyć do A do Z ;)
    obliczarozy@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger