wtorek, 24 maja 2016

"Piętno von Becków" - Joanna Jax









Patronat medialny Subiektywnie o książkach






"I pomyśleć, że wielka miłość dwojga ludzi, którzy spotkali się pewnego deszczowego dnia pociągnie za sobą całe pasmo ludzkich tragedii".




Przeszłość nieodmiennie wpływa na teraźniejszość. I myli się ten, kto powie, że historia naszych przodków, dla naszego życia nie ma żadnego znaczenia. Często bowiem właśnie to, co wydarzyło się dawno temu, kreuje pośrednio to, co dzieje się teraz. Widać to w pełnej krasie na przykładzie historii całych narodów, ale także na przykładzie jednostki. Widać to również w napisanej z rozmachem, kontynuacji sagi rodzinnej autorstwa Joanny Jax, przy lekturze której dosłownie przepadłam już po przeczytaniu pierwszej strony.

Joanna Jax to absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, która pasjonuje się malowaniem na szkle unikatową techniką warstwową. Uwielbia także czytać biografie i publikować krótkie opowiadania. Na co dzień pracuje jako manager w dużej firmie ogrodniczej. Autorka zadebiutowała w 2014 r. książką pt. "Dziedzictwo von Becków". "Piętno von Becków" jest drugą częścią tej rodzinnej sagi.

Wielka miłość połączyła w czasach wojny polską nauczycielkę Marię raz niemieckiego oficera SS - Wernera von Becka. Prawnuczka Wernera, Julia Kunis podejmuje decyzje o prześledzeniu dziejów swojej rodziny. Okazuje się jednak, że nie jest jedyną, która pragnie odkryć tajemnice przeszłości, a jej wędrówka zaczyna stawać się coraz bardziej niebezpieczna.

Debiut Joanny Jax pt. "Dziedzictwo von Becków" okazał się sprawnie napisaną powieścią, która posiadała wszystkie elementy pozwalające zaszeregować tę książkę do polecanych przeze mnie sag rodzinnych. Byłam więc bardzo ciekawa, jak autorka poradzi sobie z kontynuacją losów rodu von Becków, czyli ich potomków, których życie ukształtowały losy dziadków i rodziców. Po przeczytanej lekturze mogę powiedzieć, że nie zawiodłam się bowiem autorka z podobną dbałością o szczegóły, przedstawia dość skomplikowane relacje rodzinne oraz to, co ważne - krok po kroku odsłania tajemnice, które w pierwszym tomie nie zostały wyjaśnione. Joanna Jax funduje także kompletnie nieprzewidywalne zakończenie dotyczące przewodniego wątku szukania zaginionego, rodzinnego majątku. Zakończenie, którego nigdy bym się nie spodziewała.

Autorka do fabuły swojego dzieła wprowadza także nowych bohaterów takich, jak spadkobiercę żydowskich jubilerów – Dawida Halperna, czy też dość nietuzinkową postać, której przeznaczenie wymyślone przez pisarkę mnie nie zadowoliło, czyli poszukiwacza skarbów III Rzeszy – Toma Andersa. Swoisty trójkąt miłosny Julii, oraz dwóch wyżej wskazanych mężczyzn wprowadził do fabuły nieco pikanterii oraz delikatnego erotyzmu i mam wrażenie, że autorka dobrze sprawdziłaby się w opisywaniu dość dobrych scen erotycznych. Jednak najbardziej intrygującą i wieloznaczną bohaterką okazała się według mnie, babcia Kornelia, która w czasie II wojny światowej uległa urokowi i swoistemu erotycznemu uniesieniu Petera von Becka. Wątek jej chorej namiętności, oraz tego, jak dalej potoczyły się losy tej postaci, mocno mnie wciągnął i wywoływał wiele uczuć. Pod ich wpływem bowiem czytelnik zaczyna zadawać sobie pytania o naturę człowieka, o granice pomiędzy miłością i namiętnością, czy też o odpowiedzialność za własne czyny. To, co można stwierdzić po lekturze dwóch tomów tej sagi to z pewnością widoczny talent autorki do budowania niejednoznacznych postaci, barwnych i wywołujących wiele skrajnych uczuć. A to w gatunku sagi rodzinnej, niezwykle istotny element świata przedstawionego.

Warto wspomnieć także o samej budowie utworu, gdyż w książce przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Kilka planów czasowych z dni wojny, a także lat późniejszych aż do współczesności, zmierza do jednego, wspólnego finału. Bardzo cenię sobie umiejętnie zastosowany zabieg retrospekcji i w tym przypadku tak właśnie niewątpliwie jest. Ciekawym wątkiem jest także poruszony przez autorkę temat zagubionych lub przywłaszczonych przez banki majątków żydowskich, dotyczący głownie Szwajcarii. Przyznam, że kwestia ta bardzo mocno mnie zainteresowała.

Ludzkie namiętności, odwaga, poświęcenie, wojna i miłość – takie wybuchowe połączenie w książce Joanny Jax zapewnia niezapomniane wrażenia. Historia rodu von Becków wciąga od pierwszej strony i nie pozwala oderwać się od lektury nawet na chwilę. To prawdziwa uczta literacka dla czytelniczego podniebienia.


Joanna Jax

28 komentarzy:

  1. Gratuluję patronatu! Mimo że trójkąty miłosne nieco mi zbrzydły, to jednak mam na tę książkę wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę ja i książki, których wydarzenia rozgrywają się w trakcie wojny, to niestety mieszanka wybuchowa. Seriale, filmy mogę oglądać na potęgę, ale przez książkę nie umiem przebrnąć. Historia wydaje się ciekawa, ale nie dałabym rady przeczytać książki. Mimo, że Twoja recenzja bardzo zachęca.
    Gratulacje patronatu! :)
    Pozdrawiam
    Biblioteczka na poddaszu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam sagi, ta kusi mnie już od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję patronatu :)
    Co do książki to kocham to przeplatanie się teraźniejszości i przeszłości :) Kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Patronat? Coś świetnego, gratuluję!
    Sama książka również wydaje mi się niezwykle ciekawa, lubię takie klimaty i taką tematykę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję patronatu. Może skuszę się na serię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziedzictwo bardzo mi się podobało i trochę się obawiam, że druga część mnie jednak zawiedzie. Podejrzewam jednak, że pomimo tego sięgnę po kontynuację, gdy tylko nadarzy się sposobność:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że autorka potrafi zaskoczyć na koniec!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że jest to bardzo tajemnicza i poruszająca lektura. Zastanowię się nad nią :0

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam ani o autorce (choć skończyła moją uczelnię), ani o jej książkach, a widzę, a raczej czytam, że naprawdę warto się zainteresować von Beckami.
    Gratuluję patronatu! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serdecznie gratuluję patronatu! :)
    Lubię taką tematykę. To kolejna książka, albo i saga, którą z chęcią przygarnę pod swoje skrzydła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluje patronatu.
    A co do książki, to zastanowię się jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję patronatu :) Książka mnie zainteresowała, więc się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Coraz częściej polska literatura sięga po temat żydowskich majątków. Książka bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rodzinne sagi są zazwyczaj naprawdę ciekawymi historiami. Od dawna kusi mnie kilka z nich, a ta jako kolejna dołącza do mojej listy :) Choć trójkąty miłosne wychodzą mi już czubkiem nosa :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję patronatu. Widzę, że ta książka to dobra mieszanka rozmaitych emocji, chętnie się z nią zapozna... Chyba jednak nie chcę jej czytać... ja ją MUSZĘ mieć!

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję patronatu:) Książkę na pewno przeczytam, bo lubię sagi rodzinne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. TYm razem nie dla mnie. Gratuluję patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Propozycja chyba jednak nie do końca dla mnie, aczkolwiek Twoja recenzja spowodowała, że na pewno jeszcze się nad nią zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam już o tej książce, ale niestety nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  21. Patronatu gratuluję, a książkę wpisuję na moją listę. Ostatnio mam jakieś wojenne zapędy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niby nie do końca moje klimaty, ale taka historia rodu czy rodziny brzmi ciekawie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję patronatu.

    Ta saga mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejna ciekawa pozycja. Jeszcze tylko znaleźć więcej czasu na czytanie...
    Gratulację patronatu. To pewnie wielka przyjemność mieć taką książkę w swojej biblioteczce .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)