poniedziałek, 9 maja 2016

"Gdyby nie Ty…" – Tara Sivec


















"Łatwo wymazać z pamięci ból i rozczarowanie, gdy staje przed tobą jedyny człowiek, za którym tęskniłaś".






Nie jestem zaskoczona, bowiem drugi tom trylogii "Igrając z ogniem" dostarczył mi dosłownie takich samych wrażeń, jak część pierwsza. Igranie z uczuciami, nieposkromione żądze, miłość i erotyka – tego nie zabrakło przy lekturze tej książki.

Tara Sivec to amerykańska pisarka, która po kilkunastu latach pracy jako broker, postanowiła napisać powieść. Obecnie jest autorką kilku światowych bestsellerów, w tym lubianej serii pt. "Chocolate lovers", z której pierwsza część pt. "Pokusy i łakocie" zdobyła liczne nagrody literackie. Autorka jest żoną i matką, mieszka w Ohio wraz z mężem i dwójką dzieci.

Brady, były żołnierz marynarki wojennej znany z  fabuły pierwszej części, zarabia obecnie na życie jako prywatny ochroniarz. Jego kiepska sytuacja materialna zmusza go do przyjęcia zlecenia ochrony światowej gwiazdy muzyki pop – Layli, która otrzymuje niepokojące listy z pogróżkami. Od pierwszego momentu pomiędzy bohaterami aż iskrzy od pożądania. Brady i Layla z czasem zaczynają zauważać wiele wspólnych punktów, w tym ten najważniejszy, czyli niemożność ucieczki od demonów przeszłości.

"Gdyby nie Ty..." to mocno przewidywalna druga część trylogii, której główne elementy składowe zagadki odgadłam dość szybko.  To oczywiście duży mankament, jednak w literaturze tego typu nie spodziewam się skomplikowanej zagadki kryminalnej czy też suspensu. Spodziewam się jedynie, że książka wywoła na mojej twarzy rumieniec, szczyptę podniecenia i uczucie miło spędzonego czasu w otoczeniu silnie erotycznie naelektryzowanej fabuły. I w zasadzie właśnie to otrzymałam, czyli pełnokrwisty romans ze sporą dawką scen erotycznych, nacechowanych namiętnością i nie dającą się poskromić żądzą, które są naprawdę dość dobrze opisane.

Przyznam, że zamieszczone na końcu czytanego przeze mnie pierwszego tomu, fragmenty drugiej części już wówczas mnie mocno zaintrygowały. Byłam bowiem ciekawa, czy w kolejnym tomie autorka pokieruje losami Garretta i Annabelle w zupełnie nieprzewidywalny sposób, czy też wprowadzi niespodziewanie nowych bohaterów. Moje przeczucie mnie nie zmyliło, bowiem byłam prawie pewna, że Tara Sivec w drugim tomie postawi jednak na nowe postacie, aczkolwiek powiązane z bohaterami z pierwszej części. To bardzo dobry zabieg, bowiem w mojej opinii przedłużanie losów postaci z pierwszego tomu byłoby po prostu sztuczne i naciągane, a swoisty powiew świeżości w postaci nowego romansu z pewnością zwiększył moją uwagę jako spragnionego wrażeń czytelnika.

Dla dwójki bohaterów, czyli kruchej i wrażliwej Layli oraz twardego Brady'ego, odnalezienie siebie stanowi jedyną możliwość, by w końcu pozbyć się demonów przeszłości, jakie cały czas ich otaczają. I pomimo faktu, że fabuła jest nieco przesłodzona, a pewne wydarzenia mało realistyczne, relacja głównych bohaterów wydaje mi się być zbudowana na dość silnych fundamentach. A w życiu przecież i tak bywa, że dwójka ludzi, skrzywdzona mocno przez los, potrafi sobie nawzajem pomóc. Poza tym wyczuwalne erotyczne napięcie pomiędzy nimi dodaje smaczku i pikanterii całej tej miłosnej historii.

"Gdyby nie Ty..." to dobra kontynuacja trylogii "Igrając z ogniem" - pełna namiętności, szybkiej akcji, erotyki i miłości. Ja już wiem, kto będzie bohaterem trzeciego tomu i jestem niezmiernie ciekawa, jak autorka pokieruje losami kolejnych postaci. Zabieram się więc do lektury.



Tara Sivec



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Helion

29 komentarzy:

  1. Nie przepadam za takimi książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio nie ciągnie mnie do tego typu książek.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio nie ciągnie mnie do tego typu książek.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cenie sobie, jak następna część pozostaje utrzymana na dobrym poziomie. Muszę rozejrzeć się za częścią I :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorka zupełnie mi nieznana. Musiałabym rozpocząć od pierwszego tomu. Lista pozycji w kolejce jednak długa więc może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś się skusze na obie części, jak będę mieć nieco więcej wolnego czasu no i mniej pozycji do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanowię się nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że postanowiła przeczytać całą trylogię od razu ;) Cieszę się, że jest to dla Ciebie przyjemna lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcześniej nie słyszałam o tej autorce, ale chętnie się z nią zapoznam. Treść mnie zaciekawiła. Myślę, że nadrobię zaległości w wakacje, które już niedługo :D Tymczasem czekam na kolejne recenzje i zapraszam do mnie. Może znajdziesz coś ciekawego ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tylko znajdę chwilkę, sięgnę po pierwszy tom :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie nie mam ochoty na tę trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie wiem czy się skuszę. Raczej literaturą tego typu fascynowałam się w liceum, teraz wolę horrory i thrillery. Czy coś ze mną nie tak? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami lepiej skierować uwagę czytelnika na innych bohaterów niż ciągnąć na siłę wątek poprzednich części. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam pierwszą część w domu, ale nie mam kiedy przeczytać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam zupełnie :) Musiałabym od początku trylogii zacząć czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdzieś już mi to nazwisko mignęło...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam jeszcze pierwszego tomu, a tu już drugi...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam Pokusy i Łakocie tej autorki, natomiast nie słyszałam o tej serii. Po Twojej recenzji chętnie się za nią rozglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jestem przekonana do tej trylogii; zapewne przeszkadzałaby mi przewidywalność ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie sięgnę po pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze się zastanowię. Tematyka niekoniecznie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety nie czytałam jeszcze tomu pierwszego, ale przynajmniej będę miała co nadrabiać w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. "Pełnokrwisty romans"? Biorę w ciemno :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Ogromnie mnie kusi ta trylogia i mam nadzieję, że kiedyś ją poznam.

    OdpowiedzUsuń
  26. To raczej nie jest książka dla mnie. Romanse nie są moim ulubionym gatunkiem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)