czwartek, 24 września 2015

"Poza sezonem" - Jørn Lier Horst










Recenzje:
"Jaskiniowiec" (2014) – część dziewiąta - KLIK
"Psy gończe" (2015) – część ósma -
KLIK




"Jak ciemność może zmienić charakter i stać się groźna, jak to, na co się patrzyło, może ożyć i urosnąć w naszej świadomości".

Sezon letni już praktycznie za nami, działkowicze opuszczają swoje wakacyjne domy w wypoczynkowych miejscowościach, by z powrotem zamieszkać w ciepłych mieszkaniach dużych aglomeracji. Wyjazdy działkowiczów obserwuję co roku od kilku lat, bowiem sama mieszkam na stałe w miejscowości, w której więcej sezonowych mieszkańców, niż rdzennych. Wiem więc dobrze, co dzieje się poza sezonem. A teraz i Wy możecie się o tym przekonać, czytając kolejny kryminał norweskiego pisarza, który powoli buduje swoją pozycję na naszym rynku książki.

Jørn Lier Horst to norweski pisarz i dramaturg, który do września 2013 r. pełnił funkcję szefa wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował trzy kierunki studiów – kryminologię, filozofię i psychologię. Od 2012 r. wydaje powieści kryminalne dla młodszych czytelników, zwane serią CLUE. Jørn Lier Horst mieszka obecnie w Stavern. Jest autorem cyklu powieści kryminalnych, których głównym bohaterem jest policjant pracujący w Larviku – William Wisting. "Poza sezonem" to siódma część tej serii.

Ove Bakkerud, właściciel domku letniskowego zlokalizowanego w Stavern, przyjeżdża do swojej letniej posesji i zgłasza włamanie. Po telefonie na policję, odwiedza dom sąsiada, w którym pali się światło, zastając w środku zwłoki mężczyzny. Rusza więc śledztwo prowadzone przez Williama Wistinga. Śledztwo, które w konsekwencji zaprowadza go do samej Litwy.

Czytając w 2014 r. pierwszą książkę z kryminalnej serii opublikowaną w naszym kraju, będącą jednocześnie częścią dziewiątą całego cyklu, czyli "Jaskiniowca", nie przeszkadzało mi to, że perypetie Wistinga polski czytelnik poznaje od końca. Zagłębiając się w tym roku w kolejny tom, będący jednocześnie ósmą częścią, czyli "Psy gończe", odczułam już pewien dyskomfort, cofając się niejako w czasie. Poznanie więc kolejnego, poprzedniego tomu, czyli części siódmej, okazało się dla mnie prawdziwą i trudną podróżą w przeszłość. Znając bowiem losy policjanta i jego córki, trudno było mi czytać o tym, co działo się wcześniej. Muszę przyznać, że nie rozumiem dlaczego w naszym kraju cała ta seria wydawana jest w odwrotnej kolejności, zaburzając czytelniczą percepcję. Przy dwóch poprzednich tomach, można było jeszcze ten mankament przełknąć, jednak z każdą, kolejną częścią obawiam się, że będzie trudniej. I nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że taka kolejność nie zaburza odbioru książki, gdyż wątek losów głównych bohaterów jest dość istotnym elementem fabularnym, wpływającym na cały przekaz.

Dość jednak już o zaburzonej chronologii wydawniczej, bowiem trzeba obowiązkowo wspomnieć o głównej płaszczyźnie powieści, czyli warstwie kryminalnej. I tutaj nie zawiodłam się, bowiem jak zaprezentował już Jørn Lier Horst, autor potrafi zbudować misternie uknutą intrygę kryminalną z zaskakującym zakończeniem. I o ile na początku główny motyw tej części, czyli przestępczość zorganizowana niekoniecznie stanowił obiekt mojego szerszego zainteresowania, o tyle w miarę rozwoju akcji i pojawiania się wielu niewiadomych znaków zapytania, moja ciekawość i zaintrygowanie wzrastało. Oczywiście, autor po raz kolejny udowadnia swoje merytoryczne przygotowanie w temacie pracy śledczych i własne, wieloletnie doświadczenie, bowiem czytelnik poznaje interesujące metody pracy policji, o których zwykły zjadacz chleba nie ma pojęcia. A do tego wszystkiego to przecież opisy pracy norweskiej policji, stanowiące dodatkowy smaczek dla polskiego czytelnika.

Jeśli siódma część cyklu o śledczym Wistingu zostanie przetłumaczona i wydana na Litwie, Jørn Lier Horst z pewnością nie zostanie ulubionym pisarzem tamtejszej społeczności czytelników, bowiem obraz Wilna, jaki pojawia się w jego książce, to zlepek stereotypów i według mnie, krzywdzących opinii o tym kraju oraz jego mieszkańcach. Norweski pisarz zabiera bowiem swoich czytelników do Europy Wschodniej, ukazując wielką przepaść pomiędzy biedą w byłych państwach bloku radzieckiego, a opływającą w dostatki Norwegią. Krótko mówiąc, gdyż ciężko mi opisywać wielce krzywdzące opinie, jakie wygłasza bohater jego książki - emigranci z Europy Wschodniej to złodzieje i żebracy, którzy w wyniku panującej w swoich krajach nędzy, wybierają Norwegię, by tam kraść w nadziei na lepsze życie. Trudno w tym kontekście, polskiemu czytelnikowi nie brać do siebie takiego przedstawienia naszych sąsiadów, gdzie stereotyp goni stereotyp. Smutne to i zatrważające.

Książka "Poza sezonem" zmieniła nieco moje wyobrażenie postaci samego autora, jednak potwierdziła także, że pisarz potrafi napisać wciągający kryminał, idealny na jesienny wieczór, w którym zabieg w postaci krótkich rozdziałów, wzmaga chęć przeczytania jak najszybciej całości. Życzyłabym sobie jednak, by wydawnictwo zaczęło wydawać dalsze części tego cyklu w zgodzie z kolejnością chronologiczną.


Jørn Lier Horst 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa

37 komentarzy:

  1. jak widzę okładkę podniszczonego domu na tle pustej przestrzeni to już jestem niemal pewny, że to skandynawski autor musiał napisać, wysnuwam takie wnioski po obserwacji książek mojej Natalii, ciekawe czemu zachodzi taka reguła? a może tylko mi się wydaje

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się kiedyś wziąć za Horsta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie odczułam wspomnianego przez Ciebie dyskomfortu związanego z brakiem chronologii, ale "Poza sezonem" była moją pierwszą przeczytaną książką z tego cyklu, dlatego mając czysty umysł,pomału zagłębiałam się w fabułę i nie czułam się zagubiona, być może kiedy sięgnę po wcześniejsze tomy, zacznę dostrzegać ten dyskomfort. Poza tym odebrałam ją bardzo pozytywnie :) Zobaczymy jak będzie dalej, planuję sięgnąć po "Jaskiniowca" i "Psy gończe", proza Horsta bardzo przypadła do mojego gustu :) Fakt, faktem dziwny to sposób wydawania serii bez zachowania jej chronologii, cóż zobaczymy jak będzie dalej ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka mi się podoba, a co do książki, chętnie przeczytam. Ciekawa jestem czy mi się spodoba. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kryminały więc będę miała tę książkę na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka przyciąga mój wzrok, lubię takie klimaty. Gdyby nie milion innych książek, które czekają u mnie na przeczytanie zapewne bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie rozumiem dlaczego u nas serię wydają od końca. Lubię młodzieżowe książki tego pisarza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusi ta książka na tylu blogach, a dopiero na Twoim dowiedziałam się o tej zaburzonej chronologii, hm :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swoją drogą, to faktycznie ciekawe, jak by przyjęto tę książkę na Litwie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam dużo dobrego o tym autorze, ale jednak poczekam na pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziwna praktyka wydawcy. Brak dobrego smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście, dziwna sprawa z tą kolejnością..
    Co do samej książki - nie wiem, czy by mi się spodobała, ale myślę, że warto by spróbować. Jednak chyba lepiej poczekać na wydanie pierwszego tomu (jak to dziwnie brzmi... ;))

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. o! Wiem komu wyślę link do tej notki - myślę że napewno go zainteresuje.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Kryminały to mój ulubiony gatunek literacki więc jestem baaardzo zaciekawiona! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szereg jesiennych wieczorów przed nami. O książce coś już słyszałam, ale dopiero Twoja recenzja przybliżyła mi nieco fabułę i czuję się zainteresowana. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś sięgnę. W dowolnym miejscu, skoro wydawane są niechronologicznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze, chyba czas najwyższy "przeprosić się" z kryminałami :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam tylko "Jaskiniowca". Ale pewnie mój odbiór byłby podobny, bo lubię czytać serie czy cykle w takiej kolejności, w jakiej się ukazywały.

    OdpowiedzUsuń
  19. Do tej pory nie poznałam twórczości Horsta, choć słyszałam o nim sporo dobrego, ten tylko problem, że ja zawsze czytam serie od pierwszej, chronologicznie, więc podejrzewam, że będzie mi to przeszkadzać, dlatego poczekam na polskie wydanie pierwszego tomu;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cieszę się, że wreszcie znalazł się ktoś, komu ta idiotyczna kolejność wydawania też przeszkadza. W większości recenzji widzę stwierdzenie, że to nie ma znaczenia, a ja właśnie lubię zagłębiać się w prywatne losy postaci, więc doskonale rozumiem, że trudno z zaciekawieniem śledzić akcję, kiedy wiadomo co się z bohaterami stało. No i wielki minus za ten stereotyp mieszkańca Europy Wschodniej. Straciłam sympatię do pisarza i do wydawnictwa, więc na pewno się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kryminały, a więc to jest jedne z moich must read :D

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę to dziwne że seria została wydana od końca. Mam "Jaskiniowca" na półce i pewnie kiedyś przeczytam. Bardzo chcę poznać twórczość autora :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kryminały, ale tej serii nie czytałma :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię czytać kryminały, ale lubię również czytać je w kolejności, bo wtedy wiem o losach bohaterów od początku, a nie od końca. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię czytać kryminały, ale lubię również czytać je w kolejności, bo wtedy wiem o losach bohaterów od początku, a nie od końca. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Na chwilę obecną nie mam ochoty na kryminały, ale jak mi się odwidzi, to wezmę pod uwagę powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  27. ...I tym sposobem ten autor został dopisany do listy "poznać dorobek" :3

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że seria nie jest wydawana chronologicznie, jednak zainteresuję się tym kryminałem :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię dobre kryminały. Muszę kiedyś zapoznać się z twórczością Horsta. :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. O książce czytałam już kiedyś pozytywne recenzje. Chciałabym kiedyś ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Książka idealna na jesienny wieczór? cudnie! Własnie takich lektur teraz szukam! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam nadzieję, że i mnie uda się przeczytać tą historię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wydaje mi się, że tylko nieliczne książki z tego gatunku do mnie mogą trafić :)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. O tym kryminale głośno na blogach, muszę się chyba sama przekonać, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  35. Na pewno się skuszę przy najbliższej sposobności! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)