piątek, 21 sierpnia 2015

"Jedwabnik" - Robert Galbraith













"Jeśli chcesz przyjaźni na całe życie i bezinteresownego koleżeństwa, zaciągnij się do wojska i naucz zabijać. Jeśli chcesz życia wypełnionego chwilowymi sojuszami z kolegami po fachu, którzy będą się upajali każdą twoją porażką, pisz powieści".





"Wołanie kukułki", czyli pierwsza część cyklu o detektywie Cormoranie, rozbudziła u mnie większy apetyt na prozę J. K. Rowling w zupełnie innym wydaniu, niż ta ukazana w sadze o czarodzieju z Hogwartu. I w zasadzie autorka nie zaskoczyła mnie niczym nowym, bowiem znowu udowodniła, że potrafi dogłębnie przeanalizować konkretne środowisko, wydobywając na wierzch wszelkie jego przywary, a także umie zwyczajnie stworzyć ciekawą zagadkę kryminalną.

Joanne Murray, czyli J. K. Rowling to angielska pisarka, znana na całym świecie jako autorka bestsellerowego cyklu o Harrym Potterze, który przyniósł jej wielką popularność i niemałe profity finansowe. Autorka jest z wykształcenia filologiem klasycznym, wychowuje dwie córki i syna. Użycie pseudonimu literackiego w postaci Roberta Galbraitha miało na celu sprawdzenie reakcji czytelników, jednak sekret został według autorki zbyt szybko wyjawiony. "Jedwabnik" to druga część cyklu o detektywie Cormoranie.

Rozwiązanie sprawy śmierci popularnej modelki Luli Landry, przyniosło Cormoranowi sporą popularność, dzięki czemu detektyw nie narzeka na ilość zleceń oraz na niedobór środków finansowych. Pewnego dnia w jego biurze zjawia się żona mało znanego pisarza, która prosi o odnalezienie męża, znajdującego się według niej w "kryjówce pisarzy". Śledztwo Cormorana przynosi jednak nieoczekiwane rezultaty, w którym nadrzędną rolę gra świeżo ukończony rękopis literata, w jakim autor ośmieszył i obnażył prawdę o ludziach ze swojego otoczenia, w tym również londyńską elitę wydawniczą. Perwersyjna treść książki niesie ze sobą nietuzinkowe śledztwo.

"Jedwabnik" to druga część cyklu Galbraitha, mocno osadzona we współczesnym Londynie, w którym autorka tym razem bierze na świecznik światek pisarzy i światek wydawców. I o ile w pierwszej części świat celebrytów był interesującym motywem, o tyle tutaj, sportretowanie środowiska autorów i wydawców okazało się dla mnie wątkiem niezwykle fascynującym. J. K. Rowling bowiem odsłania obłudę, zakłamanie i nieczyste zagrania osób z tego kręgu, i nie boi się pokazać, że literaci to ludzie z krwi i kości, którzy nienawidzą, kochają a do tego posiadają swoje głęboko ukrywane przed innymi sekrety. I muszę przyznać, że śledztwo Cormorana w powiązaniu z obrzydliwym rękopisem zamordowanego pisarza, odsłania kurtynę, za którym środowisko to - tak jak każde inne - pełne jest wszelkich patologii. Ta płaszczyzna przesądza o moim tak pozytywnym odbiorze tej powieści.

Cała książka to prawie pięćset stron kryminału, z których co najmniej jedną piątą można by spokojnie wyciąć bez uszczerbku dla całego dzieła. Otóż wydaje mi się, że autorka zupełnie niepotrzebnie zawarła w "Jedwabniku" sporą ilość wątków pobocznych, które niestety rozciągają cały kryminał. Gdyby ograniczyć zbyt dużą ilość niczego nie wnoszących dialogów oraz niektórych opisów problemów Cormorana z protezą, z pewnością kryminał ten nabrałby większej sprężystości. Nie twierdzę oczywiście, że przez tę nadmierną obszerność, kryminał staje się nudny - po prostu książka jest nieco przegadana.

Poszukiwanie osoby odpowiedzialnej za makabryczne morderstwo na pisarzu, który zalazł za skórę wszystkim ze swojego otoczenia to dość spore wyzwanie. Jednak J. K. Rowling w precyzyjny sposób, poprzez osobę nietuzinkowego detektywa, zaprasza czytelnika do tej kryminalnej gry. Pojawia się kilka zwrotów akcji, fabuła gdyby wyciąć niepotrzebne fragmenty jest dość dynamiczna, a samo śledztwo i jego wynik zaskakują oryginalnym pomysłem. Muszę przyznać, że spośród tylu podejrzanych osób nie wytypowałam właściwego mordercy, dlatego też, książka zaskoczyła mnie rozwiązaniem zagadki.

Po przeczytaniu drugiej części cyklu o Coromoranie, zastanawiam się w jakim kierunku J. K. Rowling pokieruje relacje detektywa ze swoją pracownicą Robin. Perypetie, jakich byliśmy świadkami w tym tomie, a także spięcia, jakie pojawiły się pomiędzy Robin a jej narzeczonym Matthew (którego nawiasem mówiąc nie polubiłam ani trochę), każą mi bowiem głęboko zastanowić się nad przyszłością tego duetu. Czy Cormoran Srike i Robin mogą zostać w przyszłością parą nie tylko w pracy? Jestem tego bardzo ciekawa.

Każdy rozdział "Jedwabnika" rozpoczyna się cytatem z różnych dzieł literackich. Cytatem, który niejako zapowiada treść rozdziału. Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego jedwabnik może być metaforą pisarza, musicie koniecznie przeczytać drugi tom cyklu o Cormoranie. Ja już to wiem.


J. K. Rowling


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat S. A.

46 komentarzy:

  1. Nie czytałam pierwszej części, czas nadrobić zaległości!
    pozdrawiam
    ksiazkomiloscimoja.blog spot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytałam tej autorki tylko Harrego Pottera :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na półce leży ''Wołanie kukułki'', więc najpierw muszę poznać tę książkę, a potem pomyślę o powyższej kontynuacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tą serię i juz nie mogę się doczekać kontynuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się dopiero przygotowuję do przeczytania pierwszej części:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym przeczytała, wydaje mi się, że bym była zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam pierwszą część i bardzo się rozochociłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ten tytuł, tylko zaś nie posiadam "Wołania kukułki" , które otwiera serię :) Twórczość autorki kocham i wielbię, ale w wydaniu kryminalnym nie miałam okazji jej jeszcze poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nasłuchałam się o tej serii sporo nieciekawych komentarzy, więc na chwilę obecną chyba ją sobie daruję...

    OdpowiedzUsuń
  10. "Wołanie kukułki" leży już na mojej półce od jakiegoś czasu i chyba czas to zmienić ;) Szczególnie, że serię o Harrym Potterze uwielbiam i mam nadzieję, że się nie rozczaruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Harrego czytłam i bardzo mi się podobał (to wyjątek w gronie fantastyki), ale już te dorosłe wersje Rowling czekają na półce.., aż nadejdzie ich czas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chcę zobaczyć jak autorka poradziła sobie w takim gatunku dlatego poluję na pierwszą część :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam pierwszej części, nawet powiem, że nie słyszałam o tej serii. Ale już nadrabiam zaległości i dodaje obie pozycje do listy do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam Wołanie Kukułki i mi się podobała jednak chyba za bardzo miałam wobec niej oczekiwania w związku z tym, że to ta sama autorka co Harrego Pottera i dlatego nie wbiła mnie w fotel. Słyszałam, że II część jest jeszcze lepsza zatem nie pozostaje mi nic innego jak się za nią zabrać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A kukułka mnie jeszcze nie zawołała... Jakoś nie moge sie przekonać, by sięgnąć po dorosłe powieści tej autorki. Jakiś wewnętrzny bunt...?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym w przyszłości przeczytać tę serię, na razie mam inne plany.

    OdpowiedzUsuń
  17. Planuję przeczytać, ale najpierw "Wołanie kukułki" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsza część jeszcze przede mną, ale na razie mnie do niej nie ciągnie, choć kiedyś na pewno zacznie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przymierzam się na razie do pierwszej części!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam "Wołanie kukułki" i pamiętam, że lektura trochę mi się dłużyła. Ale za "Jedwabnika" na pewno kiedyś się zabiorę, ponieważ to w końcu książka autorki, która zawładnęła moim dzieciństwem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam kolege w wojsku zazdroszcze mu jedynie zarobkow :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. autorkę znam ale tego dzieła nie;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja przed sobą mam wołanie kukułki i mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zagadka kryminalna jak najbardziej na plus, jedynie rozpamiętywanie bohatera o byłej dziewczynie i trochę wolna akcja budziły moje zastrzeżenia.

    OdpowiedzUsuń
  26. podoba mi się cytat :)
    o książce nie słyszałam aż do tej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przede mną jeszcze pierwsza część :) Lezy na półce i czeka na swoją kolej!

    Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Przede mną wciąż pierwsza książka pisarki dla dorosłych, dlatego na razie nie myślę o poznawaniu tego cyklu. Najpierw muszę się przekonać jak Rowling radzi sobie w historii niezwiązanej ze światem Pottera.

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam obie części na półce, ale jeszcze nie zabrałam się za nie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytałam Kukułkę, wprawdzie uznałam, że obwoływanie jej mianem objawienia i nowej jakości w kryminale są nieco na wyrost, to jednak w miarę dobrze się ją czytało. Na "Jedwabnika" miałam wielką ochotę, gdy się ukazał, ale jakoś potem entuzjazm opadł i nie mam weny, żeby się zmobilizować i go poszukać. Ale może kiedyś, kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam :) Uwielbiam nowe książki Rowling. "Jedwabnik" jest zaskakujący, choć bardziej podobała mi się pierwsza część. A Robin i Cormoran....bardzo interesujący wątek :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam i "Wołanie kukułki", i "Jedwabnika", ale jeszcze żadnej nie miałam okazji przeczytać. Na razie czytam tylko same negatywne opinie o pierwszej części i coraz bardziej tracę ochotę. Jednak skoro już kupiłam, to chociaż zobaczę, dlaczego większość osób tak narzeka :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Dużo słyszałam o tych książkach i na pewno muszę jak najszybciej się za nie zabrać. Na razie czekam na jakieś promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Sama nie wiem czy ksiażka przypadnie mi do gustu, gdyz próbowałam czytać "Trafny wybór" tej autorki i zupełnie mi się nie spodobało. Jednak spróbuje w przyszłosci.
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. O, nie wiedziałam, że Rowling jest z wykształcenia filologiem klasycznym!

    OdpowiedzUsuń
  36. "Jedwabnik" dopiero przede mną, jednak czytałam "Wołanie kukułki" i pamiętam, że tam również było sporo elementów nic nie wnoszących do treści, głównie fragmenty dotyczące Cormorana nie tylko o problemach z protezą ale i jego problemy z samym sobą (wycieczki po barach i wspominanie zakończonego związku), co mnie irytowało, ale mimo wszystko przeczytam "Jedwabnika" jak znajdę chwilę;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Właśnie dziś książkę przyniosłam z biblioteki i będę czytać, czytałam "Wołanie kukułki" i podobało mi się, mam nadzieję że i ta przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę przeczytać obie części o detektywie Cormoranie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przede mną Wołanie kukułki. Zobaczymy czy i na Jedwabnika przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem praktycznie świeżo po lekturze i uważam, że autorce udało się stworzyć naprawdę niezły kryminał. Zgadzam się jednak co do przegadania - czasem niepotrzebne było opisywanie coraz to nowszych kłopotów Cormorana z protezą, albo opisy posiłków bohaterów. Mnie również nie udało się odgadnąć tożsamości mordercy, co jest ogromnym plusem. Czekam na więcej kryminałów podpisanych nazwiskiem Galbraith'a :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  41. Chyba sięgnę po "Wołanie kukułki" :)

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja sama nie wiem... Może, jak w końcu przeczytam Harry'ego Potter'a i będzie mi mało twórczości pani Rowling, to się skuszę... :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam na półce "Trafny wybór" do którego pochodziłam dwa albo trzy razy i nie mogłam przebrnąć, więc nie zdecyduję się chyba na kupno tej książki, dopóki nie przeczytam tamtej i dodatkowo "Wołania kukułki". Serię o Harrym uwielbiam, więc mam nadzieję że i inne książki polubię :)
    Okładka jest wspaniała, mega duży plus za nią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)