środa, 29 lipca 2015

"Kasyno życia" - Renata Dominek













"Życie to jedno wielkie kasyno, mamo. Loteria zdrowia, inwestycja uczuć, rozsądny wybór, umiejętność oszacowania ryzyka, mieszanka dobrej zabawy i łez oraz trochę bilonu – wszak „Szef kasyna” stworzył dla każdego coś miłego".




Życie to kasyno, nigdy nie wiadomo, kto wygra, a kto zostanie w jednej chwili bankrutem. Powiecie, że to banalne stwierdzenie i porównanie mało odkrywcze, którego echa powtarzają się w wielu dziełach literackich. Niebanalnym jednak jest debiut Renaty Dominek, czyli składająca się z prawie tysiąca stron powieść, tak wielopłaszczyznowa i zaskakująca, że w mojej głowie długo po jej lekturze plątały się różne myśli. Dawno nie czytałam tak obszernego debiutu, ukazującego odwagę autorki i jej wiarę we własne możliwości.

Renata Dominek to miłośniczka poezji, botwinki, morskich fal, kawy frappe, zapachu bzu, a także wolności słowa. Kocha książki, króliczki-miniaturki, podróże dookoła świata, lipcowe uczty jagodowo-jogurtowe i kolekcjonuje figurki aniołów. Autorka jest dyrektorką przedszkola w Poznaniu, a także szczęśliwą żoną i matką. Aby wydać swoją debiutancką książkę, utworzyła wydawnictwo "Tęczowa kropka".

Elena, młoda Hiszpanka polskiego pochodzenia, niespodziewanie traci ukochanego męża Amerykanina, który z racji wieku, mógłby być jej ojcem. Po jego śmierci dowiaduje się, iż mężczyzna był bardzo zamożnym człowiekiem i to właśnie jej oraz jego nieślubnym dzieciom, przepisał swój wielki majątek. Elena jednak zbyt długo nie cieszy się z niespodziewanego spadku, bowiem zostaje oskarżona o morderstwo męża. W międzyczasie ulega urokowi swojego pasierba – Polaka Tomasza. Perypetie Eleny, Tomasza i pozostałych bohaterów śledzą tymczasem niewidzialni towarzysze, opiekunowie ludzi od ich urodzenia.

"Kasyno życia" to bardzo obszerna książka i jak na debiut, zaskakująca taką ilością treści oraz podziałem fabuły na cztery płaszczyzny: toczącej się akcji w teraźniejszości, rozmów aniołów towarzyszących ludziom, światem snów oraz retrospekcjami wydarzeń z przeszłości. Wszystkie te cztery obszary oczywiście nachodzą na siebie, współistniejąc i budując cały obraz tego, co chce przekazać swoim czytelnikom autorka. Części te przeplatają się ze sobą i początkowo takie wymieszanie różnych planów czasowych wraz ze sferą swoistej boskości pod postacią rozmów aniołów, może wywołać nieco zagubienia. W moim przypadku, podczas czytania musiało minąć trochę czasu, zanim wszystkie te elementy zaczęły ze sobą współgrać. Podziwiam autorkę, że potrafiła zbudować tak wielopłaszczyznowy świat, składający się z tylu elementów oraz za to, że przede wszystkim nie bała się uwzględnić tak bogatego świata w swoim debiucie. Nie da się ukryć, że niektóre wątki mogłyby zostać zwyczajnie pominięte przez autorkę bądź okrojone, bez uszczerbku dla całości przedstawionej historii, co zmniejszyłoby kolosalną ilość stron książki, przyprawiającą czytelnika w niektórych momentach lektury o znużenie. Cóż, widać, że Renata Dominek jest perfekcjonistką i nie ucieknie jej żaden szczegół, nawet ten najmniejszy.

Już sam tytuł debiutu autorki wskazuje na dość egzystencjalną wymowę całego jej dzieła. Na jego łamach bowiem przenikają się ze sobą dwa światy – nasz, ludzki, pełen pędu o władzę, pieniądze, zdobycie miłości a także ten boski – w którym to aniołowie czuwają przy człowieku od jego narodzin aż do samej śmierci. Cała powieść to mnóstwo trafnych spostrzeżeń nawiązujących do celu naszego życia, przypadkowości, przeznaczenia czy boskiego planu. Renata Dominek wplata w losy wymyślonych przez siebie bohaterów własne przemyślenia, nieco filozofii i metafizyki. Każe się zastanowić nad tym, czy nasze życie można porównać do loterii, do gry w której nikt nie zna wyniku. Być może niektórym czytelnikom pomoże także uwierzyć w istnienie innego świata obok nas, świata aniołów, który znacznie różni się od tego ukazywanego w innych książkach. Reasumując, "Kasyno życia" to powieść dosłownie naładowana egzystencjalnym pierwiastkiem, którego nie da się nie zauważyć podczas lektury tego debiutu. Pierwiastkiem, który zmusza do myślenia, do zweryfikowania swoich własnych opinii.

Renata Dominek kilkakrotnie zaskoczyła mnie kierunkiem, w jakim podążały losy bohaterów. W trakcie czytania jej książki,  miały miejsce takie wydarzenia, które wyzwalały we mnie przeświadczenie, że autorka wrzuciła losy Eleny, Tomasza i innych postaci do kasyna, w którym przecież wszystko jest możliwe. I pewne niespodziewane zawirowania życiowe, jakich byłam świadkiem, jak również zakończenie losów Eleny, które mnie nie usatysfakcjonowało, potwierdziły jedynie, że pisarka miała plan. I aby przekazać pewne treści czytelnikom, konsekwentnie go realizowała.

Ciekawym elementem powieści, o którym warto wspomnieć są początki każdego z rozdziałów, które autorka nazwała słowem kluczem używanym w nomenklaturze osób grających, wyjaśniając także dany termin. O wielu tych pojęciach czytałam po raz pierwszy. Na końcu każdego z rozdziałów czytelnicy znajdą natomiast różnorakie teksty w postaci fragmentów piosenek czy też cytatów. Ich różnorodność i przekrój są zdumiewające.

Jeśli nie lubicie obszernych książek z wymownym podłożem filozoficznym i egzystencjalnym, to z pewnością nie jest to lektura dla Was. Jeśli jednak czujecie potrzebę głębszej refleksji w otoczeniu wymownej prozy, pełnej zaskoczenia i pozornej przypadkowości, zachęcam do przeczytania tego debiutu. Niezwykle dojrzałego debiutu.

Renata Dominek


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce


34 komentarze:

  1. oj to czuje, że nie jest to lektura dla mnie. Myślę, że mogłabym nie znieść tej obszerności z podłożem filozoficznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłoże filozoficzne dotyczy tak naprawdę tylko kilku pytań; 1. Czy istnieje Bóg? 2. Czy to prawda ,że każdy człowiek ma swojego Anioła Stróża?3.Co jest bardziej wartościowe dla człowieka kochać czy być kochanym? 4. Jak w 5 minut może diametralnie zmienić się życie człowieka :)

      Usuń
    2. Polecam zatem pozycje bardziej przyziemne, takie jak "Na straganie" Brzechwy czy "Lokomotywa" Tuwima.

      Usuń
  2. Ciekawie.. Czy kiedyś się skuszę, to jeszcze się okaże. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio za dużo było tych filozoficznych książek :) teraz mam ochotę na coś bardzo lekkiego :) ale będę miała na uwadze tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłaby być ciekawa... ale raczej nie na wakacje ;) Latem jednak wolę sięgnąć po coś lżejszego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Twój dobór lektur, które dla mnie samej często stanowią pewne wyzwanie :) 1000 stron książki, w której mieszają się z sobą płaszczyzny różnych światów, w której zauważalne są rozważania egzystencjalne... Hmm, brzmi ciekawie, ale czy momentami nie jest jednak zbyt rozwlekle, nużąco?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy nie okazałaby się dla mnie za ciężka. Na razie szukam raczej lżejszych lektur.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej stronię od egzystencjalnych powieści. Poza tym ilość stron mnie przeraża, ale przede wszystkim tematyka to nie moje upodobania czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  8. "obszerna książka z wymownym podłożem filozoficznym i egzystencjalnym" to nie jest pozycja dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi sie tytul tej książki. Pozycja wydaje sie byc interesująca, mam ochote ją przeczytac! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Inna
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam opasłe powieści, więc ilość stron mi nie straszna :) Co do tematyki to już trochę gorzej, bo nie wiem czy zaakceptuję wizję "anielskiej świata" istniejącego obok nas, ale nie dowiem się tego bez sięgnięcia po książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie lubię czytać książek z wymownym podłożem filozoficznym i egzystencjalnym, dlatego raczej nie skuszę się na powyższą pozycję, ale cieszę się, że Tobie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba bym się zanudziła nieco...

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie tę lekturę sobie odpuszczę. Nie mmam ochotyna powieści w których jest bardzo dużo filozofii.

    OdpowiedzUsuń
  14. Filozofia, egzystencjalizm, to raczej to, co unikam.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo mnie zaciekawiłaś tą ksiażką mam wielką chęc przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie książki, zwłaszcza jak przeplatają się właśnie różne płaszczyzny czasowe. Lubię wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak napisałaś, dojrzały debiut bardzo mnie zadziwił i zainteresował, ale nie wiem czy filozoficzne nastawienie jest w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ mnie zachęciłaś do przeczytania tego debiutu. Nie przeraża mnie jego objętość, bo ta wielopłaszczyznowość mnie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jestem pewna czy to książka dla mnie, na razie odpuszczę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. W takim razie - warto :)
    Lubię wspierać debiuty i odkrywać nowych pisarzy!

    OdpowiedzUsuń
  21. nie cierpie kasyn i tego typu miejsc;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem otwarta w pełni na ten debiut. Mam nadzieję przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wydaje mi się, że to nie jest książka także dla mnie i chyba nie dałabym rady się w nią wciągnąć.
    Ja w ogóle rzadko sięgam po polskich autorów...

    OdpowiedzUsuń
  24. hmm moglabym sie skusic na ta ksiazke :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam refleksyjne książki, dlatego postaram się sięgnąć po tę lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zainteresowałam się tą książką ze względu na okładkę, która na pierwszy rzut oka przypomina mi "Głupcy umierają" Maria Puzo, a po przeczytaniu Twojej recenzji okazało się, że jest to bardzo refleksyjna i poważna książka. Na razie odpuszczę, ponieważ ostatnio nie mam ochoty na powieści o tej tematyce, na razie nie czuje się na siłach, żeby ją przeczytać. Ale nie mówię jej nie, kiedy najdzie mi ochota na tego typu literaturę, to sięgnę po nią, bo zdaje się być bardzo ciekawa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zainteresowałaś mnie ta pozycją.
    Te anioły mnie zafrapowały...a poza tym lubię książki, które pobudzają do refleksji.

    OdpowiedzUsuń
  28. "Jeśli nie lubicie obszernych książek z wymownym podłożem filozoficznym i egzystencjalnym, to z pewnością nie jest to lektura dla Was." Niestety, właśnie dla mnie nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Brzmi jak coś, co mogłoby mi się spodobać, ale... dopiero na przełomie jesień/zima ;)

    www.recenzent.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie jestem raczej gotowa na taką lekturę, a może po prostu brakuje mi impulsu, który sprawia, że myślę "Chcę przeczytać!". Doceniam jednak, że autorka tak szeroko i wielopłaszczyznowo podeszła do tworzonej przez siebie historii - to musiało być naprawdę spore wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Książka jest genialna. Przeczytałem dwa razy. Trzeba mieć niezwykłą wyobraźnię, żeby takie podłoże filozoficzne stworzyć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)