poniedziałek, 15 grudnia 2014

Udane polowanie, czyli moje gazetowe zdobycze książkowe








Na początku każdego tygodnia, punkty prasowe stanowią dla mnie miejsce, które muszę obowiązkowo odwiedzić, by znaleźć gazetową zdobycz książkową. Ostatnie kilka tygodni okazało się dla mnie naprawdę dobrym okresem, gdyż udało mi się zdobyć aż sześć książek w bardzo przystępnych cenach.


Na początek przedstawiam Wam moją najświeższą zdobycz, której nie mogłam po prostu nie kupić. Autobiografia Arnolda Schwarzeneggera w twardej oprawie, która w księgarniach kosztuje ponad 40 zł. Jeśli jeszcze nie macie tej książki, zachęcam Was do jej kupienia, jeśli nie dla siebie, to na prezent dla kogoś. Nie przegapcie takiej okazji!


Arnold Schwarzenegger i Peter Petre - "Pamięć absolutna" za 11,99 zł



W poprzednim poście z tego cyklu, pisałam Wam, że do mojego szaleństwa dołączyła również moja mama. I nadal szaleje razem ze mną, dostarczając mi w ostatnim okresie dwie poniższe książki :)


Rafik Schami - "Dłoń pełen gwiazd" za 11,99 zł

Lisa Samson - "Odrodzenie May" za 11,99 zł

Tę zdobycz upolowałam sama. Duma mnie rozpiera :)

Michael A. Adamse - "Rocznica. Historia miłości" za 11,99 zł


Zauważając "Party" z dodatkiem książkowym, również nie mogłam się opanować. "Kamerdynera" co prawda szukałam dłużej, ale w końcu znalazłam. 9 zł to przecież nie majątek :)

Hal Vaughan - "Coco Chanel. Sypiając z wrogiem" za 8,99 zł

Will Haygood - "Kamerdyner" za 8,99 zł

Jak widzicie, książkoholizm to choroba nieuleczalna, której na pewno swoją refundacją nie objąłby NFZ. Ja mam nowe książki, a mój narzeczony zadanie do świąt – zrobić mi dodatkowe półki, gdyż od dzisiaj nie mam już gdzie trzymać swoich skarbów.

Jestem ciekawa jak u Was? Kupiliście coś ciekawego w kiosku w ostatnim czasie?



50 komentarzy:

  1. "Party" z "Kamerdynerem" niezwykle mnie kusi. Lecz znając moje szczęście, nigdzie już go nie znajdę. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety zbyt mało "na mieście" punktów z takimi ofertami, żeby móc tak w pojedynkę poszaleć i do tego z pracą, domem i dzieckiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze przeglądam gazety z wstawkami, ale nigdy nie umiem znaleźć czegoś dla siebie, ale widzę, że po kamerdynera muszę pobiec!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdobycze,! :) też kiedyś tak polowałam, teraz zrezygnowałam, bo to jak narkotyk, trzeba isc na odwyk :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedynie Kamerdyner mnie kusi ;) ale pewnie nie kupię, bo nawet drobnych brak :(

    OdpowiedzUsuń
  6. "Kamerdyner" i "Coco Chanel" kuszą, ale niestety u mnie żadnej z nich nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  7. To zaszalałaś:) Aż muszę sprawdzić jutro czy dostanę jeszcze "Kamerdynera", bo ona najbardziej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i sprawdziłam i był na półce, no i oczywiście kupiłam:)

      Usuń
  8. ja chyba muszę zacząć uważniej patrzeć, bo chyba wszystko przegapiłam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie teść zostawia co 2 tygodnie w kiosku książki z Czarnej Serii. Przyznam, że jak tak patrzę na to, ile masz książek, aż chce mi się powiedzieć "adoptuj mnie" :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jutro muszę zajrzeć do swoich kiosków - "Kamerdyner", "Coco..." i "Pamięć absolutna" bardzo mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety byłam dwa razy w większym mieście i nie było gazet z książkami :/ No cóż taki urok.

    Gratuluję twoich zdobyczy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha, powiem Ci, że mój narzeczony też musi mi dorobić dodatkowe półki :D Współczuję im :D
    Ciekawa jestem "Kamerdynera", bo kiedyś go chciałam kupić, ale zrezygnowałam... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałabym zobaczyć te Twoje wszystkie zbiory:) Pewnie zajęłoby mi to niezły kawał czasu:D

    OdpowiedzUsuń
  14. "Kamerdynera" sama bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm chyba jedynie po "Kamerdynera" bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja raczej nie porywam się na książki z gazet :) ale te Twoje zdobycze wyglądają pięknie! Stwierdziłam, że muszę przystopować i realizować zakupy tylko z listy Must Have ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kupiłam tylko książkę Mizuro dołączoną do "Logo", a właściwie "Logo" z dołączoną książką Mizuro.
    "Kamerdynera" widziałam w taniej księgarni i ciągle się zastanawiam nad kupnem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowite są te Twoje zdobycze! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wreszcie zacząć polować na książki z gazet, bo jak widzę, zdarzają się ciekawe tytuły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale cudne nabytki-gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  21. No no, Kamerdyner i Coco Chanel, to dwa moje typy:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam twoje gazetowe zdobycze :) Póki co nigdy jeszcze nie kupiłam książki z gazetą, ale widząc twoją radość, często myślę żeby też spróbować tego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. jeju ja gazet to wieki nie czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Na biografię Arnolda skusiłabym się, bo lubię go. Będę musiała rozejrzeć się u siebie za takimi gazetami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kamerdyner jedynie mnie ciekawi, za 9 zł to prawdziwa okazja.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kamerdyner za 9 zł, piękny nabytek. Ja rzadko przechodzę koło kiosków, więc tam nie zaglądam, ale pora zmienić te nawyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie nabytki w takiej cenie? Rasowy zakupowicz z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja nie kupuję gazet z książkami. Jakoś to nie w moim stylu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba zacznę chodzić do kiosków :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba muszę częściej odwiedzać kioski, bo szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że można spotkać takie rarytasy w gazetach! Jak tylko będę dzisiaj w sklepie to się rozejrzę za jakimiś :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Książki z WAMu chętnie zobaczyłabym u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratuluję pięknych zdobyczy! Rozejrzę się, może uda mi się gdzieś zdobyć "Kamerdynera".

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedy ty to wszystko przeczytasz!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. zastanawiałam się nad kamerdynerem, ale pilnuję się i nie kupuję do końca roku już nic. Zostawiam fundusze na styczniowe nowości ;) Gratuluję Ci łupów i troszkę zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazdroszczę ci tylu książek, a u mnie też pomału brakuje miejsca na książki :) Jestem ciekawa twojej recenzji "Kamerdynera".

    OdpowiedzUsuń
  36. Dawno nie kupiłam sobie żadnej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pozazdrościłam Ci mega zdobyczy :P poleciałam do kiosku i udało mi się zdobyć ostatni egzemplarz biografii Schwarzeneggera, bo na tym najbardziej mi zależało :D

    OdpowiedzUsuń
  38. zazdroszczę zdobyczy! Żadnej z książek nie miałam okazji czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Najbardziej będę czekać na recenzje tych książek z " Party".

    OdpowiedzUsuń
  40. No nieźle. Gdybyś kiedyś w ciągu 1 - 2 tygodni nie zamieściła postu z nowymi nabytkami, pomyślałabym, że coś Ci się stało! Awiolu, jesteś największym molem i kolekcjonerem książkowym, jakiego znam!

    OdpowiedzUsuń
  41. Żałuję, że przegapiłam ,,Kamerdynera".

    OdpowiedzUsuń
  42. "Pamięć absolutną" ostatnio widziałam w kiosku i prawie kupiłam, ale miałam przy sobie jedynie trochę drobnych w kieszeni, więc mi nie starczyło. :c

    OdpowiedzUsuń
  43. Absolutnie i bezgranicznie Cię podziwiam :) Zresztą nie tylko za te łowy :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak bardzo zazdroszczę Ci "Kamerdynera"... Od wtorku szukałam go w rzeszowskich kioskach i niestety nie znalazłam :( Jednak z niecierpliwości czekam na Twoją recenzję tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)