niedziela, 22 grudnia 2013

Piotr Berg - "Astrolog"





"Zauważcie jak gwiazdy filmowe należące do różnych tajnych struktur i stowarzyszeń dbają o to, żeby nikt nie wiedział, kiedy dokładnie się urodziły ich dzieci".

Astrologia, zwana również nauką o gwiazdach znana jest ludzkości od czasów starożytnych i wbrew pozorom do rangi pseudonauki zepchnięto ją dopiero w XVIII wieku. Pomimo wielu głosów krytyki, miliony ludzi na całym świecie wierzy w siłę oddziaływania ciał niebieskich na naszą przyszłość. Po lekturze "Astrologa" i mój sceptycyzm w tej materii znacznie osłabł.

Piotr Berg to nie kto inny tylko Bożydar Grzebyk, z wykształcenia historyk, z natury idealista, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. W swoim życiorysie może pochwalić się podróżami oraz pracą za granicą. Obecnie autor w ciągu dnia pracuje w urzędzie, a nocami zajmuje się swoją pasją czyli pisaniem. Jest ojcem dwóch córek. Dotychczas zostały wydane trzy jego książki: doskonała satyra na naszą polską rzeczywistość pt. "A komu czasem nie odbija?", powieść "Astrolog" oraz zbiór opowiadań.

Walter Knight, twórca specjalnego programu komputerowego o nazwie "Lilith", pozwalającego na podstawie daty i godziny urodzenia konkretnego człowieka scharakteryzować cały jego portret psychologiczny i przewidzieć dalsze losy, zapada na nieuleczalną chorobę. Tymczasem dzieło jego życia zaginęło w tajemniczych okolicznościach. Wiele światowych organizacji żądnych władzy pragnie przechwycić program. Jedyną drogą do osiągnięcia tego celu jest uczeń Knighta, Andy Kozinsky, tytułowy astrolog żyjący z wiedzy o oddziaływaniu gwiazd na ludzkie życie. Jak się okazuje dla tej wiedzy niektórzy potrafią nawet nawet zabić.

Autor znany czytelnikom z doskonałej satyry na naszą polską rzeczywistość stworzył coś zupełnie odmiennego, mianowicie powieść sensacyjną z wątkiem kryminalnym, której akcja dzieje się w Nowym Jorku wraz z epizodem w Polsce. Pomysł na fabułę, oscylujący wokół tajemnic astrologii to strzał w dziesiątkę. Wielu z nas bowiem, czy to z czystej ciekawości czy po prostu wiary w moc planet, codziennie zagląda do horoskopów celem zgłębienia tajemnic nieodgadnionej przyszłości. Autor bardzo realistycznie i wyczerpująco kreacjami bohaterów swojej powieści wskazuje na prawdopodobieństwo możliwości odczytywania ludzkich cech przy uwzględnieniu dokładnej daty i godziny urodzenia. Jak się okazuje nawet w przypadku bliźniaków, kilka minut różnicy przy przyjściu na świat może spowodować wielkie dysonanse charakterologiczne pomiędzy rodzeństwem. Trzeba przyznać, że to naprawdę ciekawy temat, który może wzbudzić zainteresowanie czytelnika. Bożydar Grzebyk nawiązuje również do nieznanego mi bliżej faktu zaginięcia starożytnego traktatu Arystotelesa o astrologii pt. "Sekret sekretów" oraz o przepowiedzeniu holokaustu przed wybuchem II wojny światowej na podstawie wiedzy astrologicznej.

Pomimo faktu, iż większość akcji dzieje się w Stanach Zjednoczonych, czytelnicy odnajdą w powieści również wątek polski. Jeden z głównych bohaterów, na postaci którego osnuta jest cała historia to Walter Knight, potomek żydowskiego aptekarza spod Lwowa, który parał się astrologią. To właśnie z tą postacią autor łączy kilka wątków, w tym przepowiednie o nadchodzącym holokauście przed wybuchem II wojny światowej czy zaginioną księgę Arystotelesa. Takie połączenie pozwoliło autorowi wykreować dynamiczną historię, która co chwilę odsłania swoje nowe karty. Do mitycznej astrologii dochodzą kartele narkotykowe czy tajne rządowe instytucje rywalizujące ze sobą na wielu polach. Trzeba przyznać, że wszystkie te wątki wrzucone do jednego worka, okraszone wartką akcją pozwoliły autorowi stworzyć naprawdę dobrą powieść sensacyjną

Styl Bożydara Grzebyka to płynny język, z wieloma nawiązaniami do różnych obszarów życia, jakie można łatwo wychwycić podczas lektury powieści. To, co może potencjalnemu odbiorcy utrudniać czytanie to problem natury czysto technicznej, a mianowicie zbyt mała czcionka tekstu. Z pewnością przy większej czcionce komfort z lektury książki byłby o wiele większy.

Po lekturze "Astrologa" z pełną odpowiedzialnością można stwierdzić, iż autor miał trafiony pomysł na swoją książkę. Pomysł, który do tego wszystkiego potrafił w naprawdę dobry sposób zaadoptować na ciekawą powieść sensacyjną. Szkoda tylko, że tak wartościowe książki giną w masie innych i nie są w stanie przebić się na naszym rynku, by iść dalej w świat. "Astrolog" dorównuje bowiem wielu światowym bestsellerom z pogranicza gatunkowego sensacji i thrillera z motywem teorii spiskowych. Mogę tylko napisać jedno: polecam.


Za możliwość przeczytania książki dziękuje portalowi Sztukater oraz Wydawnictwu Grodkowskie
http://sztukater.pl/



Rekomendacja recenzji na portalu Zaczytaj się!
http://zaczytajsie.pl/2014/01/09/piotr-berg-astrolog/



Recenzja bierze udział w WYZWANIU

18 komentarzy:

  1. A to mnie zaskoczyłaś. Nie wiedziałam, że Piotr Berg to Bożydar Grzebyk. Podobała mi się jego książka "A komu czasem nie odbija?", dlatego dam szansę również i powyższej pozycji jak trafi w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem nie moja tematyka, więc na razie spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze usiąść z książką, która jest nie tylko przemyślana, ale i głęboka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... Interesująco się zapowiada, choć do końca to jednak nie moja tematyka;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka... niestety na minus, ale tematycznie i pomysłowo - coś co mogłabym przeczytać z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego zagadnienia chyba jeszcze w literaturze, i do tego w polskiej nie spotkałam. Myślę, że innowacyjność ma duże szansę na powodzenie

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś mnie do niej nie ciągnie, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie rozerwałabym się dobrą "sensacją" z horoskopami w tle, czemu nie? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że to ten sam autor. Jedna jego pozycja czeka na mnie na półce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Okres świat to czas magiczny no i nas nie ominęło niezwykłe zdarzenie. Do Awioli trafiła książka , która nie powinna trafić do recenzenta. Jest to wydruk roboczy przedredakcyjny wydany na prośbę autora z powodu zakładu. - odsyłam do wywiadu Bożydara Grzebyka...http://dobreslowo1.blogspot.com/2013/10/wywiad-z-bozydarem-grzebykiem-rozmawiaa.html
    Po redakcyjną wersje można przeczytać w ebook. W najbliższym, czasie specjalnie dla blogerów przygotujemy wersję papierową. Juz z profesjonalną okładką.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tym razem spasuję, nie lubię polskich książek z akcją umiejscowioną nie w Polsce. Takie moje dziwactwo;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też jakoś do niej nie ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłaby mi się spodobać - tak sądzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawa okładka! choć zastosowałabym inną kolorystykę! Od siebie życzę Ci samych sukcesów, sporo miłości, szczęścia i radości na te nadchodzące święta, zdrowia i odrobiny czasu tylko dla siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę o autorze i powieści. Ale zdecydowanie na wielki plus zasługuję pomysł, który zapowiada sie ciekawie. Do tego gatunek, w którym powoli stawiam pierwsze kroki, myślę, że przeczytam.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na samym początku czytania recenzji myślałam, że to zdecydowanie inny gatunek książki. Na razie nie znajdę dla niej czasu, ale może kiedyś się uda, bo brzmi dosyć ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie tym razem nie ciągnie do tej książki :) Astrologia może i jest ciekawa, ale nie jest w kręgu moich zainteresowań :) A w horoskopy nie wierzę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. W pierwszym momencie byłam przekonana, że lektura jest dla mnie, ale Twoja recenzja mnie zachęciła ):

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)