poniedziałek, 11 listopada 2013

Eryk Ostrowski – "Charlotte Brontë i jej siostry śpiące"



"Brontë skutecznie zacierała ślady. Starała się sama nadać rysy swojemu portretowi, któremu my, potomni, będziemy się przyglądać i który będziemy podziwiać".


Charlotte, Emily i Anna Brontë to postacie literackiego świata, które od wielu lat fascynują kolejne rzesze literaturoznawców, historyków i zwykłych miłośników twórczości trzech sióstr. Publikacja, o której dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć jest wyjątkowa. Jej autor bowiem niepostrzeżenie zasiewa w czytelniku ziarno niepewności w postaci pytania: "Czy autorką wszystkich książek sióstr Brontë może być wyłącznie Charlottte?" Trzy siostry, jedna literacka zagadka.

Eryk Ostrowski to urodzony w 1977 r. poeta, prozaik, eseista i redaktor. Autor siedmiu książek poetyckich i ponad dwudziestu opracowań. Ostrowski jest członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, może poszczycić się współpracą z takimi poetkami jak Urszula Kozioł, Joanna Salamon czy Marianna Bocian. Obecnie mieszka w Warszawie.

"Charlotte Brontë i jej siostry śpiące" to ponad sześćset stronicowa biografia sióstr Brontë, w której Eryk Ostrowski poddając analizie życie trzech pisarek wszech czasów, stara się uprawdopodobnić tezę, jakoby jedyną autorką wszystkich powieści wydanych przez siostry była Charlotte. I to właśnie na tej postaci, autor skupia się najbardziej. Publikacja składająca się z czternastu rozdziałów zawiera nie tłumaczone dotąd na język polski listy Emily i Anne, wiele rycin, obrazów i dokumentów. Jak można się przekonać tajemnica wrzosowisk Haworth jest nadal żywa i obecna we współczesnym świecie. I nadal intryguje.

W celu poddania w wątpliwość autorstwo książek, które powszechnie uważa się za dzieła trzech sióstr, autor przedstawia czytelnikowi nieznany dotychczas profil autorki "Jane Eyre". Jej życie bowiem jak się okazuje pełne było skrywanej namiętności i niespełnionych pragnień dotyczących mężczyzn obecnych w jej życiu. Eryk Ostrowski stara się udowodnić, iż we wszystkich książkach sióstr Brontë, oprócz podobnego stylu zauważyć można również nawiązania do życia samej Charlotte. Co więcej, autor przytacza dość ciekawy fakt w obliczu swojej dość kontrowersyjnej tezy. Mianowicie, nikt nigdy nie widział rękopisów książek Emily i Anne, wszystkim bowiem zajmowała się sama Charlotte. Eryk Ostrowski na podstawie dostępnych informacji i własnych domysłów prowadzi do skonstruowania wniosku o jednej autorce wszystkich książek. Trzeba przyznać, że w dużej mierze teza ta poparta jest jedynie przypuszczeniami, którymi autor wręcz zarzuca odbiorcę swojej publikacji. Z pewnością teoria zrodzona na łamach książki jest skuteczną polemiką z istniejącą legendą genialnych sióstr. Autor nieodwołalnie wzbudził moją ciekawość i swoistą niepewność w tym temacie. Niemałego smaczku dodaje również informacja, jakoby Charlotte umiała tworzyć anagramy, które według Michele Carter, zawierają jej powieści i ukazują tym samym zatuszowaną prawdę o jej życiu. Niestety już nigdy nie dowiemy się jaka jest prawda, gdyż Charlotte skutecznie zadbała o powodzenie legendy swojej rodziny.

Trzeba przyznać, że Eryk Ostrowski pisząc biografię, wykonał iście syzyfową pracę. "Charlotte Brontë i jej siostry śpiące" to bowiem zbiór wielu tekstów źródłowych, które ukazują nam odmienione oblicze rodziny Brontë. Najbardziej szokującym jest jednak przedstawienie postaci samej Charlotte, tak innej niż znany nam obraz kobiety oddanej wyłącznie pisaniu. Autor w swojej książce bardzo często odwołuje się równie do opinii innych badaczy zajmujących się życiem tej rodziny. To dobry zabieg, pozwalający na różnorodność interpretacyjną.

Na uwagę zasługuje niewątpliwie bardzo udane wydanie samej publikacji. Twarda obwoluta, dobrej jakości papier, plus duża ilość wplatanych w tekst Eryka Ostrowskiego cytatów, wierszy, ilustracji, zdjęć i akwareli. Do tego wszystkiego na końcu książki zawarto kalendarium porządkujące dzieje rodziny Brontë, pełniące funkcje swoistej wiedzy w pigułce. Na końcu biografii znajdziecie również apendyks, w którym między innymi zawarto przedmowę do książki "Wichrowe wzgórza".

Publikacja Eryka Ostrowskiego nie odpowiedziała na pytanie czy autorką wszystkich książek sióstr Brontë jest w rzeczywistości wyłącznie Charlotte. Nie odpowiedziała, gdyż prawda została na zawsze ukryta przed światem wraz ze śmiercią autorki "Jane Eyre". Autor jednak przy pomocy poetyckiego języka i własnych przemyśleń, przedstawił czytelnikom kawałek innego świata. Świata, w którym być może Charlotte była najprzebieglejszą autorką swoich czasów jaką znamy, a powieści sióstr stanowią odpowiedź na pytanie postawione przez autora. Jeżeli chcecie zweryfikować swoją opinię w temacie przypuszczalnej mistyfikacji zaplanowanej przez Charlotte Brontë, zachęcam do lektury. Książka na pewno skłania do szeroko pojętej polemiki.

"Możliwe, że były trzy genialne siostry.

Możliwe, że była jedna, która przekonała pozostałe, by uległy jej pomysłowi i biblijnie obdzieliła je talentami".


Eryk Ostrowski



Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu MG
 
Recenzja bierze udział w WYZWANIU




41 komentarzy:

  1. Czytałam, nie znając kompletnie twórczości sióstr i teraz, czytając Jane Eyre, patrzę na nią zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnimi czasy zrobiło się bardzo głośno o siostrach Bronte, a ja nie czytałam jeszcze nic z ich twórczości. Muszę to koniecznie zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo bym chciała przeczytać, nie miałam do tej pory pojęcia, że to Polak napisał. Bardzo mi się podobały rysunki w książce, miałam okazję obejrzeć ją w Empiku

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisana, choć momentami ciężko mi się ją czytało. Zresztą ja nie wierzę w tezę o jednej autorce wszystkich powieści:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie chciałabym, aby trafiła w moje ręce. Niestety u mnie w księgarni same miłosne wampiryczne wynurzenia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Po rozważeniu wszelkich za i przeciw jednak odpuszczę sobie tę książkę, gdyż w palnych mam inne, bardziej dla mnie interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam twórczości tych pisarek, więc raczej za ich biografię nie będę się brała, dopóki tego nie nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż tak bardzo siostry Bronte mnie nie zafascynowały, żeby przeczytać tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie twórczość tych pań nadal jest obca, ale może kiedyś w końcu to nadrobię. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. /23Nie chce mi się wierzyć by autorką wszystkich książek sióstr Bronte była tylko Charlotte. Aczkolwiek z chęcią zapoznałabym się z tą biografią. Lubię poznawać różne punkty widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie zapoznam się zarówno z biografią jak i twórczością sióstr Bronte

    OdpowiedzUsuń
  12. super post:D
    zapraszam do mnie na nowego posta
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/ombre-heart.html
    ps. klikniesz w baner persunmall na moim blogu ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie to nieprawdopodobne, po co miałaby być ta mistyfikacja? Książkę chętnie przeczytam, jak wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie, raczej się nie skuszę, najpierw powinnam poznać wszystkie książki sióstr, by móc zastanawiać się czy przypadkiem nie napisała ich jedna osoba.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaintrygowałaś mnie, to ciekawa tematyka:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja także nie czytałam nic tych Pań, ale dla fanów to jest zdecydowanie fajna zabawa gdy mogą patrzeć na ich książki po innym kątem ;) Pozdrawaim

    OdpowiedzUsuń
  17. Twórczość Charlotte Bronte wciąż przede mną, ale mam na nią wielką ochotę po powieści ,,Wichrowe Wzgórza" jednej z sióstr ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chętnie bym po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie początek był ciężki, ale potem było już lepiej. Ta książka ma niesamowity klimat, a co do samej teorii jednego autorstwa, przekonana nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trochę rozdmuchana teza, wielkie halo z niczego. Książa może i ciekawa, ale nie stanowi dla mnie rzetelnego źródła wiedzy o trzech siostrach-pisarkach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznaję szczerze, że nie jestem zainteresowana. Jakoś nie przepadam za biografiami, a już zwłaszcza o kimś, kogo nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdecydowanie wolę czytać książki sióstr Bronte niż o nich samych, ale lektura z pewnością ciekawa dla miłośników biografii.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Z wielką chęcią dowiem się czegoś więcej na temat życia sióstr Bronte. Interesująca pozycja.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla fanów sióstr Bronte taka książka to nie lada cacuszek, ja nie zaliczam się do tego grona, dlatego raczej odpuszczę sobie tę pozycję, chociaż kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj narobiłaś mi na nią apetytu i to ogromnego.

    OdpowiedzUsuń
  26. Już od dłużzego czasu poluje na tą pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zachęcająca recenzja! Poczytam! ; - )

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe, czy jest możliwe sprawdzenie, kto jest prawdziwym autorem wszystkich dyskusyjnych książek sióstr Bronte...

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam wszystkie trzy siostrzyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę. Fajnie, że miałaś taką okazję! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Stwierdziłam, że dopóki bliżej po poznam twórczości sióstr Bronte, to jednak nie będę sięgała książkę Pana Ostrowskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. O! Bardzo ciekawa pozycja! Z chęcią po nią sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje zdanie o tej pozycji już znasz, w końcu zjechałam ją u siebie na blogu równo :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No cóż... ja chciałabym przeczytać jakąś biografię sióstr Bronte, ale nie sądzę, żeby to właśnie ta książka była tą wybraną. Pani powyżej dość zniechęciła mnie do tej pozycji. xD
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani powyżej mianująca się Doliną Kulturalną raczyła "zjechać" wartościową i piękną książkę. Można książki omawiać, mogą się podobać lub nie, ale zarówno pochwały jak i krytykę należy uzasadniać. Pani powyżej jednak tytułuje wpis na swoim blogu "Po kiego grzyba pisać biografie?" i już samym tym tytułem daje do zrozumienia o swojej literackiej "kulturze ", która rzeczywiście lokuje się w głębokiej dolinie. Żaden inteligentny czytelnik, żadna wrażliwa na słowo czytelniczka - a każdy czytelnik powieści sióstr Bronte to człowiek zarówno inteligentny jak i wrażliwy - nie zwróci uwagi na prostactwo. Źle się dzieje jednak że Pani powyżej wtrąca swoje 3 grosze na wszystkich blogach rekomendujących książkę Ostrowskiego, bo sieje zwykły ferment a wśród osób, które nie miały jeszcze okazji sięgnąć po tę piękną książkę budzi niepotrzebne wątpliwości. A jest to książka napisana ze znawstwem i prawdziwą kulturą, napisana w pięknym stylu i dająca szerokie pole interpretacji i - faktycznie - rację mają recenzenci - to chyba najlepszy psychologiczny portret Charlotte Bronte jaki dotąd powstał. Widać od razu że to ksiażka napisana przez znawcę i miłośnika z myśla o innych, takich jak on wielbicielach rodzeństwa Bronte.

      Usuń
  35. Pani powyżej mianująca się Doliną Kulturalną raczyła "zjechać" wartościową i piękną książkę. Można książki omawiać, mogą się podobać lub nie, ale zarówno pochwały jak i krytykę należy uzasadniać. Pani powyżej jednak tytułuje wpis na swoim blogu "Po kiego grzyba pisać biografie?" i już samym tym tytułem daje do zrozumienia o swojej literackiej "kulturze ", która rzeczywiście lokuje się w głębokiej dolinie. Żaden inteligentny czytelnik, żadna wrażliwa na słowo czytelniczka - a każdy czytelnik powieści sióstr Bronte to człowiek zarówno inteligentny jak i wrażliwy - nie zwróci uwagi na prostactwo. Źle się dzieje jednak że Pani powyżej wtrąca swoje 3 grosze na wszystkich blogach rekomendujących książkę Ostrowskiego, bo sieje zwykły ferment a wśród osób, które nie miały jeszcze okazji sięgnąć po tę piękną książkę budzi niepotrzebne wątpliwości. A jest to książka napisana ze znawstwem i prawdziwą kulturą, napisana w pięknym stylu i dająca szerokie pole interpretacji i - faktycznie - rację mają recenzenci - to chyba najlepszy psychologiczny portret Charlotte Bronte jaki dotąd powstał. Widać od razu że to ksiażka napisana przez znawcę i miłośnika z myśla o innych, takich jak on wielbicielach rodzeństwa Bronte.

    OdpowiedzUsuń
  36. Swoją przygodę dopiero rozpoczynam z siostrami Bronte, jak przeczytam jeszcze kilka ich pozycji, to wtedy chętnie sięgnę po tę biografię, bardzo mnie ciekawi i przyznaje, że polubiłam siostry Bronte, chociaż jestem na początku przygody z nimi, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak można wypisywać taki stek bzdur i określać się mianem badacza! Toż to zwykłe herezje! Ten Pan nie ma zielonego pojęcia o temacie! Każda z sióstr Bronte wykształciła całkowicie odmienny styl pisania i widzenia świata. Dlaczego autor podejmuje się tematu bez żadnego przygotowania? Jest wiele wiarygodnych źródeł i biografii na temat sióstr Bronte, ale żeby je przeczytać trzeba udać się do Anglii i władać doskonale językiem angielskim, a nie polegać na plotkach.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)