czwartek, 26 lipca 2012

Joanna Skórka – "Dwie dusze"




„W końcu musi nadejść taki moment, kiedy ktoś wskaże ci światło.”




Nieznana mi dotychczas Joanna Skórka to autorka dość tajemnicza. Po długich poszukiwaniach udało mi się odnaleźć jej stronę internetową. Autorka książki „Dwie dusze” jak się okazało to osoba nietuzinkowa. Od kilkunastu lat zajmuje się tarotem. Ponadto doradza duchowo, zajmuje się również naturoterapią oraz terapią kolorem, muzyką i zapachem. Nie straszne jej uroki i zaklęcia. A wróżby to dla niej oczywista oczywistość. Potrzebne wam zaklęcie na przywołanie miłości? Nic trudnego, zapraszam na stronę Joanny Skórki Goodspiritual. Nie dziwi mnie więc tematyka książki, którą napisała autorka.

Poznajcie Wiktorię, świeżo upieczoną panią psycholog, racjonalistkę do bólu, która szuka pracy. Po niezadowalającym pierwszym podejściu w rozmowie kwalifikacyjnej bohaterka wyjeżdża na parę dni do domu rodzinnego. Tam dzięki protekcji ojca, dostaje pracę przy produkcji folii u wujka. Wraca więc na swoją stancję by zacząć nową pracę. Niespodziewanie w mało atrakcyjnym miejscu czyli na hali produkcyjnej poznaje tajemniczego Artura. Mężczyznę o niebiańskich oczach, kuszącego nieziemskim zapachem. Celowo użyłam tutaj tych przymiotników.

Artur bowiem nie jest zwykłym człowiekiem. Bohater żyje na pograniczu dwóch światów, zajadle ze sobą walczących. Te dwa światy to anioły i demony. Artur jest osobistym aniołem Weroniki. Czy anioła i człowieka może połączyć miłość? I czy taka miłość nie będzie skutkowała złamaniem zasad, które panują od wieków? Tego wam nie zdradzę. Zapraszam do książki.

Opis na okładce sugeruje porównanie do sagi Stephanie Meyer. Ja porównałabym tę książkę raczej do romansu paranormalnego jakim jest „Scarlett” Barbary Baraldi. Książka „Dwie dusze” na pewno utrzymana jest w konwencji romansu paranormalnego, czyli w gatunku tak obecnie popularnego, jednakże jest w tej książce pewna nowatorskość.

Samo osadzenie akcji w realiach naszego kraju, jest co najmniej „inne”. Szara rzeczywistość polskiego miasta, a tutaj prawdziwy anioł. Przejście ze świata ludzi do świata istot niebiańskich jest bardzo płynne. Wiktoria jest bardzo realistyczną postacią wykreowaną przez autorkę. Nie jest idealna, ma chwile słabości i chwile zwątpienia. I co ważne Joanna Skórka bardzo obrazowo przedstawiła czytelnikowi drugi świat, ten nierzeczywisty. Plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię czytelnika.

Nie jest to typowy romans paranormalny. Mam wrażenie, że miłość głównych bohaterów jest tylko tłem do ukazania świata tak odległego od naszych wyobrażeń. Świata walki dobra ze złem, aniołów z demonami, ale także wewnętrznych konfliktów między samymi aniołami. Warto wiedzieć, że wątki nadnaturalne, które poruszyła autorka, nie są wymysłem na potrzeby książki. Pewne istoty, które pisarka wplotła do fabuły, zgodnie z nauką o aniołach naprawdę istnieją :)

Polecam powieść sympatykom tego gatunku, ale także osobo spragnionym wiedzy dotyczącej świata niebiańskiego, świata aniołów i demonów. Wiem od autorki, że w przygotowaniu kolejna powieść. Czekam więc z niecierpliwością. Polecam.



Joanna Skórka
Zdjęcie objęte prawami autorskimi. Bez zgody autorki, wszelkie kopiowanie jest zabronione.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej

17 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam żadnego polskiego romansu paranormalnego, ale że nie jest to gatunek, za którym bardzo przepadam, to raczej książka nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak nie dla mnie. Jakoś mnie ta historia nie przekonała. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się zapowiada, świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki o takiej historii jeszcze nie czytalam , wiec musze się zainteresować . :)
    Zapraszam do mnie books-for-imagination.blogspot.com i oczywiście obserwuje . :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Historia dość intrygująca, trochę przypomina mi film "Miasto aniołów", ale mam pewne wątpliwości co do tej historii. Pewnie jej nigdy nie przeczytam, ale kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jednak nie dla mnie. Dość romansów paranormalnych. Nawet jeśli nie są to typowe romanse :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie. Powieść z wątkiem paranormalnym (chociaż wiem, że nie taka typowa), której autorką jest osoba zajmująca się wróżbami. Podwójnie nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To bardzo ciekawe, autorka ma rozległe zainteresowania i dla osób lubiących zjawiska paranormalne, czyli nie dla zwykłych ludzi, to niezły kąsek. Zwłaszcza, jeśli są wplecione prawdziwe informacje. Super sprawa :) Uważam, że właśnie takie osoby powinny o tym pisać a nie wysysać jakieś bzdury z palca, potem dzieciaki stają na szafie(lub "wsiadają" na miotłę i próbują latać ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. okładka przepiękna, od razu przyciąga wzrok :) czuję się zachęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi naprawdę bardzo fajnie, tak chyba czuję moje klimaty :) Poza tym autorka zajmuje się tarotem - me gusta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Paranormal w polskich realiach? O tym chyba jeszcze nie słyszałam. Jestem skłonna przeczytać, głównie żeby zobaczyć jak ten modny gatunek sprawdza się u nas.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że ta książka to więcej niż romans paranormalny. Jednak skoro twierdzisz, że jest inny niż wszystkie to myślę, że kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za książkami z tego gatunku, więc raczej spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio nie ciągnie mnie do tego typu powieści, aczkolwiek ta wydaje się ciekawsza niż inne tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaskakująca tematyka, jak polską autorkę. Już choćby z tego powodu muszę ją przeczytać. Poza tym Twoja recenzja również brzmi zachęcająco więc chętnie sięgnę po tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)