Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2004. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2004. Pokaż wszystkie posty
"Niania w Londynie" - Melissa Nathan

"Niania w Londynie" - Melissa Nathan














"Małżeństwo oznaczało dzieci, które się uwielbia, i dobieranie pary skarpetek męża w zamian za wspomnienie słodkich bzdur, które kiedyś wygadywał i które, tak się wydaje, usłyszysz jeszcze pewnego dnia przed śmiercią".








Obiecałam sobie ostatnio, że zacznę czytać książki ze swojej listy planowanych lektur, która każdego dnia wydłuża się coraz bardziej. Miałam ochotę na ciekawą powieść, nie wymagającą zbytniego wysiłku intelektualnego, a taką właśnie wydawała mi się historia o tytułowej niani. Poza tym, nie będę ukrywać, że zachęciło mnie porównanie tej książki do znanego  bestsellera pt. "Diabeł ubiera się u Prady".
Bogna Wernichowska, Agata Wasilenko - "Wróżby na każdy dzień, czyli jak poznać przyszłość i zapewnić sobie powodzenie"

Bogna Wernichowska, Agata Wasilenko - "Wróżby na każdy dzień, czyli jak poznać przyszłość i zapewnić sobie powodzenie"




 
"Ważne wydarzenia w życiu człowieka – narodziny dziecka, ślub, a nawet duże inwestycje finansowe, skłaniają do refleksji na temat przyszłości".


Ludzkość do wieków wierzyła w różnego rodzaju przesądy, celebrowała zwyczaje i próbowała przy pomocy różnych sposobów przewidzieć przyszłość. W dzisiejszych czasach, w dobie globalnego konsumpcjonizmu, gdzie zacierają się wzajemne granice kulturowe, wiele dawnych zwyczajów i przesądów zostało zapomnianych, bądź nabrało zupełnie nowego wydźwięku. Warto więc posiadać w domu książkę, która jest swoistą skarbnicą wiedzy na temat genezy wielu starodawnych zwyczajów i zapomnianej, często niekonwencjonalnej wiedzy. 

"Wróżby na każdy dzień, czyli jak poznać przyszłość i zapewnić sobie powodzenie" to publikacja stworzona przez dwie autorki. Jedną z nich jest Agata Wasilenko, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od dłuższego czasu pisze artykuły o pachnidłach do "Przekroju", "Rzeczpospolitej" i innych tytułów prasowych. Do tej pory wydała trzy książki dotyczące perfum, oraz publikacje dotykające tematu diety horoskopowej. Prowadzi również własne Wydawnictwo Grodkowskie. Współautorką książki jest Bogna Wernichowska, polska dziennikarka i publicystka. Przez wiele lat pisała artykuły do "Przekroju" o różnorodnej problematyce. Jest autorką kilkunastu książek, interesuje się wszystkim co dziwne i tajemnicze.   

Publikacja obu autorek to książka dotykająca dość szeroko tematu wróżb oraz różnego rodzaju przesądów i zabobonów, jakie obecne były w codziennym życiu ludzi na przełomach wieków. Całość podzielona została na dwadzieścia sześć rozdziałów przedstawiających między innymi magię miłosną, różnego rodzaju wróżby, magię domową czy niezwykłe właściwości roślin i zapachów. To wielotematyczna pigułka informacyjna dla osób pragnących poznać częściowo zapomnianą już wiedzę dotyczącą odczytywania przyszłości i nie tylko.

Nazwa nadana książce może nieco zmylić, gdyż nie jest to wyłącznie zbiór wróżb, jakie na przełomie wieków wypracowali sobie ludzie. To również zbiór wielu cennych informacji, dotyczących różnorakich przesądów i zwyczajów, praktykowanych przez społeczeństwa. Autorki dosłownie naszpikowały książkę dużą ilością informacji, dzieląc ją na tematycznie zebrane grupy. To niewątpliwie publikacja, do której można wracać wielokrotnie. Publikacja, której nie musicie czytać od deski do deski, lecz wystarczająca by w danym momencie odnaleźć interesującą was informację i na niej dalej się skupiać.

Z "Wróżb na każdy dzień..." dowiecie się z pewnością wielu interesujących rzeczy. Rozpiętość tematyczna jest naprawdę szeroka, więc wspomnę tylko kilka słów o tym, co mnie zadziwiło: wróżby wigilijnego stołu, o których dotąd nie miałam pojęcia; zupa pieniężna, o której dotąd nie słyszałam; ciekawe informacje dotyczące pierścienia atlantów; inspirujące rozdziały pt. "Magia przy stole" czy "Niezwykłe właściwości luster". Lista ta przedstawia tylko nieliczne informacje, jakimi ciągle byłam zaskakiwana. Praktycznie każdy rozdział, przynosił ze sobą nową wiedzę, którą należało usystematyzować.

Warto zwrócić uwagę na samą konstrukcję publikacji. Każdy rozdział rozpoczyna krótki wstęp, wprowadzający delikatnie w poruszaną tematykę. Następnie poszczególne elementy konkretnego tematu, oddzielane akapitami, wpływają na przejrzystość przedstawianych informacji. Język jakim operują autorki jest bardzo prosty i zrozumiały, z pewnością dotrze do każdego czytelnika.

Bogna Wernichowska i Agata Wasilenko wspólną publikacją niejako usystematyzowały i przedstawiły wiele ciekawych informacji, o których gdzieś tam wielu z nas słyszało, a niewielu praktykuje.Pozwoliły również poznać genezę niektórych zwyczajów, które do dnia dzisiejszego znajdują uznanie wśród niektórych kręgów społeczeństwa. To niewątpliwie absorbująca lektura, którą warto polecić czytelnikom w różnym wieku. Każdy znajdzie bowiem w tej książce coś dla siebie.


Agata Wasilenko
Bogna Wernichowska


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce, Agacie Wasilenko



Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html
 

Piotr Kołodziejczak - "Wschody do nieba"

Piotr Kołodziejczak - "Wschody do nieba"





"Gdy okazuje się, że kolejny dzień jest podobny do poprzedniego, to znaczy, iż już jesteśmy dorośli, spadamy ze schodów, a słońca wschodzą dla naszych dzieci. Kolej rzeczy".



Z debiutami bywa różnie. Niektóre zachwycają, a inne doprowadzają do niekontrolowanego wybuchu złości i rozczarowania. Pół biedy, gdy debiutancka książka jest naszą pierwszą przeczytaną książką konkretnego autora, gdyż zabieramy się do niej z czystą kartą. Co innego natomiast, gdy trafimy na debiut autora, którego późniejsze powieści są nam już dobrze znane. Wówczas sytuacja staje się dość ekstremalna, gdyż porównania do znanej nam już twórczości przychodzą niestety nieproszone.

Piotr Kołodziejczak to pisarz, dziennikarz i kompozytor, autor powieści obyczajowych. Absolwent specjalizacji logika na kierunku filozofia, pracował jako dziennikarz w agencji prasowej zajmując się wiadomościami sportowymi, tłumaczył również teksty. Obecnie oprócz pisania zarządza firmą produkującą naturalne kosmetyki oraz komponuje muzykę rozrywkową. Zapraszam was na stronę pisarza, oraz wywiad z autorem jaki miałam przyjemność przeprowadzić. "Wschody do nieba" to debiut Piotra Kołodziejczaka wydany w 2004 r. Jest to również pierwsza część trylogii wydanej pod tytułem "Życia w życiu".

Lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku. W Warszawie po zakończeniu okresu wakacyjnego, młodzież rozpoczyna pierwszy rok swojej nauki w liceum. Jednym z takich właśnie uczniów jest nastoletni chłopak, który wraz z nastaniem kolejnego etapu w życiu, przedstawia perypetie swoich nowo poznanych koleżanek i kolegów: Majora, Suchego, Julii i Inki. Licealna rzeczywistość epoki gierkowskiej to pierwsze zauroczenia, przyjaźń ale także wino w parku i nieokiełznana namiętność pomiędzy uczniem, a jego nauczycielką matematyki.

Piotr Kołodziejczak w swojej debiutanckiej książce przenosi czytelnika do czasów, które dawno minęły. Do czasów, w których nie znajdziecie super wydajnych komputerów, najnowocześniejszych telefonów komórkowych czy chociażby facebooka. To epoka w której przyjaźń opierała się na prawdziwych spotkaniach, prywatkach i piciu wina na ławce w parku. Autorowi bezsprzecznie udało się uchwycić klimat tamtych lat, których wspominanie dla wielu starszych czytelników stanowi powód do wielkiego sentymentu. Największy nacisk w fabule książki położono na obraz szkolnego życia w postaci niezapomnianych nauczycieli, którzy nawet w dorosłym życiu stanowili autorytet dla swoich byłych uczniów. Nauczyciel wychowania fizycznego – Winiak, czy wychowawczyni klasy narratora powieści – Pani Pyrzyk to postacie, które każdy z czytelników uczących się w tamtych czasach znajdzie w swoich wspomnieniach. Do tego woźna Franusiowa – jedna z lepszych kreacji autora. Trzeba przyznać, że czytając perypetie bohaterów powieści, czytelnik ma szansę przenieść się do przeszłości, oglądanej już tylko w starych filmach lub czytanej w starych książkach.

"Wschody do nieba" to także historia zakazanej miłości pomiędzy uczniem liceum, a jego nauczycielką. Major to wrażliwy, żyjący w swoim świecie chłopak. Niespodziewana fascynacja starszą o dziesięć lat kobietą i do tego jego nauczycielką sprawia, że bohater staje przed wielkim dylematem czasów młodości. Odwzajemnione uczucie tylko potęguję niepewność i strach. Wzruszająca historia krótkiej miłości, która nie miała szans na przetrwanie.

Pewnie niektórzy z was zastanawiają się co oznaczają tytułowe wschody do nieba. Otóż pojęcie to oznacza nic innego jak młodość - codzienne rozkwitanie czyli w (schody) do nieba. Autor poprzez swoją książkę udowadnia, że młodość dzisiejsza i ta sprzed czterdziestu lat nie różni się niczym wielkim. Młodzi ludzie nadal kochają, szaleją i popełniają błędy. Do tej pory przeczytałam sześć książek Piotra Kołodziejczaka i muszę stwierdzić, iż "Wschody do nieba" to mój numer jeden wśród twórczości autora. Wpływ na taką właśnie opinię ma z pewnością trafnie odwzorowany klimat lat siedemdziesiątych oraz doskonałe wyczucie w kreowaniu poszczególnych bohaterów książki. Szkoda, że powieść to wyłącznie sto pięćdziesiąt siedem stron. W mojej opinii historia Majora i pozostałych uczniów mogłaby być znacznie bardziej rozbudowana.

Lekki język, proste słownictwo bazujące na emocjach to zapowiedź lektury, która w jeden wieczór przeniesie was w inne czasy. Autor swoim debiutem bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

"Ile razy żyjemy od momentu narodzin aż do późnej starości? Odpowiedź tkwi w naszych umysłach. Żyjemy tyle razy, ile zamkniętych etapów naszego życia zdołamy spamiętać".



Piotr Kołodziejczak


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Borgis
http://www.borgis.pl/


Recenzja bierze udział w WYZWANIU
http://soy-como-el-viento.blogspot.com/p/polacy-nie-gesi-ii.html


Przypominam o KONKURSIE!
http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2013/12/konkurs-z-parabellum-predkosc-ucieczki.html

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger