Żniwo ognia. Ciernie i osty na mojej półce


Dla Teofila Kłoska świat skończył się we wrześniu 1939 roku. Rzucony w środek wojennego chaosu, szybko uświadamia sobie, że jako żołnierz kampanii wrześniowej walczy nie tylko z najeźdźcami. O wiele groźniejsze od Niemców i Sowietów są zmagania z wewnętrznym wrogiem – strachem, rozpaczą i zwątpieniem. Teofil, kiedy jego oddział zostaje rozbity, rozpoczyna niebezpieczną wędrówkę, ukrywając się w okupowanych miastach, w lasach i pośród ludzi, którzy nie zawsze są tymi, za których się podają. W końcu przybywa do Lwowa… Ciernie i osty to dramatyczny zapis pierwszych tygodni drugiej wojny światowej, ukazujący dziejową zawieruchę oczami tych, którzy musieli stawić czoła jej bezlitosnym trybom. Andrzej H. Wojaczek, twórca bestsellerowego cyklu Wrzeciono Boga, powraca z trylogią Żniwo Ognia i ponownie zabiera czytelnika do świata, gdzie człowieczeństwo jest wartością najcenniejszą a zarazem najtrudniejszą do ocalenia. Biblijna konotacja tytułu trylogii podpowiada, że mimo obrazów śmierci i zniszczenia, to nie historia zbiera tu plon. To opowieść o tym, jak pośród przemocy i strachu dokonuje się duchowe żniwo wśród ludzi, którzy mogą ocaleć… albo spłonąć.

W patronackiej recenzji książki "Ciernie i osty" napisałam, że Andrzej H. Wojaczek doskonale wie, jak zbudować powieść z historią w tle, aby wywoływała ona w czytelnikach wiele emocji i przede wszystkim budziła zainteresowanie od pierwszej do ostatniej strony.


Z Andrzejem H. Wojaczkiem.

Warto przy lekturze pierwszego tomu "Żniw ognia" podążać czytelniczo tropem pojawiającego się w fabule pegaza. Biały pegaz z utrąconymi skrzydłami, pegaz pohańbiony smugami czerwieni czy też gwiazdozbiór Pegaza to bowiem mitologiczne konotacje, jakie Andrzej H. Wojaczek w umiejętny sposób uchwycił poprzez wojenną soczewkę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger