Faza kokonu – Joanna Gajewczyk
"Nie umniejszaj siebie tylko dlatego, że twoje opakowanie wygląda teraz trochę inaczej i że ktoś je odrzucił".
"Faza kokonu" to książka, która w całości wypełnia definicję literatury terapeutycznej, gdyż pod jej ciekawą warstwą fabularną okraszoną wątkiem kryminalnym kryje się jeden z najmocniejszych mechanizmów tego typu treści, jakim jest normalizacja. Joanna Gajewczyk pokazuje bowiem, że wszelkie emocje, a w szczególności te niełatwe i skomplikowane związane z chorobą są na stałe wpisane w ludzkie doświadczanie życia.
Joanna Gajewczyk zadebiutowała pod pseudonimem J. G. Latte w 2019 r. powieścią pt. "Zemsta pachnie wilkiem". Jest absolwentką studium detektywistyczno-ochroniarskiego oraz dziennikarstwa w Łodzi. Autorka jakiś czas temu wygrała walkę z rakiem piersi i obecnie będąc wiceprezeską Stowarzyszenia Teraz Ja wspiera inne kobiety. Mieszka na przedmieściach Zduńskiej Woli wraz z mężem i synami.
Renata wygrała walkę z rakiem piersi, ale straciła męża, który zostawił ją, gdyż przestała być dla niego atrakcyjna. Kobieta za namową przyjaciółki wyjeżdża nad Jezioro Licheńskie, by tam odnaleźć upragniony spokój. W małej wiosce poznaje lokalnych mieszkańców, w tym Haruta, który od pierwszego spotkania zwraca jej uwagę. Zupełnie przypadkiem zostaje również wplątana z kryminalne śledztwo, które ściąga na nią niebezpieczeństwo.
Jeśli miałabym wskazać najbardziej trafione tytuły książek, które silnie rezonują z fabułą i całym przekazem to "Faza kokonu" z pewnością trafiłaby do mojej ścisłej czołówki. Ta powieść, chociaż fikcyjna, ale przy tym oparta na prawdziwych doświadczeniach wielu kobiet, nadanym tytułem doskonale odzwierciedla swoją myśl przewodnią. Joanna Gajewczyk na przykładzie swojej bohaterki pokazuje bowiem, co dzieje się w głowie kobiety, która wygrała życie, ale straciła część swojej kobiecości. Autorka z odczuwalną wrażliwością wchodzi w trudny czas tytułowej fazy kokonu, podczas której jak stwierdza Renata: "Starej mnie już nie było, a nowa musiała się dopiero narodzić".
Silna identyfikacja czytelnika z bohaterką okazuje się możliwa dzięki zastosowaniu przez autorkę pierwszoosobowej narracji protagonistki. Joanna Gajewczyk na bazie swoich doświadczeń pozwala rozpoznać czytelnikowi własną dynamikę w fikcyjnej postaci, co z kolei umożliwia zbliżenie się do trudnego tematu, jakim jest choroba raka piersi i towarzysząca jej codziennie trauma. Taki bezpieczny dystans pozwala przepracować swoje emocje, a do tego dla każdego czytelnika staje się cennym ładunkiem poznawczym. Autorka opisuje bowiem jak wygląda życie po utracie piersi i dlaczego kobiety pozwalają patrzeć na siebie oczami innych, a nie swoimi własnymi.
Przemiana Renaty, jej psychologiczna metamorfoza i oswajanie nowej siebie to płaszczyzna, jaka zdecydowanie wiedzie prym w całej fabule powieści, zrzucając przy tym wątek kryminalny na drugi plan. Nie da się więc ukryć, że udział bohaterki w odkrywaniu postaci zabójcy staje się ciekawym tłem, ale tylko tłem, mającym za zadanie wpleść w tę historię nieco dreszczyku i rozrywki.
Joanna Gajewczyk oddając w ręce czytelników opowieść o strachu przed nowym i sile katharsis akceptacji, pokazała czym jest prawdziwe piękno. "Faza kokonu" to niewątpliwie ważna książka wpisująca się w nurt literatury zaangażowanej społecznie, którą każdy z was powinien przeczytać.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)