Oslo Plaza 1995 – Magdalena Kostka

 


"To wszystko było dla niej niezwykle ekscytujące, czuła się jak drapieżnik czający się na zwierzynę. Właściwie była drapieżnikiem".


Gdyby nie ta książka, być może nigdy nie dowiedziałabym się o tajemniczej i niepokojącej sprawie Jennifer Fergate i tego, co stało się 3 czerwca 1995 roku w Hotelu Oslo Plaza. Magdalena Kostka wzięła bowiem na warsztat tę nierozwikłaną do dzisiaj zagadkę i niczym najlepszy dziennikarz true crime, przedstawiła nam jedną z wielu możliwych wersji tamtejszych wydarzeń. Ta książka zdecydowanie rozpala wyobraźnię i porusza przy tym obecną w każdym z nas, żyłkę detektywa.

Magdalena Kostka, rocznik 1999 to absolwentka dietetyki klinicznej na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, która zadebiutowała w 2024 r. książką pt. "London fairytales". Autorka od zawsze wiedziała, że jej powołaniem jest pisanie i stara się opowiadać historie, które poruszają. W literaturze nie szuka łatwych odpowiedzi. 

W małżeństwie Zoi i Iana nie dzieje się dobrze pomimo tego, że właśnie zostali rodzicami. Pewnego dnia, mąż kobiety nakazuje jej podjąć się nowego zlecenia. W wyniku tego w styczniu 1995 r. Zoja opuszcza dom i wyjeżdża do Moskwy, by tam naturalnie wtopić się w środowisko Aleksandra Ibragimova, by następnie pozbawić go życia. Płatna zabójczyni pod przybraną tożsamością rozpoczyna grę, której stawką jest jej przyszłość.

Bywają takie książki, które po skończonej lekturze jeszcze długo siedzą w naszych głowach. Najnowsza powieść Magdaleny Kostki z pewnością należy do takowych, a wpływ na taki właśnie odbiór mają dwa powiązane ze sobą czynniki. Pierwszy to fakt, iż to historia zainspirowana prawdziwą i niewyjaśnioną dotychczas sprawą kryminalną z lat 90. XX wieku, a drugim okazuje się samo zakończenie wywołujące pewną dozę niezgody na taki właśnie scenariusz. Fabularyzowana opowieść jest więc oczywiście fikcją literacką zrodzoną w głowie autorki, ale sam tragiczny finał już nie, dlatego tak mocno wpływa na wyobraźnię czytelnika.

Zoja to kobieta łącząca w sobie wiele sprzeczności i takowa złożona osobowość bohaterki wywołuje podczas lektury tej książki sporo emocji. Magdalenie Kostce udało się bowiem dzięki jej kreacji pokazać ludzką naturę w pełnej krasie. Zoja jako płatna zabójczyni jest profesjonalistką, której bezwzględność nie jest obca, a stale obecny przy niej sztylet traktuje jak przedłużenie swojego ciała. Z drugiej jednak strony jest także matką kochającą swojego syna, której każdego dnia brakuje bliskości z dzieckiem i kobietą, dla której chłód męża pogłębia emocjonalną ranę. Obecne w książce wewnętrzne rozdarcie bohaterki to ważna i dobrze skonstruowana przez autorkę warstwa psychologiczna.

To, co najbardziej wybrzmiewa z lektury "Oslo Plaza 1995" to brak jasnego podziału na dobro i zło. Magdalena Kostka unika moralizowania, a klimat swojej książki zagęszcza poprzez wszechobecną w Moskwie szarość, przygnębienie i pesymistyczny ton narracji. Całości klimatu noir dopełnia los protagonistki, która nie ma szansy uciec od swojego przeznaczenia i unikalny klimat lat 90. XX wieku, w których bez obecnej teraz inwigilacji, można było jeszcze zniknąć bez śladu.

"Oslo Plaza 1995" to książka łącząca w sobie elementy powieści psychologicznej, reportażu true crime i kryminału, która ukazując złożoność ludzkiej natury, buduje poczucie niepokoju i włącza nas w proces mający na celu odkrycie tożsamości oraz tajemnic prawdziwej Jennifer Fergate. Jestem przekonana o tym, że po lekturze powieści Magdaleny Kostki poczytacie i posłuchacie podcastów o tej tajemniczej sprawie kryminalnej, która nadal czeka na swoje rozwiązanie.



Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Novae Res.

1 komentarz:

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger