Cud na skraju rzeczywistości – Marek Kątny
"(…) przypadek ma większy wpływ na nasz los niż jakiekolwiek planowanie".
Skala emocji, jakie wywoła lektura tej autobiograficznej książki będzie zależała od tego, do jakiej grupy starających się o dziecko należy jej czytelnik. Osobom, które nie miały problemu z poczęciem na świat nowego życia, ta historia uzmysłowi, jak wielkie szczęście ich spotkało. A dla pozostałych, którzy mierzyli się z niepłodnością albo bezpłodnością, pozwoli skonfrontować własne doświadczenia i obudzi wspomnienia. Ja należę do tej drugiej grupy, dlatego zgłębianie tej historii okazało się dla mnie niezwykle osobiste.
Marek Kątny przez dwanaście lat walczył wraz ze swoją żoną Asią o to, by mogli zostać rodzicami. Ta książka to zapis tych zmagań, od niepokojących myśli wskazujących na to, że coś jest nie tak po pierwszą próbę in vitro i kolejne badania. To obraz dwunastoletniej walki nie tylko z wynikami i diagnozami, ale także z samym sobą.
"Cud na skraju rzeczywistości" jako autobiograficzna książka ze swoim słodko-gorzkim zakończeniem powinna być dostępna na bookcrossingowej półce w każdej klinice leczenia niepłodności w Polsce. Zapytacie dlaczego? Otóż historia Marka Kątnego, tak prawdziwa w swojej istocie, z pewnością mogłaby przywrócić wielu parom nadzieję na spełnienie marzenia o posiadaniu dziecka i być może uchronić także kogoś przed pewnymi błędami. Autor dotyka w niej bowiem tematów tabu, dzięki czemu ta książka nie jest tylko suchym zapisem wspomnień wieloletniej walki, ale też zbiorem celnych spostrzeżeń, z których warto czerpać.
Historia dwunastu lat walki Marka Kątnego o dziecko, walki nazwanej emocjonalnym survivalem, okazuje się w wielu jej fragmentach niezwykle wyczerpująca pod względem uczuć, jakie wywołuje. Ta książka obrazuje bowiem to, z czym mierzą się pary zmagające z niepłodnością, a dzięki zastosowanej przez autora, trafnej pierwszoosobowej narracji, wszystkie lęki, nadzieje i rozczarowania zostają pogłębione, a ich wydźwięk staje się mocniejszy. Nie da się przejść obojętnie wobec ogromu wyzwania emocjonalnego i fizycznego, przed jakim stają ludzie pragnący mieć dzieci, a jeśli samemu otarło się o podobne doświadczenie to pojawiające się współodczucie i zrozumienie stają się nieodłącznym towarzyszem podczas czytania.
Marek Kątny wokół głównego wątku buduje także całe tło, o którym często zapomina się mówiąc i pisząc o narastającym problemie niepłodności. Autor pokazuje bowiem, jak taka walka zmienia podejście ludzi do własnej seksualności, jak zmienia się relacja pomiędzy kobietą i mężczyzną oraz jak desperackie kroki można podjąć, aby nie stracić nadziei. To wszystko jest niezwykle ważne i mam wrażenie, że zbyt często pomijane w debatach o tej współczesnej chorobie cywilizacyjnej.
"Cud na skraju rzeczywistości" to wedle mojej opinii jedna z lepszych książek zaangażowanych społecznie jakie czytałam w ostatnim czasie. To szczera, nacechowana wieloma emocjami własnymi autora, prawdziwa historia, której Marek Kątny pod żadnym względem nie koloryzował. To opowieść rzetelnie przedstawiająca codzienną walkę o spełnienie marzenia o własnym dziecku. Opowieść pokazująca, że mogę istnieć różne rodzaje szczęśliwego zakończenia, a "Czasem prawda to tylko inne imię samotności".

Na pewno poruszy wielu czytelników, tym bardziej, że to prawdziwa historia.
OdpowiedzUsuńŻycie to przypadek
OdpowiedzUsuńDziękuję za tak osobistą i ważną refleksję, która rzuca nowe światło na temat walki o marzenia i przełamywania tabu. Twoja szczerość sprawia, że ta recenzja staje się niezwykle cenna dla każdego, kto mierzy się z podobnymi doświadczeniami i szuka zrozumienia w emocjonalnym survivalu. To bardzo potrzebny wpis, który pokazuje, jak literatura może pomagać w konfrontacji z własną historią i dawać nadzieję innym.
OdpowiedzUsuńBardzo psychologiczne podejście do tematu.
OdpowiedzUsuńBardzo ważna książka, ale ja się za nią nie zabiorę.
OdpowiedzUsuńPo takiej Twej rekomendacji, to chyba muszę :)
OdpowiedzUsuńJa jej nie przeczytam, ale jest na pewno warta uwagi
OdpowiedzUsuńCiekawa recenzja, widzę że książka warta przeczytania 😊
OdpowiedzUsuńTo będzie bardzo emocjonalna książka, więc ja nie dam rady jej przeczytać. Tym bardziej że kiedyś z bliska obserwowałam taką walkę u znajomej...
OdpowiedzUsuńTo ja z najnowszych lektur mogę polecić i naprawdę w 100% polecam Strach przed lataniem jeśli jeszcze nie czytałaś, a emocjonalne książki cię nie odstraszają to jest naprawdę warta
OdpowiedzUsuńWalka, bo to najlepsze słowo w tym kontekście, o dziecko odciska się na ludziach jacy ją toczą, chociaż rzadko kto dostrzega ogrom bólu i wyrzeczeń jakie są ponoszone.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, że szczęscie spotkało pary mające dzieci :)
OdpowiedzUsuń