Pakistańskie wesele – Maja Klemp

 


Książka wydana pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach

"W obliczu kobiecej miłości do ubrań i wszystkiego, co się świeci, różnice kulturowe są całkowicie bez znaczenia".


Dzięki takim książkom jak ta, przeznaczonym dla szerokiego grona odbiorców, istnieje możliwość zagłębienia się w inną kulturę i zweryfikowania przy tym stereotypów, jakie bardzo często budują w naszych głowach obraz pewnych społeczności. Wierzę w to, że oprócz wymiaru typowo rozrywkowego, "Pakistańskie wesele" odczaruje nasze wyobrażenie o Pakistanie i pozwoli spojrzeć na ludzi zamieszkujących ten kraj z zupełnie innej strony.


Maja Klemp to gdynianka, absolwentka japonistyki i hispanistyki na Cardiff University oraz europeistyki na University of Bath. Jest globtroterką, która wyszła za mąż za poznanego na studiach Pakistańczyka. Mieszkała w kilku krajach, uwielbia taniec, zwierzęta, książki, herbatę i dobre perfumy. Prowadzi blog "Miłość w czasach strefowych".


Dziennik Mai Klemp ukazuje 14 dni pobytu autorki w kraju jej męża, podczas których była druhną na wielodniowej uroczystości zaślubin. Polka ukazuje specyfikę zabaw pakistańskich elit zestawiając ją z analizą kondycji społeczeństwa tego kraju. Przedstawia także historię swojej miłości do męża, zwanego Księciem oraz liczne ciekawostki z pakistańskiego, codziennego życia.


Główną wadą wszelakich publikacji ukazujących specyfikę życia innych kultur jest encyklopedyczna maniera przedstawiania określonych informacji połączona z często sztywnym, pozbawionym emocji językiem. "Pakistańskie wesele" na szczęście zupełnie przeczy temu obrazowi, gdyż Maja Klemp w swoim dzienniku przedstawia Pakistan przez pryzmat swoich subiektywnych odczuć, co wywołuje w czytelniku swoiste utożsamienie się z wieloma emocjami, jakie pojawiają się na łamach tej książki. Książki, która nie nuży i nie nudzi, gdyż połączenie warstwy edukacyjnej z wyczuwalnym humorem i dystansem autorki, tworzy niebanalną opowieść o ludziach, o tym co nas dzieli, ale i o tym, co nas łączy.


Tytułowe pakistańskie wesele staje się dla autorki punktem wyjścia do snucia opowieści o życiu w Pakistanie na wielu płaszczyznach. Maja Klemp bez zadęcia i z wyczuwalną naturalnością, dotyka bardzo wielu tematów, przemycając przy tym sporo ciekawostek i trafnych konkluzji. Przybliża polskiemu czytelnikowi mentalność Pakistańczyków, zaznaczając przy tym, że czasami stanowi ona barierę nie do pokonania. Nie unika takich kontrowersyjnych tematów, jak fundamentalizm religijny i kulturowy, brak tolerancji, czy też podział kastowy społeczeństwa. Do tego wszystkiego serwuje mało znane fakty, jak chociażby ten o braku zachodnich samochodów na ulicach tego kraju, czy też o pakistańskich drag queen. Jak więc widać, rozstrzał tematyczny, stanowiący jądro tej publikacji jest bardzo szeroki, co niewątpliwie stanowi jej wartość dodaną.


Jeśli jest wesele to są także stroje i cała otoczka związana z przygotowaniami do zaślubin. I to również niezwykle ciekawa warstwa dziennika Mai Klemp, gdyż sporo w niej opisów ubrań i odniesień do pakistańskiej mody, która dla nas stanowi swoistą egzotykę. Ta barwna płaszczyzna obfituje także w zaskakujące konkluzje, jakie warto odkryć czytając wspomnienia autorki.


"Pakistańskie wesele" to książka, którą czyta się lekko i przyjemnie, pozwalająca spojrzeć na Pakistan z zupełnie innej strony i wywołująca przy tym szereg przemyśleń na różnych płaszczyznach. To także niezwykle przystępnie napisana opowieść o zderzeniu zupełnie różnych postaw życiowych, którego efekty wywołują masę śmiesznych i zaskakujących wydarzeń. Cieszę się, że dzięki wspomnieniom Mai Klemp uświadomiłam sobie, jak ważna jest zmienność perspektywy.



Wpis powstał w ramach współpracy z Wydawnictwem Moc Media

17 komentarzy:

  1. Gratuluję udanego - jak zawsze - patronatu Wiolu. Książka jak widzę już do nabycia. Mam ją w planach. Pozdrawiam znad aromatycznej dzikiej róży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy patronat i interesująca lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi się podoba ta okładka :-)Bardzo chętnie zagłębiłabym się w lekturę tej książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że książkę czyta się lekko i przyjemnie. To spory atut.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zaciekawiła mnie recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie poznam relację autorki z pobytu w Pakistanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. to może być bardzo ciekawa książka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wesele w Pakistanie to jak sport narodowy. Życie w tamtym miejscu jest dosyć trudne i w rewelacyjny sposób autorka opisuje codzienność jaka nas tam otacza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja spasuję, ale cieszę się, że Tobie książka przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię czytać takie książki inne kultury niesamowicie mnie porywają, także jestem zainteresowana tę książką, bo jeśli chodzi o Pakistan to nic jeszcze nie słyszałam.
    weruczyta

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję patronatu! To ciekawy temat. Poznawanie innych kultur daje nam pełny obraz naszego świata i pozwala poznać prawdziwe oblicze danej narodowości. Częto funkcjonują u nas mity na temat innych kultur, więc takie spojrzenie z "pierwszej ręki" wydaje się wiarygodne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dla mnie. Raz sięgnęłam po tego typu książkę i nie... to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję patronatu, jednak to książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać Kiedyś czytałam bardzo dużo książek tego rodzaju. 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam taką tematykę książek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger