Bezlitosna siła. Kastor – Agnieszka Lingas-Łoniewska




"Walka z bólem jest jedną z najsilniejszych walk, jakie przyjdzie ci stoczyć".


Dilerka emocji postanowiła po raz kolejny zadbać o emocje swoich wiernych czytelniczek. Zadbać poprzez nietuzinkową serię "Bezlitosna siła" ukazującą mało znany świat mężczyzn uprawiających walki MMA. Przyznam, że właśnie ta płaszczyzna przyciągnęła mnie do niej najbardziej, a cała reszta okazała się miłym dodatkiem.


Agnieszka Lingas-Łoniewska to wrocławska pisarka, która nazywana jest przez swoich czytelników "Dilerką Emocji". Zadebiutowała wydaną w 2010 r. powieścią pt. "Bez przebaczenia", która przyniosła jej wierne grono odbiorców. Autorka wspiera fundacje prozwierzęce oraz schroniska. Tworzy w internecie stronę Czytajmy Polskich Autorów.


Konstanty "Kastor" Lombardzki po wyczerpującym dniu szefowania w firmie, nocą zamienia się w zawodnika MMA, walczącego w klubie przyjaciela. To twardy i bezkompromisowy mężczyzna, którego pancerz zaczyna pękać, gdy poznaje skromną Anitę Sokół, dziewczynę sprzątającą jego biura. Każde z nich z bagażem doświadczeń, walczy z własnymi demonami. Uczucie, jakie się między nimi pojawia, staje się dla nich szansą na ocalenie.


Nie da się ukryć, że Agnieszka Lingas-Łoniewska tworząc fabułę "Kastora" czerpała ze znanych schematów, występujących w szeroko rozumianej literaturze romansowej, czyli on to bogaty i seksowny mężczyzna z traumatyczną przeszłością i ona, czyli skromna dziewczyna, nie znająca wartości swojej urody i intelektu. Bohaterowie oczywiście mogą sobie wzajemnie pomóc, ale zanim to nastąpi, musi się wiele wydarzyć. Ta sztampa kompletnie mi nie przeszkadza, gdyż zgadzając się ze stwierdzeniem, że "lubimy to co znamy", z wielką ciekawością śledziłam losy Kastora i Anity. Najważniejsze było dla mnie to, aby pomiędzy bohaterami można było wyczuć chemię, a takowa z pewnością w ich historii istnieje. Zarówno na płaszczyźnie mentalnej, jak i cielesnej, o czym dowodziły dobrze skrojone opisy erotyczne.


Pierwszy tom nowej serii autorki to także swoiste zderzenie się ze sobą dwóch, zupełnie odmiennych światów. Z jednej strony mamy bowiem siłę i przemoc w postaci walk MMA, a z drugiej również siłę i przemoc ale w kontekście wątku fundacji FemiHelp, która pomaga kobietom będącym ofiarą niekontrolowanej agresji mężczyzn. Ten dość mocno widoczny kontrast, zmusza czytelnika do zastanowienia się nad istotą i wymiarami kumulowanego w sobie gniewu. 


Jest miłość, przemoc, świat podziemnych walk i jest także pewna tajemnica, która jak mniemam, będzie miała swoje rozwinięcie w kolejnych częściach tej serii. Jest także dość szeroko wyeksponowany wątek prawdziwej przyjaźni, który w moim przekonaniu wypadł najbardziej realistycznie. Muszę także wspomnieć o trafionej moim zdaniem pierwszoosobowej narracji dwójki głównych bohaterów, którzy naprzemiennie relacjonują opisane wydarzenia.


"Kastor" to książka, którą dzięki lekkiemu językowi i oszczędności opisów, można przeczytać w ciągu jednego wieczoru. W tej miłosnej opowieści pierwszoplanową rolę wiedzie oczywiście romans i emocje, więc jej lekturę polecam czytelnikom lubiącym takie właśnie klimaty.


Z Agnieszką Lingas-Łoniewską


19 komentarzy:

  1. Szczerze to nie przepadam za tym schematem...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca czuję się w takich klimatach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo osób poleca książki tej autorki, ale jeszcze nie miałam okazji się z nimi zapoznać. Po prostu na ten moment mnie zbytnio nie ciągnie do książek o takim klimacie.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam romanse tworzone przez tą autorkę. O tej powieści również słyszałam, choć nie miałam okazji jeszcze po nią sięgnąć. Jeszcze. Bo na pewno to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością sięgnę po tę książkę !

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytał tej książki. Może kiedyś się skusze 😀
    Pozdrawiam 😀
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam autorki, ale chętnie zapoznam się z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zobaczyłabym ekranizacje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem do końca, czy to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dawno już nie czytałam mniejszego tej autorki, a o tej książce słyszałam wiele dobrego, więc chętnie po nią sięgnę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nie za bardzo moje klimaty ale słyszałam że dużo osób poleca ta Panią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba jednak czuję przesyt wspomnianym schematem :) Wprawdzie z wątkiem MMA jeszcze się nie spotkałam w powieściach, ale też nie jest to temat do którego mnie mocno ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie ta sztampa trochę przeszkadzała, ale zaintrygował mnie świat walk...

    OdpowiedzUsuń
  14. To niekoniecznie moje klimaty, zwłaszcza te walki MMA, więc daruję sobie poznawanie tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger