Wygraj "Andromedę" - konkurs




Mam dla was dwa egzemplarze książki Anny Kasiuk pt. "Andromeda". Zapraszam więc do wzięcia udziału w konkursie.
Zasady konkursu:
  • W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
  • Konkurs trwa od dzisiaj do 6.08.2018 r., do północy.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy odpowiedzieć na poniższe pytanie:
O czym myśli kobieta spoglądająca na ciebie z okładki "Andromedy"?
  • Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz. 
  • Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę dwie.
  • Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu dwudziestu dni od zakończenia konkursu. Zwycięzcy winni skontaktować się ze mną na podany adres e-mail: subiektywnie.o.ksiazkach@gmail.com w ciągu trzech dni. 

UWAGA:
Możecie w ogłoszeniu podać swój adres e-mail, ale robicie to na własną odpowiedzialność, gdyż w ostatnim czasie wystąpiły przypadki wykorzystywania tychże adresów przez oszustów wyłudzających pieniądze. Pamiętajcie, nie wymagam uzupełniania żadnych formularzy ani podawania numeru telefonu. 


Do dzieła!

30 komentarzy:

  1. Jest zaskoczona. Nie spodziewała, że jeszcze się zakocha i to z wzajemnością. Nie wie, co będzie dalej. Nie chce zapeszyć. Na razie uważa, że ten świat jest jakby inny. Ma bardziej intensywne barwy i mocniej pachnie. Czuje go bardzo wszystkimi zmysłami. Po raz pierwszy od wielu lat. I dobrze jej z tym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieta spoglądająca na mnie z okładki myśli sobie " w końcu ja jestem i żyję jak Ty... zakochana i kochana. To ważne motto w życiu . Monika D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powodzenia biorącym udział w konkursie !

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również życzę wszystkim powodzenia.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ona sobie myśli tak... "Naprawdę jesteś dzielna, że przeżyłaś 4 godziny leczenia zęba pod mikroskopem. Mam nadzieję, że uda się go wyleczyć. A teraz, żebyś już nie musiała o tym myśleć chodź ze mną, opowiem Ci pasjonującą historię..."

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobieta na okładce patrzy, jakby miała jakiś brzydki sekret, który ukrywa przed całym światem. Patrzy badawczo zastanawiając się, czy ten ktoś po drugiej stronie wie coś o niej, jej przeszłości i o tym, co zrobiła. Ma kilka sekund na to by ocenić, czy to już jej wróg czy jeszcze przyjaciel, czy może być przyjacielska czy ma uciekać. Patrzy niepewnie, z obawą, bo wie, że ma bardzo wiele do stracenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powieść jest warta walki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobieta ta patrzy na mnie niezależnie. Nie moze uwierzyc że w ogóle na mnie patrzy. Z jednej strony zaskoczenie, Z drugiej swego typu radość A z trzeciej zazdrość. Kumulacja uczuć na twarzy. Chce mi opowiedzieć co przeszła, ale nie wie jak zacząć. Jakie słowa dobrać. Jakby ktoś w końcu pozwolił jej cokolwiek powiedzieć A ona nie wie jak powinna to zrobić.....

    Agata G.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczyta,albo nie...?

    Adam K.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda jakby nie wierzyła w to co widzi. Jakby obraz przekroczył jej zdolność pojmowania. Może tym swoim intensywnym wzrokiem widzi więcej niż zwykły człowiek? Może jest za mną jakieś mroczne, trzymane na uwięzi zło?

    OdpowiedzUsuń
  11. Spojrzenie jej wnikliwe, usta delikatnie rozchylone...Kobieta z okładki wyczuła moją obecność. Zdaje się, że trochę ją zaintrygowałam. Pojawiłam się znienacka, intencje me nieznane, ale być może sięgnę po „Andromedę”. Kobieta nie jest w stanie przewidzieć, czy fabuła przypadnie mi do gustu, dlatego towarzyszy jej lekka niepewność. Mimo to spragniona czytelniczej dłoni czeka na mój ruch...

    OdpowiedzUsuń
  12. "Przepadłam, a Ty razem ze mną. Chcesz poznać moje tajemnice? Rozbudzić moje zmysły? Chodź za mną i nie oglądaj się za siebie. Razem możemy wiele. Ja jestem kluczem do Twojego szczęścia."

    OdpowiedzUsuń
  13. "Czy on naprawdę rozkochał mnie w sobie...?Jakim cudem?"

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobieta z okładki jest zdecydowanie pewną siebie osobą, która skrywa jakiś sekret. Być może to historia z przeszłości, być może coś, co dotyczy bezpośrednio jej albo jej bliskich. Pomimo jej wielkiej pewności siebie błękitne oczy na okładce wyrażają strach. Nie, nie jest to przerażenie, a jedynie lekkie zaskoczenie wymieszane z nutką niepewności. Jakby się zastanawiała, co teraz, jak to rozwiązać, jakie decyzje podjąć.

    OdpowiedzUsuń
  15. "Zaskoczyłaś mnie śpiącą, zachodząc moje łózko od tyłu, by moja wygięta w łuk szyja odsłoniła aortę. Zawsze byłaś sprytna i bezwzględna. Choć ja bywałam sprytniejsza. Widzę nóż błyskający w Twojej dłoni, lecz nie dam Ci satysfakcji i moje niebieskie oczy pozostaną zimne, niewzruszone i szeroko otwarte. Nie okażę strachu, a mój mroczny sekret, za który przybyłaś się zemścić zabiorę ze sobą do grobu."

    OdpowiedzUsuń
  16. I znów uległam pokusie. Znów nie mogłam się oprzeć jego propozycji. Wyjazd nad wodę nie przyniesie mi nic dobrego. Przy mojej jasnej karnacji, skłonności do piegów i błękitnych oczach, brak kremu z wysokim filtrem będzie oznaczał tylko problemy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Kobieta jest zainteresowana, ciekawa tego co za chwilę nastąpi. Czy da radę, nie ugnie się, czy podoła...Usta uchylone, czeka na coś, na kogoś...

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy ona już wie?? Tylko skąd mogłaby się o tym dowiedzieć? Tajemnicę znam tylko ja. Ja i on. Ale ona nie może tego wiedzieć. A jeśli się wygadał? Ale przecież nie strzelił by sobie w kolano! Razem będziemy ponosić konsekwencje naszej miłości, więc jestem pewna, że nikomu nic nie powiedział. Za bardzo mnie kocha, aby mnie zranić. Ale boję się jej...jej spojrzenie przeszywa mnie na wskroś... to pewnie mój umysł obawia się zdradzenia naszej tajemnicy. Dlatego wydaje mi się, że już wszyscy wiedzą. Stąd to przerażenie.

    OdpowiedzUsuń
  19. "Czy Ty naprawdę uważasz, że wiesz, czym jest życie? Ha! Wcale nie znasz życia! Tego biegu, ciągłej wspinaczki na szczyt, adoracji, podniet, sukcesów, władzy! Ha! Ty jeszcze jesteś na etapie prób, błędów, podnoszenia się z kolejnego dołka rozpaczy, nieudanych planow i niespełnionych aspiracji. Spójrz na mnie i powiedz, czy wyglądam na nieudacznika? O nie, moja droga. Przeszłam długą drogę by zasmakować każdego ułamka przygody, skrawka wrażeń oraz ogromu namiętności. Krawędź - ona najlepiej opisuje moje życie. Dać ci radę kochana? Bądź silna... I idź przed siebie bez zbędnych przerw czy fałszywych towarzyszy. Lub uciekaj... Uciekaj przed zniewoleniem oraz pułapkami niedociągnieć... Ciii! Ktoś się zbliża...Schowaj się i czekaj... Zawołam cię..."

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem, że nie powinniśmy ale jeśli tego chcesz, to ja też. Choć ci tego nie powiem, ufam, że zrozumiesz co mam na myśli.

    OdpowiedzUsuń
  21. "Patrzysz mi prosto w oczy i kłamiesz, słodko, przekonująco i perfidnie. Dlaczego mi to robisz... obiecałeś, omotałeś, dla Ciebie zostawiłam wszystko i wszystkich, żyję Twoim życiem! A dzisiaj stoisz przede mną i z Twoich ust wychodzą słowa, które ranią. Prawda boli, ale kłamstwo okrutnie kaleczy moje serce. Ja już znam Twoją tajemnicę, myślałam, że Twoja śmierć będzie sprawiedliwą karą za moje przegrane życie, niespełnione marzenia, ale wymyśliłam coś, co będzie o wiele gorsze. Ty jeszcze nie wiesz, że wyrzut sumienia jest niczym pasożyt, który czerpie siły z żywiciela i nęka go aż do końca. Zapłacisz za wszystko, zawsze będziesz płacił... "

    OdpowiedzUsuń
  22. Ona wie, że to jest nieuniknione, dojdzie do spotkania a co za tym idzie..sama tego nie jest tego pewna.ma mieszane uczucia.jest tego świadoma, że się nią zauroczył, że coś go w niej pociąga...ten jego wzrok mówi sam za siebie, nie ma szans, żeby go powstrzymać-nawet nie próbuje...Kaszczur

    OdpowiedzUsuń
  23. "To co było minęło, stanowi zamknięty rozdział. Koniec z patrzeniem wstecz, ciągłym oglądaniem się za siebie, rozpamiętywaniem przeszłości. Jutro będzie nowy dzień. Czas iść do przodu. Jestem gotowa".

    OdpowiedzUsuń
  24. "Myślisz, że wszystko co złe spotyka tylko Ciebie? Poznaj moją historię, to dowiesz się, że wcale nie masz tak źle jak myślisz..."

    OdpowiedzUsuń
  25. O tak jestem szczęśliwa, cholernie szczęśliwa, wkońcu wiem jak czuje się człowiek gdy jest szczęśliwy.To wspaniałe uczucie, którego wkońcu mogę doświadczyć. Czuję to w każdej części mojego ciała i jest mi z tym wspaniale. Czuje że mogę przenosić góry, unosić się, biegać po trawie na boso, oddychać pełną piersią, uśmiechać się do ludzi napotkanych na ulicy, wsłuchiwać się w przyrodę i swoją duszę która tak we mnie gra że mam ochotę śpiewać na całysienie głos. Nigdy, nikomu nie pozwolę na odebranie sobie tego co mam, szczęścia i bycia szczęśliwą.
    Monika Dela

    OdpowiedzUsuń
  26. "Moje życie jest udręczeniem,
    Bo niestety, zbyt duże to brzemię...
    Jest mi zimno, i smutno, i źle,
    Jestem sama, znowu na zakręcie...
    Co mam zrobić, gdy moja miłość,
    Cicho zgasła, zanim rozkwitła.
    Czemu wtedy go zobaczyłam?
    Czemu podszedł i się przywitał?
    I dlaczego wciąż na mnie patrzył,
    Nic nie mówił słowami, lecz sercem...
    Jego oczy i te spojrzenia,
    Które niosły tyle uczucia,
    Od początku były tylko dla mnie,
    Tylko ktoś zakochany tak patrzy...
    Opierałam się, ile sił,
    Bo nie dla mnie takie zaszczyty,
    Lecz to było od nas silniejsze,
    Tak prawdziwe i naprawdę piękne.
    Szczere, pełne troskliwej czułości,
    Każda chwila z nim była radością.
    Każda z nich jest bolesnym wspomnieniem,
    Lecz bez wspomnień już żyć nie umiem.
    Jego strata wciąż targa mym wnętrzem,
    Nie potrafię już żyć, ja żyć nie chcę.
    Jego nie ma i już nie będzie,
    Czuję znowu słony smak moich łez...
    Nie chcę budzić się sama w pościeli,
    Nie chcę wcale współczucia słów więcej,
    Niechaj inni cieszą się życiem,
    Ja chcę odejść, po cichu i skrycie,
    By nie myśleć i nie wspominać,
    Nie rozpaczać, nie rozpamiętywać.
    Patrzę pusto przed siebie nie widząc,
    Dookoła wszystko się rozmywa.
    Serce krwawi i cichutko szlocha,
    Tak marzyłam, by ktoś mnie pokochał...
    A gdy wreszcie się doczekałam,
    Los mi zabrał to, co kochałam.
    Teraz nic mnie nie obchodzi,
    Chcę zatracić się w mej żałobie.
    Nie chcę wsparcia i pocieszenia,
    Czego chcę...chyba już niczego.
    Zamknąć oczy, odlecieć w nieznane,
    Spotkać się ze swym ukochanym..."

    Moim zdaniem kobiety spojrzenie,
    Jest symbolem bólu wewnętrznego.
    Cicha, smutna i pokonana,
    A jej oczy to cierpienia otchłań.
    Wzrokiem błaga o pomoc, choć dusza
    Jej przeżywa ogromne katusze.
    Jest wrażliwa i bezsilna, ale
    Nie potrafi się sama odnaleźć.
    Czy mi może się uda pomóc Jej?
    Chciałabym spróbować, podjąć się,
    Porozmawiać, wysłuchać, zrozumieć,
    Wziąć za rękę i cicho milczeć....
    Asia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger