Kryształowe serca - wyniki konkursu




Jako patron medialny książki Augusty Docher zorganizowałam dla was konkurs, w którym mogliście wygrać dwa egzemplarze "Kryształowych serc". Oto jego wyniki.
Zadanie konkursowe:

Jaki jest Twoja ulubiona książka o miłości? Uzasadnij swoją odpowiedź.

Oto dwie zwycięskie odpowiedzi:


KASIA KOT5 kwietnia 2018 22:58
"Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" Kirsty Moseley - jedna z pierwszych książek młodzieżowych o miłości, które czytałam. Książka, która ukazała mi wartość uczucia dwojga ludzi, które pokonało przeciwności losu. Miłość w tej książce jest rozpatrywana na wielu płaszczyznach - miłość dwojga ludzi, miłość braterska, miłość przyjacielska, miłość rodzicielska, a także miłość pomiędzy rodzeństwem. Pokazuje nam, że związek dwojga ludzi może być silnym fundamentem kreującym otoczenie i zwalczającym świat. Nie chcę nikomu zaspojlerować powieści. Polecam przeczytanie, a wtedy wszyscy zrozumieją, czym jest miłość dla Jake'a, Liama, Amber... :)

"Trędowata" Heleny Mniszkówny. Nie pamiętam ile razy czytałam, często do niej wracam, czasami czytam tylko zaznaczone fragmenty. Ale pamiętam kiedy sięgnęłam po nią pierwszy raz. Uczyłam się do matury, konkretnie biologii. Potrzebowałam odpoczynku, oddechu. A, że miałam fazę na ckliwe romanse, to wśród książek z biblioteki znalazła się "Trędowata". Czytając dosłownie wylałam morze łez. Historia rzewna, tkliwa i naciągana, ale tak naprawdę to przepiękna opowieść o miłości, chwilami bajkowa niczym Książę i Kopciuszek, mająca niedzisiejszy klimat. Z cudownym językiem, barwnymi opisami przyrody, romans wszechczasów o nieidealnym zakończeniu. Kiedy szczęście na wyciągnięcie ręki a okrutny los robi strasznego "psikusa" przed którym nie ma ucieczki.
Krytycy orzekli, że to kicz, tandeta, ale dla mnie to wspaniała historia trudnej miłości z przesłaniem, żeby pomimo przeszkód nie rezygnować z miłości, iść za głosem serca. Teraz, wiele lat po pierwszej lekturze książki mogę z całą pewnością napisać, że to opowieść nie jedna z wielu, ale niepowtarzalna i oryginalna. Może i wyidealizowana, przesłodzona, nieżyciowa, ale wzrusza,rozczula, wciąga i skłania do rozmarzenia. Ponadczasowa. Wiem, że jeszcze nie raz po nią sięgnę, bo książki czytane dawno temu zapadają głęboko w sercu i darzy się ją sentymentem. Tak "Trędowata" działa na mnie... 

Gratuluję! Czekam trzy dni na wasze adresy do wysyłki nagród.

18 komentarzy:

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger