niedziela, 12 listopada 2017

"Ciemnokrąg" – Daniel Koziarski






Książka wydana pod patronatem medialnym Subiektywnie o książkach



"Ludzie mówią, że jak się wali, to wali się wszystko. Ale wtedy przynajmniej łatwiej jest pogodzić się ze zmianą rzeczywistości, bo wówczas ból poszczególnych porażek roztapia się w bólu całościowym. I nie ma się już nic do stracenia".






Proza Daniela Koziarskiego zaskoczyła mnie na każdej płaszczyźnie. Trudno po takiej dawce literackich obrazów ludzkiej ułomności, nie myśleć o skutkach decyzji, jakie podejmujemy każdego dnia. Przejmująca, zaskakująca i wyzwalająca pokłady różnych myśli – taka jest ta książka. Dlaczego dopiero teraz odkryłam tego pisarza?

Daniel Koziarski to prawnik, pisarz i autor artykułów w prasie papierowej i elektronicznej. Współpracował z "Gazetą Polską", obecnie zaś pisze dla Przystani Literackiej. Zadebiutował w 2007 r. powieścią pt. "Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty". Prowadzi w sieci autorskiego bloga.

Rok 2009. Na skutek wypadku samochodowego, umierają nastoletni pasażerowie i kierowca BMW. Rok 2016. Borys, Natalia i Adam świętują zdanie egzaminu. Błażej jako gwiazda disco polo rozpoczyna współpracę z dziennikarką. Maja wyjeżdżając na Open’era poznaje Marcina. Adrian zostaje oskarżony o przemoc seksualną przez uczennicę, której udziela korepetycji. Rożne historie i jeden wspólny mianownik.

Lektura "Ciemnokręgu" rozpoczyna się mocnym wejściem poprzez Prolog ukazujący tragiczny wypadek, który pozbawił życia młodych ludzi. Następnie zaś autor zabiera czytelnika w podróż po czterech opowiadaniach, z których każde stanowić może odrębną całość fabularną. Opowiadaniach, których wspólnym mianownikiem, jaki udało mi się odnaleźć jest wybór i zależna od niego konsekwencja. Daniel Koziarski na przykładzie tych historii stara się wywołać refleksję w temacie źródła zła oraz co za tym idzie, przemyślenia dotyczące naszej prawdziwej natury. Zasadne staje się w tym kontekście stare powiedzenie, że "znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono".

Wśród czterech opowiadań to właśnie pierwsze, czyli "Uwikłani" zrobiło na mnie największe wrażenie. Któż by się bowiem spodziewał, że niepozorne świętowanie przez trójkę przyjaciół zdanej aplikacji adwokackiej, zakończy się w tak makabryczny sposób. Utwór ten charakteryzuje szybkie tempo akcji i kompletna nieprzewidywalność fabularna. Największym jednak paradoksem jest to, że nieprawdopodobne wydarzenia opisane w tej krótkiej formie, wydają się tak rzeczywiste. Nie sposób także nie zauważyć, że zachowanie Borysa ukazuje niewygodną prawdę o ludzkiej naturze.

Dużą wartością dodaną tego zbioru jest niewątpliwie kreacja psychologiczna bohaterów poszczególnych utworów. To bowiem postacie z krwi i kości, pełne słabości i ludzkich ułomności. Wielowymiarowość ich postaw pozwala czytelnikowi skonfrontować własne osądy na zastaną rzeczywistość. Nie da się czytać tej książki, nie zadając sobie równolegle pytań, co sami byśmy zrobili na miejscu Mai czy Błażeja. A odpowiedzi wcale nie są łatwe, wręcz przeciwnie.

"Ciemnokrąg" to zbiór pełen niełatwej prozy, zmuszający do myślenia, do chwilowej refleksji. Myślę, że z opowiadań tych, każdy może wynieść dla siebie coś zupełnie innego. Jeśli nie znacie jeszcze twórczości Daniela Koziarskiego, warto zajrzeć do tej książki. Emocje gwarantowane.

 
Z Danielem Koziarskim



20 komentarzy:

  1. Gdy będę potrzebowała czegoś trudniejszego, będę miała ową pozycję na oku, gdyż lubię czasem czytać opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię opowiadania, chociaż nie sięgam po nie tak często jakbym chciała. Zapiszę sobie ten tytuł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwikłani - mogliby zekranizować to opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  4. Mamy inną książkę tego autora. Może skuszę się też na tę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za opowiadaniami. Widzę jednak, że te są naprawdę kuszące. Zwłaszcza to pierwsze. Skoro zmuszają do refleksji to już w ogóle jestem na tak. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam książki zmuszające do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lektura jest warta przeczytania. Błażej z pierwszego opowiadania był przerażający, tym bardziej, że faktycznie ta fabuła jest bardzo rzeczywista, choć też bardzo makabryczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za czytaniem opowiadań, ale tak zachęcająco piszesz,że nie mówię nie.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Idziesz jak burza! Gratuluję kolejnego patronatu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka zapowiada się ciekawie, na pewno do niej zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wezmę tę książkę pod uwagę :)


    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawie się zapowiada :) lubię takie czytadełka, które nie raz zmuszają nas do nawet chwilowej refleksji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa lektura :) Zaintrygował mnie wspólny wątek tych opowiadań i powiązanie z tragicznym wydarzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Być może spróbuję, choć nie przepadam za opowiadaniami...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)