środa, 18 października 2017

"Pokolenia Erasmusa" – Justyna Gaworska













"Cóż, nie pierwszy raz podróż uczyła nas, że stereotypy są po to, żeby je, przynajmniej od czasu do czasu, obalać".





Gdy byłam na studiach, tylko niewielki krok dzielił mnie od wyjechania do Liechtensteinu w ramach programu Erasmus. Patrząc na to z perspektywy czasu, trochę żałuję podjętej wówczas decyzji. O tym epizodzie z mojego życia przypomniała mi Justyna Gaworska, która tym razem opisała swoje włoskie doświadczenia.

Justyna Gaworska to łodzianka uwielbiająca dwie rzeczy – taniec oraz podróżowanie, czyli poznawania nowych kultur i ludzi. Autorka w czasie studiów na Uniwersytecie Łódzkim zrealizowała swoje marzenie – spędziła rok na studenckich wymianach kulturowych w USA, a następnie wydała książkę pt. "American Daydream".

"Pokolenie Erasmusa" to zapis wspomnień autorki z kilkumiesięcznego pobytu we Włoszech w ramach studenckiego programu Erasmus. Justyna Gaworska w czternastu rozdziałach przedstawia realia takiej wyprawy, podkreśla jej zyski oraz straty. Całość uzupełnia kilkanaście zdjęć.

Czy wiedzieliście o tym, że podobno erasmusowe znajomości zaowocowały ponad milionem dzieci? Ja nie wiedziałam, ale po lekturze autobiograficznej książki Justyny Gaworskiej, nie dziwię się temu zjawisku. Autorka pokazała bowiem, w jaki sposób wyjazd do innego kraju, w ramach wymiany studenckiej, wpływa na zwiększone poczucie wolności wyrażające się szybszym nawiązywaniem nowych znajomości. Na szczęście autorka i bohaterka zarazem, mając chłopaka w Polsce, w trakcie swojego pobytu, korzystała nie tylko z nocnych rozrywek, ale starała się głównie poznać specyfikę włoskiej mentalności.

Na łamach wspomnień Justyny Gaworskiej dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, o których pewnie nie przeczytałabym w przewodnikach. O tym, że we Włoszech alkohol można pić legalnie na ulicach. O tym, że zamawiając latte dostanie się gorące mleko w szklance. I o tym, że we włoskiej służbie zdrowia pacjenci są bardzo cierpliwi i nikogo nie dziwi czekanie w pięciogodzinnej kolejce. Autorka pozwoliła mi nieco inaczej spojrzeć na ten kraj, który znam jedynie z beletrystycznych powieści.

Zgadzam się z licznymi spostrzeżeniami Justyny Gaworskiej dotyczącymi zmiany w podejściu do życia osób, które uczestniczą w Erasmusie. Będąc bowiem na studiach, już sama zauważyłam, że erasmusowcy są bardziej otwarci na świat, odważniejsi i towarzyszy im myśl, że wszystko jest możliwe. To główna wartość dodana takich wyjazdów, które mogą rzutować na całe późniejsze życie. Przekonuje o tym sama autorka w krótkim rozdziale pt. "Inni o Erasmusie".

"Pokolenie Erasmusa" to książka w zasadzie dla każdego – dla osób, które planują na studiach wyjechać w ramach tego programu, oraz dla tych, którzy mają to doświadczenie już za sobą, czy też chcą się po prostu dowiedzieć, jak wygląda codzienne życie w ramach takiego wyjazdu.


Właśnie trwa akcja crowdfundingowa, dzięki której książka zostanie wydana
Zajrzyjcie koniecznie na stronę projektu - KLIK


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce

21 komentarzy:

  1. Z chęcią zapoznam się z tą pozycją. Zapowiada się interesująca lektura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy tytuł. Ja obecnie czytam Zieloną Milę i jestem nią zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że książkę uda mi się kiedyś przeczytać, choćby ze względu na to do mojej słabości do motywu Włoch w liteaturze oraz dlatego, ponieważ mam nadzieję, że uda mi się w tym roku wyjechać za granicę w ramach projektu Erazmus :)

    Pozdrawiam, ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. "Każde pokolenie ma własny czas..." :)
    s-a

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja koleżanka wyjechała na Erazmusa. Wtedy było to osiągnięcie, bo trzeba było mieć średnią i 3 tys na koncie jako zabezpieczenie. Teraz za granicę może pojechać każdy.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiem czy czasem nie znam autorki:D

    OdpowiedzUsuń
  7. o, książka o moim pokoleniu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Korzystałam z tego programu i jest super.Daje wiele możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygująca. A jeśli mogę wykorzystać Twoje łamy Wiolu do prywaty :), to zachęcam Ciebie i innych bloggerów do lektury mojej najnowszej. Może też Wam się spodoba?
    Obiecuję, że już więcej tego nie zrobię (takiego wpisu)!

    OdpowiedzUsuń
  10. moja siostra była w Turcji na takim wyjeździe

    OdpowiedzUsuń
  11. Obecnie studiuję i w sumie co semestr zadaję sobie pytanie, czy dołączyć do grona Erasmusów. Chyba jednak nie mam odwagi, dobrze mi tu, gdzie jestem :D Nie zmienia to faktu, że książka może być całkiem ciekawa.
    Pozdrawiam!

    os-meus-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  12. Osobiście jakoś nie mam odwagi wyruszyć sama na Erasmusa, tym bardziej, że studiowanie w obcym języku jest trudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem książka byłaby dla Ciebie idealna - żeby rozwiać wątpliwości na temat tego jak Erasmus rzeczywiście wygląda, na jakie trudności można się natknąć i przede wszystkim jak Erasmus może rozwinąć i czego nauczyć:)
      Pozdrawiam ciepło,
      Justyna

      Usuń
  13. Może kiedyś, jak młody będzie miał ochotę się wybrać, dla mnie już za późno :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dedykacja w książce dla mojej bratanicy:
      "Oliwce – na wypadek,
      gdyby Erasmus i Tobie przyszedł kiedyś do głowy"
      Dla mnie też już za późno na powtórkę, ale niech młodsi korzystają ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Wiolu, dziękuję za recenzję i mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś!
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie Erasmus i wyjechanie do innego kraju nie pociągało.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)