niedziela, 2 kwietnia 2017

"Cela 7" – Kerry Drewery













"Najpotężniejszą rzeczą w świecie jest władza. Ktoś, kto ją ma, może robić, co zechce".






Zgłębiając różnorodne, książkowe dystopie zawsze łudzę się nadzieją, że rzeczywistość wykreowana przez ich autorów, nigdy nie zostanie przeniesiona do prawdziwego życia. Aż strach bowiem pomyśleć, że sprawiedliwy proces skazujący na karę śmierci mógłby zostać zamieniony na telewizyjne widowisko, w którym to głosy widzów decydują o czyimś życiu.

Kerry Drewery to angielska pisarka, mieszkająca w hrabstwie Lincolnshire w Wielkiej Brytanii. Autorka była koordynatorką programu BookStart, a także znalazła się w finale konkursu na scenariusz dla dzieci. Gdy nie pisze - biega, jeździ na rowerze oraz pływa. Uwielbia sernik i kocha psy, ma dom pełen książek i filmów.

Uwielbiany przez rzesze ludzi celebryta został zamordowany. Do zabójstwa przyznała się zatrzymana na miejscu zbrodni szesnastolatka Martha Honeydew. Dziewczyna trafia do więzienia, w którym znajduje się siedem cel – każda na jeden dzień. Ostatnia z nich, cela 7 to cela śmierci. O losie Marthy decyduje publiczne głosowanie przez internet i telefon milionów telewidzów popularnego programu reality TV.

Kerry Drewery przedstawiła mi alternatywny scenariusz naszej rzeczywistości, który wzbudził we mnie przerażenie i strach. Wyobraźcie sobie bowiem, że znany nam system sądowniczy polegający na uczciwym procesie, udowodnieniu winy oskarżonego i zbieraniu dowodów, przestaje istnieć. W jego miejsce natomiast powstaje zupełnie nowy twór – to publiczność decyduje o śmierci bądź życiu, a cały ten proces trwa tylko siedem dni. Każdy jest sędzią i katem, obrońcą i prokuratorem, a wszystkim tym steruje telewizyjny program. Dystopijna wizja autorki łącząca w sobie elementy znane nam z obecnie kreowanych medialnych trendów, oraz futurystyczny obraz społeczeństwa, który godzi się na takową politykę, wywołuje wiele emocji i przemyśleń. Przemyśleń w temacie totalnej komercjalizacji każdego aspektu naszego życia.

"Cela 7" to także świetne studium medialnej manipulacji, jakiej poddawane jest społeczeństwo. Otóż telewizyjny show pt. "Sprawiedliwością jest śmierć" to widoczny obraz wielu technik, które wykorzystywane są w naszej realnej rzeczywistości. Zapraszanie do programu pseudoekspertów, podawanie na antenie niezgodnych z rzeczywistością danych, wywoływanie konkretnych emocji, stronniczość i wiara w prawdomówność prezenterów – te wszystkie metody wpływania na opinię publiczną znamy przecież wszyscy, wystarczy włączyć telewizję. Autorka w swojej książce bardzo trafnie naświetliła dysonans pomiędzy rzeczywistością, a zupełnie zakłamanym medialnym przekazem.

Warto także wspomnieć, że powieść ta wyróżnia się swoją konstrukcją narracyjną, gdyż poszczególne, jej dość krótkie rozdziały, zostały podzielone na relacje konkretnych narratorów – Marthę, Eve, Isaaca, Cicero, a także na prezentację telewizyjnego show. Czy podział taki okazał się trafionym pomysłem? Z pewnością urozmaicił zgłębianie losów głównej bohaterki oraz pozwolił mi poznać jedną historię ukazaną z kilku perspektyw.

Prawa do książki Kerry Drewery sprzedano do trzynastu krajów, jeszcze przed jej oficjalną premierą w Wielkiej Brytanii. Nie dziwię się temu, gdyż dość śmiała wizja naszej rzeczywistości, jaką zaprezentowała autorka, przeraża i wywołuje ogrom refleksji w temacie tego, co jeszcze możemy sprzedać. Po lekturze tej powieści, w mojej głowie nie przestaje więc pojawiać się pytanie - czy ludzkość znajduje się na ostatniej prostej do skomercjalizowania wszystkiego, nawet śmierci?



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Młody Book 
Strona książki - KLIK




30 komentarzy:

  1. Książka bardzo mnie zainteresowała. Temat dotyczący manipulacji medialnych jest wart poruszenia w literaturze kierowanej do młodych odbiorców.

    OdpowiedzUsuń
  2. Medialna manipulacja mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z każdym Twoim słowem. Książka bardzo sigma i zmuszając do refleksji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. I kolejna pozycja do zapisania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio głośno na temat tej powieści. Skłamałabym mówiąc, że owa publikacja mnie nie intryguje. Chciałabym się z nią zmierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciągle o niej słyszę, chyba naprawdę jest warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję, że by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka już za mną i bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wielką ochotę na tę książkę,bo czytam same pozytywne opinie o niej...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie ta książka przeraziła, szczerze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podobało mi się to, że autorka postawiła na poszerzenie zjawiska, które w mniejszym stopniu ma już miejsce, dzięki czemu widzimy ciągłość między czasami współczesnymi, a jej wizją.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie i przerażająco jednocześnie. Najgorsze jest chyba to, że fabuła nie brzmi tak nieprawdopodobnie jak powinna, bo przecież ludzie dają sterować sobą, swoimi zdaniem i niektórzy ślepo wierzą w to, co zobaczą w mediach.

    OdpowiedzUsuń
  13. kiedyś Miszczak miał taki program cela numer - w nim wywiady z więźniami

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że mogłabym po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zamiar zarówno zakupić, jak i przeczytać tę książkę w niedalekim czasie, bo przyznam, że bardzo mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie znam autorki i nie korci mnie tematyka;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książkę już mam na czytniku i na pewno wkrótce się do niej dorwę. Bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  18. This i so good dear!

    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale pomysł na fabułę!
    Ciekawa jestem tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka już od zapowiedzi wzbudza moje zainteresowanie: medialne decydowanie o życiu/ śmierci, taka wizja świata przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  21. Medialna manipulacja jest widoczna szczególnie w dzisiejszych czasach, gdyż ludziom brakuje dobrego rozeznania w faktach i bazują na tym, co usłyszą. Taki sposób postrzegania jest niebezpieczny, więc dobrze, że na razie manipulacje te nie dotyczą wydawania wyroków przez społeczeństwo :) Nie dziwię się, że fabuła Cię przeraziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo już czytałam o tej książce. Może kiedyś ją przeczytam, choć trochę mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mówię nie, ale na razie mam ochotę na książki w innym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wizja rzeczywiście przerażająca, ale książka wydaje się naprawdę ciekawa. Trochę przypomina mi "Behawiorystę" Mroza.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaintrygowałaś mnie tą książką, będę jej wypatrywać :)
    Malwina
    PS "uczciwy proces" mnie rozbawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem już po lekturze i bardzo mi się ta książka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z Twojej recenzji wynika, że to świetny nieszablonowy thriller :), muszę się z nim zapoznać

    OdpowiedzUsuń
  28. Z jednej strony, książka mnie intryguje, ale z drugiej to nie wiem, czy odnalazłabym się w tej historii. Jeszcze pomyślę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)