środa, 15 marca 2017

"Kuba Sobański żyje swoim życiem. Co do tego nie mam wątpliwości, ale tak jest praktycznie ze wszystkimi postaciami, które tworzę" - wywiad z Adrianem Bednarkiem, autorem książki "Spowiedź Diabła"






Adrian Bednarek stworzył tak realistyczną postać psychopatycznego mordercy, że czasami zastanawiam się, ile autora w Kubie Sobańskim, a ile Kuby Sobańskiego w samym autorze :) Zapraszam was dzisiaj na rozmowę z Adrianem, który postanowił zdradzić mi kilka tajemnic dotyczących swojej literackiej pasji.


Recenzja "Spowiedzi Diabła" - KLIK.







Adrian Bednarek to urodzony w 1984 r. w Częstochowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Autor od wielu lat fascynuje się tematyką kryminalną, w tym postaciami seryjnych morderców i II wojną światową. Jest także fanem żużlu i właścicielem firmy handlowej. Autor zadebiutował dobrze przyjętą przez czytelników książką pt. "Pamiętnik diabła" (2014 r.), by następnie wydać kontynuację cyklu pt. "Proces diabła" (2015 r.). "Spowiedź diabła" to trzeci tom tej serii.










Wioleta Sadowska: Adrianie, w Twojej najnowszej książce pojawia się taki oto cytat:

"Nałóg, najprzyjemniejszy z grzechów, za każdym razem przybliżający swym fałszywym spełnieniem do piekła".

Czy pisanie jest już Twoim nałogiem, który przybliża Cię do piekła?

Adrian Bednarek: Pisanie zdecydowanie stało się moim nałogiem. Odkąd w 2013 roku napisałem "Pamiętnik Diabła" pochłonęło mnie bez reszty. Teraz nie wyobrażam sobie dni spędzonych bez tworzenia kolejnych historii. Pisanie jest obecnie stałą częścią mojego życia i nie planuję w najbliższym czasie tego zmieniać. Ale chyba nie przybliża mnie tak jak Kuby do piekła, a trzymając się słów mojego bohatera mogę powiedzieć, że kolejny dzień pisania to „kolejny dzień w raju”.

Wioleta Sadowska: A czytelnicy nie wyobrażają sobie naszej rodzimej sceny literackiej bez Twoich książek. Jak znajdujesz czas na pisanie? 

Adrian Bednarek: Nie mam problemu ze znalezieniem czasu na pisanie. Uważam, że jeśli na czymś mi zależy, zawsze znajdę na to czas, a tłumaczenie się jego brakiem jest wymówką. Różnie, kiedyś dużo tworzyłem w nocy, teraz rzadziej. Najczęściej piszę popołudniami, czasem gdy mam luźniejszy dzień zdarza mi się pisać rano. Zwykle staram się wygospodarować w ciągu dnia te minimum dwie godziny na pracę twórczą. Bywa, że te dwie godziny zmieniają się w pięć, bo jak jest pomysł to strony same się piszą i nawet nie zauważam kiedy ten czas leci.
 
Wioleta Sadowska: Pracujesz więc dość systematycznie. Kilka dni temu swoją premierę miała trzecia część losów Kuby Sobańskiego – seryjnego mordercy, zwanego Rzeźnikiem Niewiniątek, którego postać nieco ewoluowała. Czy pisząc pierwszą część tej serii, miałeś już zaplanowane jej dalsze tomy? A może Kuba Sobański żyje jednak własnym życiem?

Adrian Bednarek: Oj nie. Pisząc "Pamiętnik Diabła" nie zastanawiałem się nad drugim tomem. W ogóle nie brałem tej opcji pod uwagę. Tworzyłem jedną historię i się nią bawiłem. Pomysł na Proces narodził się dopiero później, akurat gdy pisałem zupełnie inną historię. Musiałem ją przerwać bo… stęskniłem się za Kubą. Trzecia część też powstała spontanicznie. Kończąc Proces coś mnie natknęło, żeby zrobić epilog z Julią i sam wpakowałem się w napisanie "Spowiedzi Diabła" :) Kuba Sobański żyje swoim życiem. Co do tego nie mam wątpliwości, ale tak jest praktycznie ze wszystkimi postaciami które tworzę. Lubię dawać im wolną rękę, bo zawsze jestem ciekawy dokąd mnie to zaprowadzi.

Wioleta Sadowska: Kuba Sobański jako doświadczony już morderca staje się swoistym mentorem i wzorcem dla dziewczyny, która dopiero wkracza w dorosłość. Skąd pomysł na taki, zaskakujący zwrot fabularny?

Adrian Bednarek: To również czysty przypadek. Zresztą uważam, że najciekawsze postacie i wątki tworzy się spontanicznie. Gdy zaczynałem pracę nad "Spowiedzią Diabła" wiedziałem już, że głównym wątkiem ma być zemsta Julii, w końcu sam go sobie narzuciłem. Długo myślałem nad drugim, najwięcej podczas biegania, a ponieważ trasa, którą zwykle biegam prowadzi obok dwóch szkół, któregoś dnia, gdy młodzież szła do szkoły, a ja biegałem obok, pomyślałem sobie „a może by tak wpakować Kubę w obronę jakiejś zwariowanej nastolatki?”. I w sumie tak narodziła się postać Sonii. Później już sama się rozwijała.

Wioleta Sadowska: Rozwinęła się nadzwyczaj ciekawie. Intryguje mnie, w jaki sposób pisarze nadają swoim bohaterom imiona i nazwiska. Dlaczego akurat Sonia?

Adrian Bednarek: W moim przypadku z imionami bywa różnie. Głównym bohaterom, ponieważ są najważniejsi, poświęcam najwięcej uwagi. Staram się dobierać te imiona tak, żeby pasowały do postaci. Czasami jest to spontaniczna decyzja - gdzieś w otoczeniu, na filmie, czy na mieście, dane imię wpadnie mi w ucho, stwierdzę, że pasuje i dzięki temu potem dostaje je bohater. Jeśli chodzi o Sonię to jak pisałem "Spowiedź Diabła" akurat mieliśmy z żoną fazę na grę w Mortal Kombat… Stąd takie imię ;)

Wioleta Sadowska: Rzeźnik Niewiniątek uważa, że jest kimś lepszym od tłumów ludzi. Czy według Ciebie seryjni mordercy w ten sposób właśnie myślą?

Adrian Bednarek: Na pewno. Przez długi czas zabijają, pozostając bezkarnymi, a ludzie nie mają pojęcia kim oni są. To musi wpływać na sposób, w jaki patrzą na społeczeństwo. Poza tym 99% seryjnych morderców to klasyczni narcyzi, więc nie ma możliwości, żeby myśleli inaczej.

Wioleta Sadowska: To przerażające. Makabryczny duet Sonii i Kuby jest intrygujący pod wieloma względami. Czy czytałeś o prawdziwych parach psychopatycznych morderców? Istnieją takie w historii kryminalistyki?

Adrian Bednarek: Istnieją i to w dość dużej ilości ;) Troszkę czytałem, ale dość dawno. Głównie w Detektywie i nie byli to mordercy typu Sonii i Kuby. Zwykle były to zakochane pary szaleńców, które dawały się ponieść emocjom, fantazji i żądzom lub dziewczyny opętane psychopatycznym urokiem swoich chłopaków Poza tym swoją działalność prowadzili w innych czasach, gdy według mnie łatwiej było popełniać zbrodnie niż obecnie. Przynajmniej ci, o których czytałem. Para, która najbardziej utkwiła mi w pamięci to Caril Fugate i Charles Starkweather. Razem zabili 14 osób w tym matkę Charles’a.  

Wioleta Sadowska: Epilog „Spowiedzi diabła” zupełnie zachwiał moim poczuciem równowagi, gdyż to, co mi zaserwowałeś, dosłownie zwaliło mnie z nóg. Czy to zaskakujące zakończenie jest zapowiedzią kolejnej części serii?

Adrian Bednarek: Mogę zdradzić, że epilog "Spowiedzi Diabła" był początkowo prologiem czwartej części. Spowiedź miała się kończyć sceną nad morzem. Czwartą część serii napisałem dwa lata temu, ale to było takie szalone pisanie, bo jeszcze przed publikacją drugiej części serii pt. "Proces Diabła". Nie miałem więc żadnych gwarancji publikacji trzeciej, a co dopiero czwartej części, ale pokusa pobawienia się Kubą i Sonią była tak duża, że nie mogłem się powstrzymać i musiałem napisać kolejną część. Teraz mając dalsze plany związane z publikacjami postanowiłem nieco podrażnić się z Czytelnikami i zwiększyć ich apetyt na kolejną część serii :) Mam nadzieję, że mi wybaczą :)

Wioleta Sadowska: Nie mamy wyjścia. Był „Pamiętnik Diabła”, „Proces Diabła” i „Spowiedź
Diabła”. Czy znasz już tytuł kolejnej części?

Adrian Bednarek: Pewnie. Tytuł to „Wyrok Diabła”, oczywiście jest to tytuł roboczy, ale wierzę, że spodoba się mojemu Wydawcy.

Wioleta Sadowska: Idealny. Wiem także, że pojawiło się drugie wydanie „Pamiętnika diabła”.  Czym różni się od poprzedniego?

Adrian Bednarek: Najlepiej ocenić samemu ;) Drugie wydanie przede wszystkim dostało nową szatę graficzną, elegancką okładkę ze skrzydełkami, która nawiązuje charakterem do "Spowiedzi Diabła". Pojawiło się moje zdjęcie przy biogramie, rekomendacje, jest też inna czcionka niż w pierwszym wydaniu. Prezentuje się znacznie lepiej, bardziej elegancko.

Wioleta Sadowska: Wiele osób pytało mnie dlaczego „Spowiedzi diabła” nie wydałeś ponownie w wydawnictwie Zysk i S-ka. Skąd powrót do wydawnictwa Novae Res?

Adrian Bednarek: Cóż mogę powiedzieć… Novae Res zaproponowało mi umowę o jakiej marzyłem w zasadzie odkąd zacząłem pisać pierwszego Diabła. W pełni profesjonalną, gwarantującą dalsze publikacje oraz nastawioną na promowanie moich dzieł. Wreszcie znalazłem Wydawcę, który widzi we mnie potencjał, chce we mnie inwestować i przede wszystkim wiąże ze mną długoterminowe plany. Powrót do Novae Res i umowa na publikację dziesięciu książek jest dla mnie niejako nagrodą za ostatnie lata, kiedy pisałem średnio po 3,5 książki rocznie, poświęcałem na to mnóstwo wolnego czasu, zaniedbując wiele obowiązków, a nie mając pojęcia czy kiedykolwiek zostaną wydane. Przyznam, że ta nowa umowa działa niezwykle motywująco. Ostatnio zauważyłem, że choć robię wszystko żeby podchodzić do pisania na totalnym luzie, pisze najwięcej od początku mojej przygody z pisaniem.

Wioleta Sadowska: Nie dziwię się zatem takiej decyzji. Jakie są Twoje dalsze plany literackie?
 
Adrian Bednarek: Planów jest sporo, historii gotowych do opublikowania również. W tym roku powinna pojawić się jeszcze jedna moja książka. Na dzień dzisiejszy jeszcze nie ustaliliśmy która, choć pewne przymiarki już są. O konkretach będę informował czytelników na bieżąco.

Wioleta Sadowska: Nie mogę się doczekać. Co Kuba Sobański mógłby powiedzieć czytelnikom mojego bloga?

Adrian Bednarek: Kuba Sobański to psychopata, w dodatku nastawiony głównie na zaspokajanie własnych żądz, więc w jego imieniu najlepiej wypowiadam się na kartkach swoich powieści. Natomiast w swoim mogę powiedzieć wszystkim czytelnikom Twojego bloga: Jeśli macie ochotę przeżyć wstrząsającą przygodę, zanurzyć się w świat pełen zła, chorych żądz, mrocznych namiętności, krzywd, bólu, zemsty, jeśli chcecie poczuć dreszcz jaki wywołuje wejście w skórę seryjnego mordercy i jednocześnie świetnie się przy tym bawić dajcie się porwać w objęcia Kuby Sobańskiego i sięgnijcie po "Spowiedź Diabła". Nie będziecie żałować!





Z pewnością nie będziecie żałować - ja ze swojej strony polecam wam całą serię o Kubie Sobańskim, która zawładnęła moim umysłem. Można się jej lekturze zupełnie zatracić i przy tym porządnie przestraszyć!

18 komentarzy:

  1. Właśnie przeczytałam pierwsza część, narobiliscie mi z autorem jeszcze większej ochoty na kolejne książki:) teraz wiem, że cykl nie jest trylogia, jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w trakcie 'Spowiedzi'. I Kuba przeraża mnie w takim samym stopniu jak i fascynuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale koniecznie muszę to zmienić
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze styczności z tą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zapoznać się z serią w dłuższej wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hm, po takim wywiadzie nabrałam jeszcze większej ochoty na wspominane książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wywiad. Muszę w końcu wziąć się za lekturę. Wydaje mi się, że będzie porywająco, a to lubię :) Spotkanie z Diabłem przede mną!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  9. uuu mocarne pozycje Pan pisuje;D

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwsza część była genialna, więc już nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejne :)

    Pozdrawiam Pana Adriana! Oby więcej takich pisarzy na naszym rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. żadnej książki nie czytałam tego autora

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy rozmawiają dwie tak wyjątkowe osoby, to wywiad musi być mega :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przyjemnie się czytało Twój wywiad:) ale autora wyobrażałam sobie nieco inaczej:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wywiad sztos, autora poznałam w pierwszej jego książce, która mi się podobała, myślę, że sięgnę i po nowy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo interesujący wywiad. Po lekturze już wiem, że zawód pisarza to ciężki kawałek chleba. I nie chodzi o samo tworzenie, a o to, by znalazł się ktoś gotowy tę twórczość docenić. Panu Adrianowi gratuluję i życzę dalszych sukcesów, a po książki z pewnością sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy wywiad, a niektóre odpowiedzi wręcz intrygujące. :D Twórczości autora jeszcze nie znam, ale może kiedyś nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)