środa, 18 stycznia 2017

"Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia", czyli o spotkaniu z Magdaleną Majcher







"Marzenie się nie spełniają. Marzenia się spełnia" to naczelna maksyma, jaka przyświeca Magdalenie Majcher – do niedawna blogerce książkowej, dzisiaj już znanej pisarce, autorce dwóch książek obyczajowych. W ubiegły czwartek miałam przyjemność poprowadzić w łódzkim Empiku spotkanie z Magdą. Spotkanie, które jedynie utwierdziło mnie w przekonaniu, że chcieć to móc.

Magdalena Majcher zadebiutowała wydaną w tamtym roku książką pt. "Jeden wieczór w Paradise". W Empiku promowała natomiast swoją najnowszą powieść pt. "Stan nie! błogosławiony". Zapraszam was na fotorelację z tego wydarzenia.
Spotkanie rozpoczęłam od pytania dotyczącego naszej poprzedniej rozmowy, jaka miała miejsce przy okazji debiutu autorki. Magda zapytana wówczas o schematyczność swojej pierwszej książki powiedziała, że chciała zjednać sobie czytelników, by potem uderzyć z czymś mocniejszym. I tak dokładnie się stało, gdyż "Stan nie! błogosławiony" to książka mocna. Magda w posłowiu podkreśliła, że napisała tę książkę zanim w Polsce rozgorzała dyskusja dotycząca zmian w prawie aborcyjnym. Zapytałam ją więc o inspirację i o obawę przed falą nieprzychylnych komentarzy.


Dlaczego akurat więc taki temat? Magda lubi dotykać społecznych problemów, stąd pomysł na powieść. Poza tym uważa, że w Polsce wydano do tej pory zbyt mało książek nawiązujących do tematyki badań prenatalnych. Jeśli zaś chodzi o sam czytelniczy feedback to uświadomiła sobie o jego skali dopiero tuż przed samą premierą - jednak jako profesjonalistka, jest przygotowana na zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie.
"Stan nie! błogosławiony" to także książka, w której każda kobieta znajdzie mnóstwo informacji dotyczących przebiegu ciąży i ewentualnych kroków w przypadku podejrzenia wady płodu. Autorka zapytana o dodatkowe konsultacje medyczne potwierdziła, że korzystała z takowej pomocy, jednak większość wiedzy, którą przekazuje to jej własne doświadczenia, jako matki dwójki dzieci.


Magdalena Majcher w swojej najnowszej powieści stworzyła pewną postać, która jest według mnie sztampowym przykładem pozy dość często spotykanej wśród licznych wyznawców wiary katolickiej w naszym kraju, czyli Bożenę. Zapytana o pierwowzór tej bohaterki powiedziała, że nie kreowała tej postaci na konkretnej jednostce, lecz chciała uwypuklić pewne widoczne postawy, które sama obserwuje. Bożena to według autorki taka Pani Dulska XXI wieku, postać celowo przerysowana.


Zapytałam także Magdę o jej związek z główną bohaterką, która podobnie jak autorka – jest copywriterem i pisze książki. Magda przyznała, że akurat tę część życia Poli wzorowała na swoim, gdyż chciała pokazać czytelnikom nieco własnego świata, który pozwala troszkę odetchnąć od trudnego problemu, będącego głównym wątkiem w powieści.






Nie mogłam także nie zapytać Magdy o to, czy jako blogerce książkowej, było jej łatwiej wydać książkę. Otóż Magda zaznaczyła, że nie korzystała z takich znajomości, a swój debiut wysłała do wydawnictw, z którymi nie współpracuje. Nie chciała bowiem taryfy ulgowej. Sam blog natomiast pomógł jej w szlifowaniu własnego warsztatu pisarskiego.


Wspólne zdjęcie.

Pamiątkowa dedykacja w debiucie autorki.


Z Cyrysią i Agą Balcerską.

I jeszcze raz z Cyrysią - w końcu udało mi się poznać Krysię!

Wspólne zdjęcie.

Magdalena Majcher to ciepła i jednocześnie wiedząca czego chce od życia pisarka, która jak mniemam jeszcze nie raz zaskoczy czytelników swoją prozą. Na spotkaniu dowiedziałam się, że w tym roku wyda swoją kolejną powieść, także będę z niecierpliwością wyczekiwać jej kolejnego dzieła. Tymczasem zachęcam was do sięgnięcia po "Stan nie! błogosławiony", naprawdę warto! W sobotę poznacie moje refleksje po lekturze tej książki.

29 komentarzy:

  1. Super event.. So excited book... Great photos my dear
    A big hug

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko chwalić autorkę, która nie korzysta z taryfy ulgowej. "Stan nie! błogosławiony" mam w planach czytelniczych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Paulina czytała już "Stan nie!błogosławiony". Zazdroszczę spotkania z Cyrysią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie czekam aż najnowsza powieść autorki do mnie dojdzie i liczę na to,że skradnie moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze wzgledu na poruszony temat bede chciala te ksiazke przeczytac.
    O, Cyrysia!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdraszczam! A książka jest cudowna, oby więcej takich perełek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje dla autorki i dla Ciebie :) Chętnie zapoznam się z pierwszą książką i poczytam na temat drugiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe spotkanie, zapewne świetnie poprowadzone 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Cyrysię miałam już okazję poznać więc rozumiem to zadowolenie :) Gratuluję kolejnej realizacji trudnego zadania i życzę samych udanych spotkań. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, jakie miłe towarzystwo! ;) Cieszę się, że spotkanie się udało! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie czytałam tych książek więc zapisuję do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia i świetne spotkanie. Okazja do bliższego zapoznania się z autorką, ale jak widać, także innymi blogerkami :) Ja właśnie jestem w trakcie czytania nowej książki Magdaleny Majcher. Dopiero zaczynam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią przeczytam "Stan nie(!) błogosławiony". Moim zdaniem to akurat dobrze, że autorka wystrzeliła się z tym tematem właśnie w czasie dyskusji o ciąży, aborcji, badaniach prenatalnych, bo nie dość, że jej powieść może stać się dzięki temu popularna, to jeszcze wyrobi sobie wśród czytelników (pozytywną mam nadzieję) opinię. Bardzo ciekawy wywiad, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spotkanie z Madzią i z Tobą sprawiło mi wiele radości. Obie jesteście wspaniałymi dziewczynami i profesjonalistkami w tym co robicie :) I super było też spotkać Agę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja w końcu zobaczyłam jak wyglądasz :) zawsze wyobrażałam sobie Ciebie jako młodszą wersję pani Grocholi :)

      Usuń
    2. Powiem Ci, że praktycznie co pół roku wyglądam inaczej :) Istny ze mnie kameleon :)

      Usuń
  15. O rany, ale masz wspomnienia teraz! :) Mam nadzieję, że kiedyś i mnie uda się trafić na takie spotkanie z Tobą i autorami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę spotkania :)
    Najnowszą książkę autorki zdecydowanie mam w planach! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję prowadzenia spotkania z autorką, to ogromne wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow przeprowadzenie rozmowy z autorką! Super! :o Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem jak się rozwijasz, w znaczeniu, że jesteś częścią akcji o coraz większym zasięgu! :o
    Książka nie dla mnie jak na razie, jestem chyba za młoda, ale może kiedyś. :)
    Buziaki,
    StormWind z cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale fajnie - Gratulacje kolejnej fascynującej rozmowy! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze nie znam prozy autorki, ale wybieram się na spotkanie z nią, więc tam mam zamiar zakupić jej książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluję! Takie prowadzenie spotkania to ogromny sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne spotkanie!
    I w końcu zobaczyłam Cyrysię!!! Miło Cię zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak miło zobaczyć Krysię:) A Tobie, Wioluś, gratuluję kolejnego spotkania:)
    Jestem już po lekturze książki Majcher, zabieram się za recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawa fotorelacja :)Nie miałam okazji jeszcze czytać książki p. Majcher, ale mam na uwadze
    Ha, trafiłam, Cyrysia jest blondynką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)