"Kresek, Bartek i całkiem zwyczajny początek" – Kasia Nawratek












"Pamiętajcie, trzeba dbać o drugiego, nieważne, czy człowiek, czy nie-człowiek".






Literatura dla dzieci podana w lekkiej formie i jednocześnie przemycająca wartościowe treści, które młody odbiorca chociaż w małej części przyswoi to element wychowania mający dość duży wpływ na późniejsze postępowanie naszej pociechy. Dlatego też bardzo ważnym jest podsuwanie dzieciom mądrych książek, jakie czytają i z których uczą się świata. Myślę, że propozycja EZOP  Agencji Edytorskiej w tej kwestii okaże się trafionym wyborem.

Kasia Nawratek to pochodząca z Katowic, pani architekt, która od dziesięciu lat mieszka za granicą. Najpierw wyjechała na Łotwę, później do Irlandii, aż w końcu osiadła w Anglii, gdzie pracuje wraz z mężem na uniwersytecie w Plymouth. Autorka książki o emigracji pt. "Czerwone piórko'.

Bartek Kłopotek mieszka wraz z mamą i jej partnerem na Śląsku oraz z przyjaznym jamnikiem Kreskiem. Bohater widuje się ze swoim tatą, który układa sobie życie na nowo. Bartek to chłopiec, który dzięki swojej fantazji stwarza sobie swój własny świat na czele z bazami królików w podziemiach. W jego życiu nagle pojawia się wiadomość o nowym dziecku taty oraz znajomość z bezdomnym Franciszkiem.

"Kresek, Bartek i całkiem zwyczajny początek" to książka opowiadająca o zwyczajnym życiu przeciętnego chłopca mieszkającego na śląskim blokowisku. Młodzi czytelnicy nie znajdą więc w jej fabule niewiarygodnych przygód, jest za to zwykłe życie i typowa polska codzienność z naszymi problemami, dzięki czemu każde dziecko odnajdzie na kartach tej książki elementy doskonale znane, a także znaną szarość życia, jaka nikogo z nas nie ominęła.

Kasia Nawratek poprzez losy Bartka dotyka bardzo ważnych problemów, które w większym lub mniejszym stopniu, dotyczą każdego dziecka. Rozwód rodziców, bezrobocie, różnice w poziomie życia, przemoc w szkole, nepotyzm czy też brak tolerancji dla słabszych. Wydarzenia jakie stają się udziałem głównego bohatera przemycają ważne wartości i prawidłowe postawy społeczne, z których wzorców, małoletni czytelnik powinien czerpać. Najbardziej czytelną w tej płaszczyźnie jest postać Franciszka i jego bezdomność.

Bartek to chłopiec, który na swój własny sposób radzi sobie z problemami, jakie zaczynają go dosięgać. Jego kreacja pod postacią używanego często sformułowania "Tak właśnie jest, wiem to na pewno" wielokrotnie wzbudzała uśmiech na mojej twarzy. Poza tym jego zamienniki brzydkich słów, czyli "jaszczur" czy też "mrówkojad", również wzbudzały moją wesołość. Głównego bohatera nie da się po prostu nie lubić, podobnie jak ilustracji, które zamieszczone w książce, przypomniały mi moje lektury z okresu dzieciństwa.

"Kresek, Bartek i całkiem zwyczajny początek" to książka, która pomimo swojej zwyczajności, posiada w sobie niezaprzeczalny urok. To wartościowa publikacja, którą polecam każdemu dziecku.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję EZOP Agencji Edytorskiej 


18 komentarzy:

  1. A jakie litery posiada ta książką bo szukam książek dla córki ta by ją zaciekawiła .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna propozycja dla małego czytelnika :) Przyjrzę się jej z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawa, wartościowa lektura.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisałam sobie tytuł, bo mnie zaciekawiła książeczka. Może uda mi się ją zakupić do szkolnej biblioteki.

    OdpowiedzUsuń
  5. W sam raz dla nas z tego co widzę, chętnie jej poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla dziecka w sam raz, ale na razie nie spieszno mi do macierzyństwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Urocza pozycja dla dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym miała dziecko, to na pewno podałabym mu taką książeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się okładka, nie jest przesłodzona jak w przypadku wielu książek dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niektóre książki dla dzieci nawet dorosłych potrafią skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna książeczka sie wydaje w pierwszym momencie skojarzyła mi się z Mikołajkiem

    OdpowiedzUsuń
  12. Postaram się mieć na uwadze ten tytuł, bo mam w domu takiego młodego czytelnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo mądry cytat wybrałaś na początek recenzji:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie zwyczajne historie bywają naprawdę ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no ja nie mam komu ofiarować owej pozycji ;p a sama nie bardzo jestem zaciekawiona

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem nie jest to publikacja dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzieckiem już nie jestem, więc jednak książka nie dla mnie, odpuszczam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)

Copyright © 2016 Subiektywnie o książkach , Blogger