środa, 8 czerwca 2016

"We troje" – Hanna Dikta















"Była pewna tylko jednego (…) Da sobie szansę na życie".




O miłości pisano i mówiono już tyle, że chyba nic nie powinno mnie w tej materii zaskoczyć. A jednak nadal, pomimo setek przeczytanych książek oscylujących w temacie kochania, potrafią zdziwić mnie ludzkie dylematy i problemy, jakie miłość właśnie wywołuje. Odcieni tego uczucia jest bowiem na świecie tyle, iż wydaje się, że nigdy nie przestanie być inspiracją dla ludzi. Jedną z jej twarzy poznałam w książce pod wiele mówiącym tytułem "We troje".

Hanna Dikta to absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Śląskim, a także studium podyplomowego z historii na Uniwersytecie Opolskim. Laureatka kilkudziesięciu konkursów poetyckich, publikuje swoje utwory w ogólnopolskiej prasie literackiej. Autorka mieszka z mężem i trojgiem dzieci w Piekarach Śląskich, pracuje jako nauczycielka języka polskiego i historii.

Agata prowadzi swój własny pensjonat, będący źródłem jej zarobku, a także pasją. Jej o dwadzieścia lat starszy mąż jest malarzem i zarazem ukochanym opiekunem oraz przyjacielem. Bohaterka niespodziewanie musi wyjechać na Śląsk do swojej chorej siostry, gdzie w końcu nadarza się okazja poznania szwagra. Zakazane uczucie jakie rodzi się pomiędzy nimi odkrywa to, do czego zdolny jest zakochany człowiek.

Powieść Hanny Dikty jest powieścią obyczajową z szeroko rozbudowanym tłem psychologicznym, która nie jest z pewnością lekturą łatwą i przyjemną. Autorka bowiem poprzez dość skomplikowane kreacje psychologiczne trojki głównych bohaterów, swoistego trójkąta miłosnego, konfrontuje czytelnika z dylematami moralnymi, które mogą powodować szeroko zakrojone refleksje natury etycznej. Nie sposób bowiem podczas tej lektury nie oceniać postawy Agaty, która zakochuje się w mężu umierającej siostry. Nie sposób także nie oceniać męża Joanny, który zamiast wspierać swoją żonę oraz być przy niej na dobre i na złe, ucieka w nowe uczucie - uczucie nie dotknięte śmiertelną chorobą. Nie sposób w końcu nie oceniać samej siostry Agaty, której zupełnie nieracjonalne decyzje, dziwią i skłaniają do szerokiej polemiki. W zasadzie każdy z bohaterów wywoływał we mnie dość ambiwalentne uczucia i każdy był postacią niejednoznaczną, wywołującą wiele przeróżnych emocji. Taki układ to z pewnością spora zaleta, gdyż Hanna Dikta nie stworzyła bohaterów papierowych, lecz ludzi z krwi i kości, po prostu takich jakich spotykamy w swoim codziennym życiu.

"We troje" to książka o trudnych wyborach, ale przede wszystkim o traumach z dzieciństwa, które determinują nasze późniejsze, dorosłe życie. Hanna Dikta starała się bowiem pokazać, że pewne przykre dla nas wydarzenia z przeszłości niestety rzutują na nasze decyzje w przyszłości. Widać tę synergię dokładnie na przykładzie dwóch sióstr, dla których śmierć matki okazała się przeżyciem, z jakim każda radzi sobie zupełnie inaczej. Autorka także w dość widoczny, psychologiczny sposób ukazała swoisty mechanizm wyparcia choroby i skutki związane z takim podejściem do własnego zdrowia. Trudno wobec postawy Joanny przejść obojętnie, nie współodczuwając jej cierpienia i nie myśląc, co byśmy sami zrobili w jej sytuacji.

Hanna Dikta napisała książkę trudną, w niektórych momentach fabularnych nieco rozwlekłą, która wzbudza wiele mieszanych uczuć i sądzę, iż o to w głównej mierze właśnie chodziło autorce. Otwarte zakończenie potęguję efekt zastanowienia się czytelnika nad decyzjami, jakie podjęli bohaterowie i ich skutkami. Lektura ta z pewnością nie zadowoli odbiorców spragnionych powieści z wartką akcją i pikantnym wątkiem miłosnym, gdyż to nie ten typ literatury. Zadowoli za to osoby pragnące wraz z książkowymi bohaterami roztrząsać trudne życiowe dylematy.


Hanna Dikta




Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce

31 komentarzy:

  1. Jestem zainteresowana tą książką, bardzo. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze takiej książki nie czytałam. Jestem ciekawa czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam otwarte zakończenie, ponieważ moja wyobraźnia wybiega do przodu. Masz racje o miłości można pisać wiele. Czytając twoja recenzję już zakiełkowała mi myśl- jak ja odebrałabym zachowania bohaterów? Muszę się przekonać :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesujaca ksiazka i ukazane w niej trudne dylematy zyciowe. Bardzo zainetresowalas mnie ta ksiazka, Wiolu! Twoja rezencja jest jak zwykle swietna i zachecajaca do jak najszybszego przeczatynia tej ksiazki.

    Pozdrawiam Cie serdecznie, Wiolu:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kojarzę już tę książkę. Może kiedyś nadarzy się okazja to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że Ci się spodobała! Ja to tak się zaangażowałam w czytanie jej, gdy czytałam, to ośmieliłam się nawet prosić autorkę o drugą część z rozwiązaniem jakie mnie satysfakcjonuje ;) Autorka odpisała, że ciągle ktoś ją o to prosi. Więc innych też ta historia wciąga. Ja polubiłam męża Agaty i jemu kibicuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiłaś mnie książeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trudna pozycja więc z pewnością nie nadaje się na wakacyjne czytanie ale myślę,że każda książka ma swojego czytelnika i ta dotrze do właściwych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trauma z dzieciństwa - coś o tym wiem :) Może być ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  10. I chyba traumy z dzieciństwa najgorzej się pozbyć. Trudny, ale ważny temat.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tę powieść i byłam mile zaskoczona tym, co w niej znalazłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Roztrząsanie życiowych dylematów to mocny materiał na książkę. Jak będę miała okazję, przeczytam z chęcią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ludzie potrafią sobie skomplikować życie. Nie tylko w książkach zresztą...

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie książki, z chęcią przeczytam jeśli będę mieć możliwość :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie wiem czy by mi się dobrze czytało:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę mam w planach. Powieść obyczajowa jest gatunkiem, która niesie sporo możliwości, porusza różne problemy, a przede wszystkim lubię książki, w których sporo przestrzeni zostawia się na rozbudowanie tła psychologicznego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trudny temat, z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapisuję na moją listę wakacyjną i jak tylko będzie dostępna w bibliotece to od razu ją wypożyczę:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeżeli tylko będę miała okazję to chętnie po nią sięgnę :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzeba mieć bardzo dobry pomysł na otwarte zakończenie, bo czytelnicy przeważnie oczekują konkretów, więc jeśli otwarte - to dobre.

    + Masz literówkę w cytacie "pewnE" ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odkąd tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach mam na nią wielką ochotę, więc mam wieeeeelką nadzieję, że uda mi się ją przeczytać jak najszybciej. Pozdrowienia :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostawię ją sobie na jesienne wieczory. W lecie zdecydowanie częściej wybieram lekkie, czasami wartkie akcje, nad którymi nie trzeba długo się zastanawiać. Jakoś ten typ literatury dla mnie najbardziej wpisuje się w klimat odpoczynku w ogrodzie czy na plaży :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię obyczajówek, ale tło psychologiczne brzmi ciekawie. :3
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuje się zachęcona, takie fabuły lubię- mimo tylu przeczytanych książek, faktycznie w każdej jest coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  25. Dobra książka, bo wzbudzająca emocje. Stawiałam się na miejscu Agaty prawie cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo mnie zainteresowała ta książka, przeczytałabym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)