sobota, 31 października 2015

"Adwokat spraw ostatnich. Kontrakt" – Paweł Mirosław Szlachetko













"Jeśli po śmierci dopadną cię dawne kłopoty, znajdź adwokata spraw ostatnich. Bo w świecie żywych nie poradzisz sobie sam".





Wierzycie w życie pozagrobowe? Wierzycie w możliwość istnienia duchów, które nie mogą opuścić naszego świata bez zakończenia pewnych spraw? I moje ostatnie pytanie – czy będąc takim duchem skorzystalibyście z pomocy adwokata, który pomógłby Wam uporać się z tym, co nie zakończone? Odpowiedzi na tak zadane pytania zostawcie dla siebie, ale przed ich sformułowaniem przeczytajcie koniecznie książkę pt. "Adwokat spraw ostatnich. Kontrakt". Być może bowiem, po jej lekturze, Wasze stanowisko ulegnie radykalnej zmianie.

Paweł Mirosław Szlachetko to autor kilkunastu słuchowisk radiowych, które tworzył dla Polskiego Radia w latach 1985-1994. Jest scenarzystą filmowym i telewizyjnym (serial "Śladami złodziei aniołów", film "Zwerbowana miłość"), oraz twórcą cyklu reportaży. Autor może poszczycić się powieściami sensacyjnymi pisanymi pod pseudonimem Arthur Ray. W 2012 r. został nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru.

W kościele zostaje znalezione ciało młodej kobiety, które ułożono na obrysowanym krwią pentagramie. Zbrodnia ta staje się przyczynkiem do poprowadzenia szeroko zakrojonego śledztwa, zahaczającego o międzynarodową grupę przestępczą, trudniącą się dość niecodziennym przemytem. Sprawę prowadzi Tamar Sarnecka, absolwentka Międzynarodowej Akademii Organów Ścigania, a pomaga jej Maks Werben, adwokat i były policjant, dla którego powodzenie rozwiązania sprawy to kwestia jego życia i śmierci.

"Adwokat spraw ostatnich" to kryminał z silnie zaakcentowanymi wątkami nadprzyrodzonymi oraz sensacyjnymi, będący istnym połączeniem kilku gatunków epiki. I muszę przyznać, że takie połączenie całkowicie różnych od siebie elementów fabularnych w postaci wciągającej intrygi kryminalnej, pojawienia się duchów, okultyzmu i satanizmu, czy też działalności tajnego rynku krwi spowodowało, że książkę charakteryzuje wielowątkowość i dość sprawne wykorzystanie tylu różnych pomysłów. Pomysłów dzięki którym powieść posiada wartką akcję, bowiem w fabule cały czas coś się dzieje. Nie sądziłam, że można w tak umiejętny sposób, scalić ze sobą tak odmienne wątki i nie zmęczyć tym czytelnika powodując, że lektura staje się nużąca.

Wątek paranormalny pod postacią dwóch duchów – zamordowanej w kościele kobiety oraz Francuza zajmującego się psychoanalizą, którzy potrzebują pomocy Maksa to bardzo ciekawy element. A sam pomysł na instytucję adwokata spraw ostatnich powoduje powstanie szeregu refleksji dotyczących śmierci i niezakończonych po niej spraw. Przyznam, że ta płaszczyzna wyróżnia się swoją oryginalnością i niebanalnym przedstawieniem pojęcia śmierci. Wątek tzw. "blood market', czyli czarnego rynku sprzedaży ludzkiej krwi, również przykuł moją uwagę. I aby nie spojlerować zdradzę Wam tylko, że autor w swojej książce wplata bardzo ciekawe informacje na temat badań nad tym zagadnieniem, informacje dość szokujące. Po lekturze książki, temat ten długo jeszcze plątał się po mojej głowie, wywołując potrzebę szukania w internecie jakichkolwiek informacji z nim związanych. Interesującym wydaje się także motyw światów wirtualnych, w którym to Paweł Mirosław Szlachetko przypomina czytelnikom prozę klasyków literatury science fiction, w tym Stanisława Lema.

Zakończenie, w tym wyjaśnienie kim jest osoba mordercy kompletnie mnie zaskoczyło. W głowie bowiem układałam sobie różne scenariusze, ale nie taki, jaki wymyślił autor. Otwarte zakończenie zaś wybiło mnie z rytmu, pozostawiając z uczuciem niedosytu.

"Adwokat spraw ostatnich" to nie tylko powieść kryminalna. To bowiem książka, pełna oryginalnych pomysłów, które na dobrą sprawę odpowiednio rozszerzone mogłyby posłużyć za fabułę do kilku książek. Czytelnicy, którzy oczekują po tym dziele wyłącznie dobrze skrojonej intrygi kryminalnej, mogą więc poczuć spory przesyt wielowątkowością fabularną. Dla mnie była to lektura niezwykle wciągająca i chylę czoła autorowi za jego niezwykle rozbudowaną wyobraźnię.

Paweł Mirosław Szlachetko



Za możliwość przeczytania książki dziękuję agentce autora - Ewie Siarkiewicz

22 komentarze:

  1. Zainteresowałaś mnie tą książką :) Połączenie kryminału i powieści paranormalnej może być ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro chylisz czoła.... to może i ja pochylę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi fajnie! Tematy okultystyczne bardzo mnie ciekawią, a w połączeniu z kryminałem tworzą zestaw dla mnie idealny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi nieźle, chętnie przeczytam, tym bardziej że nie znam autora więc chętnie go poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i to jest zdecydowanie mój klimat! :-) Bardzo mnie zainteresowałaś tą książką. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio mam ochotę na jakiś dobry, nieprzewidywalny kryminał, dlatego na pewno rozejrzę się za tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesująca pozycja. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się bardzo ciekawa historia. Nie spotkałam się jeszcze z powieścią, w której adwokat miałby tak nietypowych klientów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wydaje się być ciekawą propozycją

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie sprawy, a wątek paranormalny tym bardziej do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W oczy rzuciła mi się od razu okładka i poczułam się nieswojo... Lubię wątki paranormalne, ale chyba nie w połączeniu z kryminałem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna książka, którą muszę przeczytać! Dopisuję do swojej listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się ciekawie, jednakże to lektura nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie umiejętnie ze sobą powiązane wielowątkowe powieści. Zainteresowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wątki nadprzyrodzone- hm.. mało mnie przekonują, ale z drugiej strony ta wielowątkowość kusi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hm.. Intrygujące :D Wydaje się ciekawie ;d Może kiedyś się skuszę i przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kryminały - mogłabym je czytać dniami i nocami,także ta ksiazka jest jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam "Balladę o kuternogach" tego autora i było super, nie miałabym nic przeciwko poznaniu kolejnej jego książki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. To coś dla mnie! Kryminały mogłabym czytać całymi dniami, a jeżeli połączy się morderstwo z wątkiem paranormalnym, to jestem pewna, że nic mnie nie od powieści nie odciągnie, nawet zapach pierniczków, które ubóstwiam. Jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wcale nie znałam tego autora. Księgarz Kołobrzegu tak mnie zachęcał że uległam. Książka jest doskonała. Tyle powiem i musi to wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wcale nie znałam tego autora. Księgarz Kołobrzegu tak mnie zachęcał że uległam. Książka jest doskonała. Tyle powiem i musi to wystarczyć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)