wtorek, 11 sierpnia 2015

Wasza książkowa tajemnica - KONKURS!








Parę godzin temu przedstawiłam Wam wizualnie najnowszą książkę Victorii Gische pt. "Tajemnice królów", wydaną pod moim patronatem medialnym. A teraz, zgodnie z obietnicą, dzięki uprzejmości wydawnictwa Bellona, mam dla Was aż cztery egzemplarze tej historycznej powieści. Zapraszam na konkurs!



Zasady konkursu: 
  • W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
  • Konkurs trwa od dzisiaj do 10 września 2015 r., do północy.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Zdradźcie mi Waszą największą książkową tajemnicę. Może to być dziwny zwyczaj związany z książkami, bądź zasady, jakimi kierujcie się podczas czytania czy kupowania książek. Zaskoczcie mnie!
Ilość znaków i forma nieograniczona.
  • Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz wraz ze swoim adresem e-mail.
  • Będzie mi miło, jeśli zamieścicie baner konkursowy na swoich stronach, nie jest to jednak warunek konieczny.
  • Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę cztery, która najbardziej mnie zaskoczą.
  • Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzców powiadomię e-mailowo o wygranej. 


Do dzieła! Książki czekają na nowych właścicieli!

64 komentarze:

  1. Super konkurs! Na pewno wezmę udział tylko muszę pomyśleć o mojej książkowej tajemnicy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, muszę sie zatem zastanowić. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podczas czytania książek używam zawsze tylko jednej zakładki, chociaż mam ich bardzo wiele i wciąż przybywają nowe. Dlaczego? Ponieważ, gdy używam innej to już nie jest to, jakoś mam wrażenie że inaczej mi się czyta, dlatego bardzo pilnuję by zakładki nie zgubić i dbać by się nie zniszczyła :) Oto ona: http://fabrykaslow.com.pl/imgs_upload/Image/ogloszenia/karty/joker_200.png
    lukaszluke13@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej lubię czytać książki, które ktoś mi pożyczył. Mam wrażenie, jakbym dzięki temu mogła podejrzeć wnętrze tej drugiej osoby, bo dzieląc się książką, którą uważa za wartą przeczytania, dzieli się ze mną swoimi przeżyciami, wrażeniami, pozwala mi lepiej się poznać. Poza tym taka "wydotykana" książka staję się magiczna, przekazywana i pożyczana jak amulet zbiera te wszystkie uczucia, które w czytającym wywołuje opisana w niej historia.
    beast.m@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. To tajemnica, którą lepiej się nie dzielić w gronie książkoholików, ale niech będzie. Tylko proszę o dyskrecję ;D
    Jeżeli zostanę zdenerwowana podczas lektury, nie zawaham się walnąć delikwenta aktualnie czytaną książką!
    igaanime@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę mam, więc życzę powodzenia innym!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolanta Murawska --Osobiście zdobywam ksiązki rożnymi sposobami .Jeżeli nie mogę zdobyć jakiegoś tytulu w bibliotece ,to zaczynam poszukiwania .Poprzez znajomych na fejsbuku zawsze się ktoś znajdzie ,kto daną ksiażkę posiada .Przyznam się uczciwie ,ze biorę udział w konkursach ,nie z chytrości ,nie z zaborczości ,po prostu ,jezeli dana pozycja mnie interesuje to gram o nią .Muszę przyznać ,ze nie raz się uda zdobyć wymarzona .Tak bylo z Kompleks 7215 czy Jakie piękne samobójstwo .Wiemy jakie są realia i nie zawsze można kupić tyle ksiazzk ile by się chciało .moi bliscy wiedzą ,ze na urodziny cieszy mnie ksiazka ,najlepiej z wszystkich innych prezentów .Ale muszę się przyznać do dziwactwa ,ja sama czytam pożyczone ale fizycznie wręcz nie znoszę pożyczać swoich ksiązek .Dodam ,że klilka razy zawiodłam się i książki przepadly .Ale to nie jest jeszcze najgorsze ,najgorszy jest zapach który ksiażki złapią ,boże ,jak ja sie męczę ,czuję zapach innego mieszkania ,perfum ,mydła ,najgorzej jest jak pożyczyłam osobie palącej papierosy .Płakałam ,wietrzyłam ksiażke na oknie ,kladłam na gorącym grzejniku aby straciła zaduch papierosów .Moja ksiazka musi pachnąc moim domem ,moim zapachem --takie to moje dziwactwo .Natomiast w bibliotece ksiazki sa oklejane folią ,niestety ,po przyjsciu do domu uwalniam ksiazki z tej okropnej zakurzonej niekiedy folii i sobie spokojnie u mnie leża na biurku .Okładki zakladam w dzień kiedy idę wymienic je do biblioteki .
    jolantamurawska8@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój niezbyt chwalebny zwyczaj zaczął się po tym jak po raz pierwszy przeczytałam "Harry`ego Pottera i Zakon Feniksa". Po tym jak skończyłam czytać tą książkę po raz pierwszy, od razu bez nawet jednego dnia przerwy zaczęłam czytać ją po raz drugi. Wtedy już wiedziałam jakie jest zakończenie i ono bardzo mi się podobało. Uwielbiałam czytać ten fragment, gdy Harry spotyka się z członkami Zakonu na peronie. No i właśnie przez to, co jakiś czas przerywałam czytanie i czytałam końcówkę. To wydarzenie, w połączeniu z tym, że nie lubię nieszczęśliwych zakończeń, sprawiło, że coraz częściej zaczęłam zaglądać na koniec książki. Czytam ostatnią lub dwie ostatnie strony i sprawdzam czy wszystko dobrze się kończy. Jak tak to często się decyduję na daną książkę, jednak jeśli zakończenie nie przypadnie mi do gustu to zdarza się, że odpuszczam sobie daną pozycję. Gdy jestem w bibliotece to prawie zawsze sprawdzam zakończenie książki, którą chce przeczytać.
    weronika.ignaciuk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam swój ulubiony kubek, fortel i zakładkę. Książki lubię czytać w ciszy, dlatego najczęściej czytam je w domu, właśnie w ulubionym fotelu. Jak usiądę w jakimś innym miejscu nie umiem skupić się na tekście, a bywa i tak, że książkę odłożę i do niej nie wrócę. Oczywiście czytając muszę mieć pod ręką coś do picia, oczywiście w tym jednym konkretnym kubku..dlaczego? Absolutnie nie umiem tego wyjaśnić, to mój kubek i już. Z kolei zakładka to pamiątka po mojej zmarłej prababci. To ona zaraziła mnie pasją czytania i nic nie kojarzy mi się tak mocno z moją prababcią jak ta zakładka. Można powiedzieć, że dostałam ją w spadku. maria_nblog@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  10. głupie komentarze nie dodają się

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia dla biorących udział w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje książkowe zabobony..Jest ich wiele, ale najciekawsze jest chyba ten, dotyczący konieczności przeczytania co najmniej 50 stron za jednym zamachem, choćby wokół się waliło i paliło;). Po prostu musi to być minimum tych 50 stron, gdyż podświadomie czuję że jestem to winna tej książce, jej bohaterom, autorowi..Dla Mnie to bardzo ważne spotkanie z lekturą, które musi być poparte zaangażowaniem z mojej strony..,tak już po prostu mam:)

    Uleczkaa38@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Przy wyborze książek nie kieruję się okładką - lata czytania tomów z biblioteki oprawionych w szary papier. Ważne dla mnie jest to "coś" czasem przejawiające się jako przeczytany fragment lub recenzja, a czasem po prostu to sam tytuł, który mnie zaintrygował. Jako, że "połykam" książki zawsze i wszędzie o zwyczajach trudno mówić, chyba, iż można uznać zapamiętanie stron, gdzie musiałam przerwać czytanie, w formie skojarzenia z jakąś datą lub wiekiem znajomych ;) Niestety przy ogromnej ilości zakładek, zawsze brakuje mi ich w momencie kiedy są najbardziej potrzebne.

    kmpessel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja książkowa tajemnica, hmm myślę, że zabieranie książek do łazienki i czytanie do ostatnich chwil przed prysznicem, po prostu kiedy mam w rękach nietuzinkową książkę, która mnie intryguje nie mogę jej zostawić choć na moment. W toalecie też zdarza mi się czytać;p
    paulaa265@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Moją książkową tajemnicą jest chyba to, że czasem zdarza mi się kupić za grosze, bardzo, bardzo starą książkę, którą skrzętnie ukrywam przed rodziną. Chwalę się nią dopiero wtedy, gdy ją posklejam, poukładam wypadające strony i doprowadzę ją do stanu nadającego się do użytku. Potem przez kilka dni sama ją podziwiam i cieszę się, że udało mi się ją naprawić chociaż czasami jestem świadoma tego, że mogę jej nie przeczytać ani razu. Taka lekka mania albo pasja jak ja to nazywam :)
    kasiulka1213@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Nim zaczne czyatc zawsze otwieram skiazke nak oncu patrze ile ma stron, zaczynam kalkulowac, jesli w dzien rpzeczytam tyle i tyle to skoncze w tyle ityle oo i juz bede mogla zabrac sie za kolejna czesc a ze oczywiscie machnelam sobie kilka ostatnich zdan powiesci to tym abrdziej mam zachetke by ja zaczac. I tak planuje sobie ilosc przeczytanych stron na dzien a koncz sie na tym zei tak przescigam :P ale co zaplanowac i przeczytac koniec musze to musze :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się!! :D

    Może to jest dziwne, ale ja na przykład ostatnio zaczynam coraz więcej książek. Nie mam już czegoś takiego, że najpierw skończę jedną i biorę się za drugą, lecz używam trzech zakładek jednocześnie, co swego czasu było do mnie nie do pomyślenia! Oprócz tego mam manię na całe serie. Uwielbiam widzieć wszystko w porządku chronologicznie wydawanym przez autora i tak na przykład - chociażby jakaś książka średnio mi się podobała - czuję wewnętrzny przymus zafundowania sobie ciągu dalszego. Jest tylko jeden sposób, by tego uniknąć - oddaję wtedy taką książkę do biblioteki, kierując się zasadą: czego oczy nie widzą... :D

    krytykbook@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Moją książkową, może nie tajemnicą, a bardziej obsesją jest zaznaczanie cytatów, czy fragmentów książki. Używam do tego małych kolorowych karteczek i przyklejam je w miejscach, które zwróciły moją uwagę - spowodowały, że zatrzymałem się nad nimi na dłużej, zapadły mi w pamięć, uznałem je za warte wyróżnienia. Następnie, kiedy pożyczam komuś swoją książkę - daję ją w pakiecie z takimi karteczkami (tylko innym kolorem) i proszę, by sam robił/a dokładnie to samo :-) W ten sposób w jednej książce zawsze mam przy sobie jakąś część moich przyjaciół :-)
    Poniżej wklejam zdjęcie mojej ulubionej "poklejonej cytatami" książki :-)

    Zdjęcia

    dawid.swiezy@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę wszystkim powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja książkowa tajemnica jest taka, że kocham wszystkie książki, uwielbiam je czytać, uwielbiam je mieć. Moja rodzina patrzy na mnie sceptycznie i muszę się ukrywać gdy kupuję książki, jak kupię jakąś książkę np : w księgarni lub w biedronce to noszę ją w torebce tak długo, aż jest okazja kiedy nikt z domowników mnie nie widzi i wyciągam ją na regał, a kiedy mówią " znów masz nową książkę " to zawsze kłamię mówiąc że pożyczyłam lub w mawiam im że już dawno ją mam :) Nawet gdy zamawiam przez internet to kurier przesyłkę dostarcza mi do pracy i znów robię ten sam trik Muszę tak postępować, bo rodzina uważa że wydaję za dużo kasy na książki, ale co ja mogę skoro są dla mnie tak ważne ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo :) wszędzie poupychane książki, część przeczytana, część czeka w kolejce. Większość książek kupuje na wyprzedażach w księgarniach czy marketach, rzadko się zdarza żebym wyszła z pustymi rękami :D ale jak.widzę, my Basie tak mamy...
      Basia - mol ksiazkowy

      Usuń
  21. Moja książkowa tajemnica?
    Oj mam kilka rytuałów związanych z książkami. Gdy kupię nową książkę uwielbiam ją...wąchać. Zapach nie przeczytanej, w pewnym sensie "surowej" książki sprawia że egzemplarz staje się dla mnie bardziej atrakcyjny. Drugą fiksacją jest to, że jak zdobędę nową książkę to najpierw muszę "wymacać" ją całą a potem odkładam na stół. I ona tak leży dzień lub dwa, podczas których przyczajam się na nią. Kolejną tajemnicą jest to że często siadam i przyglądam się swojej biblioteczce, po prostu cieszę oczy widokiem tylu książek. To chyba wszytskie moje rytuały związane z książkami, więcej grzechów nie pamiętam:)

    manna_76@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Wybieram książki, w których jest wątek miłosny jak na kobietę przystało. Tajemnicą jest fakt, że lubię czytać momenty zbliżenia. Opisy scen bliskości są pięknie i smacznie opisane. Miłość przestaje być tematem taboo i przemienia się w piękną baśń, taniec ciał.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dopiero w okresie studiów i mieszkania w akademiku wyszło na jaw, że śmiesznie czytam książki. Najczęściej siedzę przy biurku lub stole. Książka musi być rozłożona na blacie a ja sunę po stronach przy pomocy zakładki. Wers po wersie - jak dziecko uczące się czytać. Jeśli akurat nie mam zakładki to wystarczy kartka, zdjęcie lub w ostateczności długopis - ale bez obaw używam tej nie piszącej strony. Zawsze tak czytałam i wydawało mi się to normalne. Dopiero współlokatorka uświadomiła mnie, że to trochę dziwne.
    Dodatkowo od 15 lat spisuję wszystkie książki jakie przeczytałam w kalendarzu ale to akurat zdradziłam na blogu więc nie jest już tajemnicą :)
    barbara87@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam tak, że jak przyjdzie do mnie jakaś książka to od razu ją wącham i szybko odkładam na półkę. Nigdy od razu nie czytam czy przeglądam. Dopiero jak trochę poleży, zabieram się za czytanie. Dziwny nawyk, nie wiem skąd się wziął.
    seba-cz99@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój dziwny zwyczaj kupowania i czytania książek wiąże się z zamiłowania do staroci. Zaczęło się od tego że miałam potrzebę przeczytania książki „Ziemia Obiecana”, gdyż opowiada ona historię mojego miasta - Łodzi. Książkę tą znalazłam przez przypadek na giełdzie na której od lat sprzedawane są stare, niepotrzebne nikomu przedmioty. Egzemplarz owszem miał na karku kilkadziesiąt lat, ale gdy go wzięłam do ręki, przeczytałam dedykację, którą ktoś komuś od serca napisał, poczułam że musiała ona kiedyś dla kogoś wiele znaczyć. Od tamtego czasu mam zamiłowanie do kupowania starych, wysłużonych egzemplarzy klasyków polskiej literatury. W moim posiadaniu znalazły się również lektury szkolne z czasów pozytywizmu, młodej polski, dwudziestolecia międzywojennego, które kiedyś dawno w czasach szkolnych czytałam w pośpiechu i nie doceniając ich walorów, np. „Chłopi”, „Dżuma”, „Lalka” i inne. Stare wysłużone książki za symboliczne kwoty kupuję również na aukcjach internetowych, dostaję od znajomych którzy „czyszczą” mieszkania po dziadkach, na wyprzedażach po likwidacji bibliotek. Moim córeczkom również kupuję bajki sprzed 30 lat, dokładnie takie jakie czytała mi mama w czasach mojego dzieciństwa, w tym popularną „Lokomotywę” J. Tuwima, czy zapomnianą już wszystkim „Królową Wandę”. W egzemplarzach tamtych co prawda nie było kolorowych, błyszczących stronic, ale książki te miały duszę, między innymi dlatego że nie były tak powszechnie dostępne jak książki w XXI wieku, a gdy ktoś już posiadał taką książkę to o nią dbał, szanował, nie jednokrotnie przechodziła ona z rąk do rąk. W swojej biblioteczce posiadam również książki które zawierają dedykacje z okazji ukończenia roku szkolnego, są tam wymienione imię i nazwisko ucznia, nauczyciela i rocznik. Gdy czytam taką dedykację to zastanawiam się kim dziś jest ów uczeń, ile ma lat, gdzie mieszka, czym się zajmuje. Czasem nawet próbuję go odnaleźć na portalach społecznościowych, wymienić kilka zdań. Polecam wszystkim taki rodzaj pozyskiwania książek i czytanie starych klasycznych kanonów literatury polskiej.

    OdpowiedzUsuń
  26. zazwyczaj ukrywam w książkach wypożyczonych z biblioteki liściki, jakieś ukryte wiadomości dla nieznajomych (tym samym wielką radość przynosi mi kiedy znajduję w innych książkach wiadomości zostawione przez innych) lub perfumuję kartki najładniejszymi zapachami

    mruzko@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Głupio się tak z marszu przyznać do czegoś trzymanego w sekrecie, lecz nich będzie: mam w pokoju specjalną półkę, na której mam tylko książki, które zacząłem czytać wieczorem, a skończyłem następnego dnia rano. Żadne inne nie mają prawa się tam znaleźć. Co ciekawe, za podpórkę do nich służy mi pierwsza książka przygodowa, jaką dostałem od ojca za młodu, a której nigdy nie przeczytałem - Winnetou. Jest wielka, w twardej okładce i stoi tam niczym wyrzut sumienia.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Jakub Kamiński
    jakubencjusz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. lubię czytac do góry nogami ;))


    asia.szyca@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim zwyczajem jest to, że muszę przeczytać ostatnią stronę książki, jej zakończenie. Nawet jeśli są tam dwa zdania i tak muszę. Tak mnie korci, że nigdy nie mogę wytrzymać i muszę. Robię tak od zawsze i nigdy nie mogłam sie powstrzymać choć bardzo się starałam to i tak mój zwyczaj wygrywał i przerzucałam na sam koniec, a potem czytałam książkę jak gdyby nigdy nic, jakbym nawet nie przeczytała tych paru ostatnich zdań :) Myślę, że mam za dużą ciekawość, aby normalnie czytać.
    E-mail: jo-jo-a@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja tajemnica książkowa i zwyczaj: prawie zawsze zaglądam na koniec książki, taka jestem niecierpliwa i ciekawska. Do innych grzechów się nie przyznaję :)

    email: wybranyswiathistorii@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. e-mail: dabrowska_michalina@wp.pl
    Mój zwyczaj może nie jest niezwykły, ale nie spotkałam się nigdy z osobą postępującą podobnie.
    A mianowicie po pierwszym rozdziale książki, kiedy zapoznam się choć odrobinę z bohaterami, przerzucam na ostatnią stronę książki i czytam ostatnie zdanie.
    Ten sposób sprawia, że jeszcze bardziej nie mogę doczekać się aż zagłębie się w historię i dojadę do zakończenia, by w pełni pojąć jego sens... :)
    Pozdrawiam, Michalina

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam kilka takich tajemnic :D
    Jak znudzi mi się czytania jakieś powieści w środku książki, zaginam kartkę na pół myśląc o tym, że do niej jeszcze wrócę, ale tak się jeszcze nie stało, bo zapominam o niej.
    Mam wiele zakładek do książek, ale zazwyczaj używam pocztówki czy okularów.
    Zawsze jem jakieś owoce, gdy czytam, bez tego ani rusz.
    Przez czytanie zepsułam wzrok.
    Jak czytam w domu, to tylko na podłodze.
    Po przeczytaniu jednego całego rozdziału, zawsze robię krótką przerwę.

    e-mail: milenamorawiec.00@gmail.com

    Serdecznie pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziwny zwyczaj związany z książkami? Po pierwsze: otwarcie książki na losowo wybranej stronie i zaciągnięcie się jej zapachem.
    Po drugie: korzystanie tylko z jednej zakładki ''Ukryte'' Kimberly Derting, którą nabyłam wraz z pierwszą kupioną przez siebie książką.
    Po trzecie: Gdy skończę czytać daną książkę, zawsze, (w celu utrwalenia sobie fabuły) czytam ''blurb'' na tylnej stronie okładki.
    Zasady dotyczące czytania? Dwie.
    1. Czytam tylko przy naturalnym świetle, gdyż lampki nocne męczą mi oczy.
    2. Z nową książką muszę się ''przespać''.
    Największa książkowa tajemnica?
    Po przeczytaniu książki, na jej okładce pozostawiam buziaka. Jest to pewnego rodzaju podziękowanie za możliwość przeżycia wraz z bohaterem jego przygód. ;)
    Pozdrawiam.

    e-mail: klaudiag136@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jestem książkowym wąchaczem:) Uwielbiam zapach nowej książki.Czytając ją, robię sobie przerwy na wąchanie, sprawia mi to przyjemnośc, powoduje, że jeszcze milej mi się czyta.Taki zapach nowej książki szybko ulatuje, więc raczej jest to jednorazowa przyjemnośc, więc jeszcze bardziej ją doceniam.I jeszcze taka malutka tajemnica, również związana z zapachem-w związku z tym nigdy nie pożyczyłabym mojej nowej książki do przeczytania nikomu-właśnie ze względu na ten zapach, przeze mnie doceniony, przez kogoś innego, już niekoniecznie.
    Dlatego też m.innymi nie lubię czytac e-booków-nie pachną:)

    Pozdrawiam
    Magda

    to-paz@gazeta.pl

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Gdy trafię na naprawdę interesującą książkę, taką, która mnie zafascynuje, wcale nie czytam jej przez cały wieczór i noc aż do rana.Wręcz przeciwnie, stopniuję czytanie, delektuję się nim.Pozwalam sobie, w zależności od grubości książki na 20,30 kartek dziennie.Wiem, to może wydawać się przerażającą torturą:), ale dla mnie to przyjemność, taka wyczekana.Wiem, że nawet jeśli danego dnia nic miłego mnie nie czeka, to mam moje 20 cudownych kartek.

    Ania
    belibi@gazeta.p

    OdpowiedzUsuń
  36. Największą tajemnicą moją, to sposób czytania i widzenia w nich to, czego inni nie dostrzegają. Czytając zawsze zakładam, że otrzymam inspiracje, że ktoś się dzieli swoimi doświadczeniami, refleksjami i emocjami. Czytając książkę, poznaje duszę autora i jego wartości. Zwracam uwagę na metafory, sarkazm i sytuacje, które porównuje do swojej wiedzy i swojego życia, staram się odkrywać to, co autor chciał pokazać świadomie, lub podświadomie. W ten sposób widzę to, na co ludzie nie zwracają uwagi. Często jak rozmawiam z ludźmi o książkach, to zdziwieni się pytają, "gdzie ja to wyczytałam" albo "rzeczywiście, nie zwróciłam/zwróciłem uwagi na to". To wszystko dzięki nastawieniu umysłu i serca, które jest jak radio i to od nas zależy jaką stację ustawimy i na jakiej się skupimy. W podobny sposób ściągałam na sprawdzianach, nastawiając swój umysł na dane pytanie i to czego szukam, a potem intuicyjnie skupiając się na tym, co jest mi potrzebne. To działa :D (karolinahirth@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oczywiście, robi to pewnie każdy kto kocha książki, więc nie jest to żadna nowość, ale oczywiście - nie ma mowy, żebym dotykała książki brudnymi rękami! Nie czytam przy jedzeniu, woda / herbata zawsze stoi w określonej odległości żebym przypadkiem nie zalała jej podczas czytania, czy też żeby nie zrobił tego mój kot. Zawsze gdy kupię książkę w miękkiej okładce zaklejam jej rogi taśmą żeby ochronić je przed rozdwajaniem się czy zaginaniem, lubię ład i porządek dlatego zawsze układam książki autorami obok siebie, nie mogłabym mieć kilku danego autora tu a kilku gdzie indziej, zawsze gdy dostaję od kogoś książkę w prezencie musi mieć ona jakąś dedykację :) Ostatnio zaczęłam używać zakładek indeksujących dobrych do zaznaczania różnych cytatów, zabawnych akcji czy jakichś ważnych akcji dla fabuły - wklejam je w prawym górnym rogu omijając tekst.. Lubię też gdy nie mogę zasnąć wpatrywać się w moje zbiory i wspominać przeczytane historie - często sama myśl o nich poprawia mi humor. Ale chyba najważniejszym "dziwactwem" / tajemnicą - jest fakt, że wprost nie znoszę pożyczać nikomu moich książek. Nie umiem tego jakoś wyjaśnić, ale po prostu tego nie lubię. Może jestem przewrażliwiona na ich tle, ale ciągle gdzieś tam w głowie mam myśl, że on nie będzie dbać o nie tak jak ja :D na (nie) szczęście żadna z koleżanek nie lubi czytać więc nie muszę borykać się z tym problemem. evelana@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Moim zwyczajem przy czytaniu książek jest czytanie najpierw zakończenia (kilka ostatnich stron), a dopiero potem całej książki. Dla mnie duże znaczenie ma właśnie zakończenie i nie ważne jak książka byłaby dobra w środku, jeśli zakończenie jest dla mnie rozczarowujące to tracę całą przyjemność z jej przeczytania. Dzięki temu, że przeczytam zakończenie mogę też bardziej skupić się na tym co się dzieję w książce i nie muszę się tylko zastanawiać jak ona się skończy. :) (silwana2@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja tajemnica nie dotyczy wszystkich czytanych przeze mnie książek, tylko tych, które szczególnie mnie zachwycają. Otóż, kiedy zbliżam się do końca lektury, zamykam książkę i szukam sobie zajęć (najczęściej jest to sprzątanie domu lub aktywność fizyczna). W ten sposób przedłużam czas czytania i odwlekam moment, kiedy definitywnie zamknę książkę i zakończę cudowne chwile spędzane przy jej czytaniu.
    Pozdrawiam serdecznie, Magda P.
    maghdalenn@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Książkę czytam zawsze w jednym miejscu-ulubionej bordowej kanapie, pod plecy podkładam białą poduszkę.Na sobie muszę mieć ulubiony sweter.Czytam zawsze rano, po przebudzeniu się, ponieważ jestem skowronkiem.Wtedy , kiedy jeszcze cały dom śpi.Na stoliku obok obowiązkowo dzban zielonej herbaty, obok ulubiony biały kubek.To moja sceneria.


    pozdrawiam
    cygareta1@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Pewnie mogłabym napisać wiele. Nie pożyczam książek, a jeśli nawet - robię to bardzo niechętnie. Jestem z nimi bardzo związana. Czasem przytulam się do ukochanych powieści jak do misia... Czasem pragnę mieć jakąś ksiązkę tak bardzo, że jestem w stanie wydać na nią ostatnie pieniądze - a ksiązka potem może przeleżeć u mnie nawet rok, nieprzeczytana. Ale MUSZĘ ją mieć i koniec.

    Dziś jednak chciałabym opowiedzieć o innej sprawie. Gdy czytam ksiażkę, mam obok siebie ołówek (lepszy byłby zielony cienkopis, ale nie chcę tak niszczyć egzemplarzy) - ale tylko w przypadku książek, które posiadam na własność. Doszukuję się błędów, wszelkich literówek, błędów łamania tekstu... Przy niektóych książkach nie znajduję absolutnie niczego. Przy innych jednak ołówka wręcz nie wypuszczam z rąk. To dziwne, ale sprawia mi to ogromną przyjemność. Chyba muszę pomyśleć o pracy redaktorskiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie jest to zbyt wielki sekret, gdyż jeśli ktoś czyta moje recenzje to to zauważa. Poza czytaniem i pisaniem, jakiś krótkich prac prozą lubię również poezję. Niekiedy łączę obie te pasje. Niektóre książki aż krzyczą do mnie bym napisała o nich kilka słów, bym coś o nich stworzyła, często dzieje się to, gdy czytam książkę, która naprawdę mnie oczaruje lub wywoła masę emocji, których nie mogę wylać jedynie pisząc zwyczajne zdania. Dlatego właśnie, co jakiś czas dodaję w recenzji jakiś krótki wierszyk. ;) Ten np. dodałam do recenzji "Hobbita" Tolkiena:
    Jeśli poznać chcesz przygody,
    Nie pij teraz lepiej wody,
    Nie ma rady dla tej mody,
    Książka szybko porwie Cię.

    Jeśli lubisz poznawanie,
    Jeśli przeżyć chcesz wyzwanie,
    Zaraz bierz się za czytanie
    może książka porwie Cię.

    Jeśli kochasz ciszę, spokój
    Zaraz zamknij mały pokój
    Cały zniknie twój niepokój
    Bo ta książka porwie Cię.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. A ja mam jedną wielką tajemnicę - podczas czytania romansów historycznych, gdy już zasną moje dzieci i śpi mąż, lubię sobie włączyć muzykę disco polo, gdyż bardzo mnie odpręża. Wówczas, przy takich rytmach, czytanie mało skomplikowanych fabularnie książek, idzie mi bardzo szybko - czuję po prostu ten klimat. Nikomu o tym nie mówiłam, nawet mąż o tym nie wie :)
    wiktoria23@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam absorbujące dziecko, absorbującego męża i absorbującą pracę, do której wróciłam dwa miesiące temu po urlopie macierzyńskim. W związku z powyższym mam również bardzo mało czasu na czytanie książek, które kocham. Kradnę czas na czytanie kosztem snu i bezmyślnego gapienia się przez autobusową szybę (które również uwielbiam).
    A mój najdziwniejszy zwyczaj związany z lekturą to czas urodzaju czytelniczego, który niestety już minął. Tym czasem był okres kilku miesięcy, gdy ściągałam pokarm dla mojego malucha elektrycznym laktatorem. Zaszywałam się wtedy w oddzielnym pokoju z laktatorem w jednej ręce i książką w drugiej. To był mój czas na czytanie. Święty czas czytania – nie obchodził mnie płacz dziecka, bo Stasiem zajmowała się wtedy Babcia lub przejmował Go Tata. W końcu byłam bardzo zajęta „ściąganiem mleka”;)
    A ja czytałam, czytałam, czytałam…
    A mleka Staś miał pod dostatkiem!
    Jeszcze w ramach specyfikacji: czytywałam wtedy nie jakieś lektury dla Mam, tylko najczarniejsze z czarnych kryminały :)
    Oj, może powinnam pomyśleć o drugim dziecku.. Nazbierało mi się znowu zaległości czytelniczych ;) Z kategorii kryminał oczywiście ;)
    Mój mail: Agnes.cz……….

    OdpowiedzUsuń
  45. Moją bardziej zasadą niż tajemnicą związaną z czytaniem książek jest to, że zanim jakąś zakupię, najpierw sprawdzam, czy jest ona dostępna w którejś z pobliskich bibliotek. Nie wynika to bynajmniej ze skąpstwa, ale z mojego zamiłowania do czytania książek wypożyczonych, co nie oznacza oczywiście, że nie mam własnych :) Po prostu bezcenny jest dla mnie czas na nich „odciśnięty” – czasem pożółkłe strony, zagięta okładka, a innym razem kartki pachnące nowością. Dla mnie nie ma nic przyjemniejszego, niż poczucie, że są osoby, które dokonały takiego samego, jak ja, czytelniczego wyboru. A można się o tym przekonać właśnie wypożyczając książki (i oczywiście kupując je w antykwariacie) :) Dlatego, gdy tylko pozwala mi na to czas, odwiedzam księgarnie i najzwyczajniej szukam książek. Nie istotne czy będą to nowości, czy wydania sprzed lat. Ważne, by już w pierwszej chwili mnie urzekły, miały w sobie „to coś”, co dla każdej czytającej osoby może oznaczać inną książkową zaletę. ;)

    flower4@vp.pl

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Czy próbował pozyskać kredyty z banków bez sukcesu? Pilnie potrzebują pieniędzy, aby wyjść z długów? Potrzebujesz pieniędzy na rozwój lub utworzenie własnej firmy? Uzyskać pożyczkę od jednego z wiodących brytyjskich firm pożyczkowych. Aby uzyskać więcej informacji, prosimy o kontakt poprzez e-mail: 24hourloanservice2011@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Halo,

    Nadchodzi Affordable kredytu, która zmieni twoje życie na zawsze, jestem pani Deborah Jones certyfikowanym pożyczki pożyczkodawcy, ofiaruję pożyczki do indywidualnego i publicznego sektora, które są w potrzebie pomocy finansowej w niskim oprocentowaniu w wysokości 2%. Bad dopuszczalne kredytowej, warunki są bardzo proste i considerate.You nigdy nie będziesz żałować niczego w tej transakcji pożyczki, bo sprawi, że uśmiech.

    I pani Deborah Jones, będzie świadczyć, najlepszy z moich usług dla wszystkich legalnych borrowers.You nigdy nie będzie rozczarowany mnie w tej transakcji, ponieważ nie urodzili się loser.Any zainteresowani klienci powinni jak najszybciej skontaktuj się ze mną przez e-mail (deborahjonesloanfirm@gmail .com) do dalszych wpływów.

    Nasze usługi obejmują:

    * Personal Loans
    * Kredyty w konsolidacji
    * Zdolność
    * Business Loans
    * Edukacja Pożyczki
    * Hipoteka

    Prosimy o wypełnienie poniższego formularza i wrócić, jeśli zainteresowany i będziesz zadowolony, wiedząc, pożyczki pożyczkodawcy, jak pani Deborah Jones.

    DANE kredytobiorcy

    1) imiona i nazwiska:
    2) Państwo:
    3) adres:
    4) Stan:
    5) Płeć:
    6) Stan cywilny:
    7) Zawód:
    8) Numer telefonu:
    9) Miesięczny dochód:
    10) Next of Kin:
    11) Kwota kredytu potrzebne:
    12) Kredyt Czas trwania:
    13) Cel kredytu:

    Jak tylko wypełnić formularz powyżej, wyślę Ci moje warunkach pożyczki jak najszybciej, tak dla nas, aby kontynuować.

    będzie doczekać, aby usłyszeć od ciebie, tak aby kontynuować. Z pozdrowieniami,

    E-mail: deborahjonesloanfirm@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Czy jesteś człowiekiem biznesu czy kobieta? Czy jesteś w chaosie finansowym czy potrzebujesz funduszy na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej? Pożyczek trzeba zapłacić swój dług lub opłacać rachunki lub rozpocząć miły biznesu? Czy masz niską ocenę kredytową i będzie trudno jest uzyskać kredyt kapitału z lokalnych banków / innych instytucji finansowych? Musisz jednego kredytu lub finansowania z jakiejkolwiek przyczyny, takie jak: e-mail: detlevjonasfunds@outlook.com

    a) pożyczki osobiste, rozszerzenie działalności,
    b) Business Start-up, Edukacja,
    c) Konsolidacja zadłużenia,
    d) Hard Money Pożyczki

    Oferujemy pożyczki na niskim oprocentowaniu w wysokości 3% oraz z zabezpieczeniem i nie Zakładnik, oferujemy pożyczki osobiste, pożyczki konsolidacji zadłużenia, kapitał venture capital, kredytów biznesowych, pożyczki edukacji, hipotecznego lub pożyczki z jakiejkolwiek przyczyny ".

    Jednak nasza metoda daje możliwość określenia kwoty kredytu potrzebne, a także czas trwania można sobie na to pozwolić, daje realną szansę uzyskać fundusze potrzebne!

    Kontakt poprzez e-mail: detlevjonasfunds@outlook.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Czy potrzebujesz pilnie pożyczki na spłatę zadłużenia lub pożyczki Xmas? jeśli tak, prosimy o kontakt mnie teraz o pomoc za pośrednictwem poczty elektronicznej: elenanino07@gmail.com

    Pani Elena

    OdpowiedzUsuń
  50. Halo

    Czy potrzebujesz pożyczki na rozpoczęcie działalności gospodarczej lub pożyczki Xmas? Czy potrzebujesz pożyczki, aby zapłacić rachunki Obecnie oferujemy pożyczki edukacji, kredyty komercyjne, kredyty dla rolnictwa, kredyty konsumenckie, kredyty samochodowe, itp na niskim poziomie 2%, jeśli jesteś zainteresowany w pożyczki, Adres e-mail?: (youngwalkerloanfinance@gmail.com) więcej informacji.


    Wniosek o udzielenie kredytu wypełnij formularz I POWRÓT

    (1) Imię i nazwisko:
    (2) Państwo:
    (3) Status:
    (4) Lokalizacja:
    (5) Płeć:
    (6) numer telefonu komórkowego:
    (7) Kwota kredytu:
    (8) Kredyt Czas trwania:
    (9) Dochody miesięczne:
    (10) Zawód:
    (11) Cel kredytu:

    UWAGA: Wszystkie odpowiedzi należy przesłać (youngwalkerloanfinance@gmail.com)
    Dziękuję.

    Pani Młoda Walker

    OdpowiedzUsuń
  51. Czy jesteś w potrzebie pilnej pożyczki do spłaty rachunków, rozwoju działalności biznesowej, organów korporacyjnych lub pożyczki osobiste? Skontaktuj się z nami dla sprawnego i szybkiego kredytu dzisiaj w zaufanego za pośrednictwem poczty elektronicznej: elenanino07@gmail.com

    Pozdrawiam
    Pani Elena

    OdpowiedzUsuń
  52. Czy potrzebujesz pożyczki płacić rachunki lub rozpocząć
    własną firmę, mogą ubiegać się o pożyczkę teraz i kontakt poprzez
    E-mail: mikepetter11@outlook.com

    WNIOSEK KREDYTOWY

    Imię i nazwisko:
    adres:
    Tel:
    Wiek:
    Zawód:
    Kraj:
    Kwota kredytu potrzebne:
    Czas trwania pożyczki:
    Cel pożyczki:

    Pan Mike Petter

    OdpowiedzUsuń
  53. Jestem Ewa Chylarecka według nazwy. Mieszkam w Polsce, chcę używać tego medium poinformować wszystkie osoby ubiegające się o kredyt, aby być bardzo ostrożnym, ponieważ istnieją oszuści wszędzie. Dwa dni temu byłem napięte finansowo, a dzięki mojej desperacji został oszukany przez kilku kredytodawców internetowych. Miałem prawie stracił nadzieję, aż mój przyjaciel skierował mnie do bardzo wiarygodnego pożyczkodawcy o nazwie Pani Laura Smith, który pożyczy mi niezabezpieczonej pożyczki w wysokości 100.000 zł poniżej 2 godzin bez stresu. Jeśli jesteś w potrzebie jakiegokolwiek kredytu po prostu skontaktować się z nią teraz poprzez {mrslaurasmithloanfirm@hotmail.com} Używam tego medium poinformować wszystkie osoby ubiegające się o kredyt z powodu piekła I przeszedł przez w rękach tych nieuczciwych kredytodawców. I nie życzę nawet mojego wroga przechodzić przez takie piekło, że przepuszcza się w rękach tych oszukańczych online kredytodawców, ja też chcę, żebyś mi pomógł przekazać te informacje do innych, którzy są w potrzebie pożyczki Po również otrzymać pożyczkę od pani Laura Smith, modlę się, aby Bóg dał jej długą żywotność.

    Niech Bóg błogosławi ją na zawsze.
    Ewa Chylarecka

    OdpowiedzUsuń
  54. Cześć,
    Jestem Juan Diego, prywatne pożyczki pożyczkodawcy, który daje pożyczki szans czas życia. Czy potrzebujesz pilnie pożyczki, by spłacić swoje długi i trzeba pożyczki zwiększenia swojej działalności? Ty zostały odrzucone przez banki i inne instytucje finansowe? Czy potrzebny jest kredyt konsolidacyjny lub kredyt hipoteczny? czegoś więcej, bo jesteśmy tutaj, aby wszystkie swoje problemy finansowe, to już przeszłość. Mamy pożyczają fundusze dla osób potrzebujących pomocy finansowej, które mają złe kredytowej lub potrzebują pieniędzy, aby zapłacić rachunki, do inwestowania w podróży służbowej w wysokości 2%. Chcę używać tego medium poinformować, że możemy zapewnić niezawodne i beneficjenta pomocy i będzie skłonny zaoferować pożyczkę. Więc skontaktować się z nami drogą mailową pod adresem: (diegosaintloans@outlook.com)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)