wtorek, 14 kwietnia 2015

"Ukochany z piekła rodem" – Alek Rogoziński













"Joanna Szmidt sprzedała ponad pięćdziesiąt milionów egzemplarzy książek na całym świecie i zdobyła dwadzieścia prestiżowych nagród literackich. A pana jedynym osiągnięciem jest regularne zamienianie tlenu w dwutlenek węgla".





Macie gorszy dzień? Wszystko Was irytuje i najchętniej schowalibyście się gdzieś, gdzie nikt Was nie znajdzie, aby nie podnosić sobie i innym ciśnienia? Cenicie sobie kryminały Joanny Chmielewskiej, na których wychowały się pokolenia Polaków? Jeśli chociaż na jedno z moich pytań odpowiedzieliście twierdząco, mam dla Was propozycję - koniecznie przeczytajcie powieść kryminalną Alka Rogozińskiego. Powieść dzięki której na Waszej twarzy zagości promienny uśmiech. Przy tej książce bowiem dobra zabawa jest gwarantowana!

Alek Rogoziński to z wykształcenia filolog, a z zawodu dziennikarz. Swoją karierę rozpoczynał w połowie lat 90. ubiegłego wieku w Rozgłośni Harcerskiej, pracował także m. in. w Radiu Plus i Radiu Kolor. Od 2007 r. natomiast zasila redakcję magazynu Party, jego osoba często gości w takich programach jak "Na Tapecie" czy "Magiel towarzyski". Kocha muzykę Madonny i podróże, jego pasją są kryminały. Wielkim marzeniem autora jest podróż dookoła świata i zamieszkanie na jednej z wysp Morza Śródziemnego.

Joanna Szmidt, najpopularniejsza polska pisarka romansów, nie potrafi pogodzić się z upływającym czasem i z własnymi, czterdziestymi urodzinami. Podczas wakacji w Zakopanem poznaje młodszego, przystojnego fotografa z którym nawiązuje płomienny romans. Rozkwitający związek zostaje brutalnie przerwany przez śmierć chłopaka, którego ktoś zwyczajnie zamordował. Joanna postanawia poprowadzić własne śledztwo, przy pomocy swojej przyjaciółki i zarazem agentki Betty.

"Ukochany z piekła rodem" to powieść kryminalna, w której czytelnik znający i lubiący prozę Joanny Chmielewskiej z pewnością powinien się odnaleźć. Otóż perypetie Joanny to pełna dowcipu, zdrowego humoru i łagodnej ironii, zabawna historia amatorskiego śledztwa, okraszona dowcipnym i lekkim językiem, nieoczekiwanymi zwrotami akcji i zaskakującym zakończeniem. I bardzo łatwo odnaleźć na kartach tej książki odniesienia do powieści naszej polskiej królowej kryminału, w tym między innymi do książki "Wszystko czerwone" czy chociażby "Wszyscy jesteśmy podejrzani". Inspiracja twórczością i stylem Joanny Chmielewskiej wyszła Alkowi Rogozińskiemu na dobre, bowiem od początku tej lektury zostałam dosłownie wciągnięta w wir wydarzeń, pełnych groteski i czarnego humoru.

W powieści występuje cała plejada zabawnych i niecodziennych bohaterów, których nieco przerysowane kreacje, skupiają uwagę czytelnika. I co ciekawe, wszystkie wymyślone przez autora postacie mają swoje odzwierciedlenia w rzeczywistości. Podczas lektury książki często zastanawiałam się kim jest powieściowa Klaudia Hutniak, czyli nieco przebrzmiała diwa polskiej piosenki czy chociażby Zofia, dziennikarka pisma "Blask", która już dawno powinna odejść na zasłużoną emeryturę. Autorowi udało się stworzyć dynamicznych bohaterów, a geneza powstania ich kreacji jeszcze bardziej wzmacnia efekt tajemniczości. Odkrywanie, kto ze świata polskiego show-biznesu kryje się pod konkretnym pseudonimem, okazało się dla mnie świetną zabawą.

Muszę również zwrócić uwagę na samo wydanie książki z przykuwającą okładką kobiety w czerwieni z widoczną siekierą. Dobra jakość papieru i skrzydełka pozwalają na komfortowe czytanie tego dowcipnego kryminału. Zamieszczenie na samym początku wykazu postaci, w takiej kolejności, w jakiej pojawiają się w książce to bardzo trafiony zabieg, dzięki któremu nie ma możliwości pogubienia się przez czytelnika w fabule.

"Ukochany z piekła rodem" to książka przy której często się śmiałam. Zabawne dialogi, komiczne sytuacje i wartka akcja pozwoliły mi przeczytać tę powieść w jeden wieczór. Alek Rogoziński stworzył dzieło, podczas którego można spokojnie odetchnąć, zrelaksować się i po prostu dobrze poczuć. To niezobowiązująca lektura, jaką polecam wszystkim ponurakom. A ja już nie mogę się doczekać kolejnej części tego cyklu, czyli planowanej na jesień książki pt. "Morderstwo na Korfu".


Alek Rogoziński

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi

34 komentarze:

  1. Ogromnie jestem ciekawa tej książki i Twoja recenzja tylko podsyciła moje zainteresowanie. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją poznać osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uf...jak dobrze, że przeczytałam tę recenzję. Po samym tytule raczej nie zdecydowałabym się na nią. Trochę kojarzył mi się z amerykańską komedią romantyczną :) Teraz sięgnę po nią z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej pozycji! :)
    Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś!

    http://recenzje-ksiazek-patricia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpierw planuję jednak poznać Chmielewską o której w recenzji wspominasz, ale myślę, że za jakiś czas i dla Pana Rogozińskiego znajdę czas, bo lubię czasami sięgać po takie utrzymane w stosunkowo lekkim tonie kryminalne historie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bohaterka książki wprost została zasypana nagrodami (jak widać w cytacie). Ciekawe jak książka rzeczywiście wypadnie w porównaniu z Chmielewską:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka idealna dla mnie :) Ostatnio, szukam czegoś błyskotliwego ze sporą dawką humoru i fabularnie nieskomplikowanego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chmielewskiej znam co prawda tylko "Całe Zdanie Nieboszczyka", ale przy tej powieści uśmiałam się jak nigdy, więc i po "Ukochanego..." z chęcią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka jest zdecydowanie dla mnie. Uwielbiam książki przy których można się pośmiać i mieć potem dobry humor :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie lektury kojarzą mi się z weekendem, wolnym czasem którego dawno nie miałam ;) Sama uważam, że literatura, w której humor gra ważną rolę jest niezwykle trudna. Ciężko trafić w odpowiednie struny. Ale spróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytam kryminałów, więc wątpię, że sięgnę po tę książkę. Aczkolwiek chciałabym poznać coś Chmielewskiej- moja mama bardzo ją sobie chwali.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapowiada się fajna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Siostra lubi twórczość Joanny Chmielewskiej, więc polecę jej tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Często mam tak że wszystko mnie irytuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie jestem wielbicielką twórczości Joanny Chmielewskiej, więc obawiam się, że i ta książka może nie przypaść mi do gustu. Ale okładka rzeczywiście robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O tak! Chcę przeczytać! I przy okazji tak fantastycznej okładki naszła mnie pewna refleksja. Jest tak wiele dobrych okładek, które tworzą polskie wydawnictwa, czego nie można powiedzieć o polskim plakacie kinowym. Tam zazwyczaj białe tło i twarze grających aktorów - nic szczególnego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chmielewską wielbiłam i wielbię, więc czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
  17. kryminał z dużą dawką humoru - to coś zdecydowanie dla mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  18. haha brałabym w ciemno do czytu:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno się nie śmiałam przy czytaniu książki, więc chętnie przeczytam:) Kiedyś się zaczytywałam Chmielewską i wiele razy moja mama wchodziła sprawdzać z czego tak rechoczę. Mam nadzieję, że ta książka sprawi mi równie dużo przyjemności i radości:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio brakuje mi czegoś, co przy okazji mnie rozśmieszy, więc będę miała ten tytuł na uwadze, bo zapowiada się naprawdę fajna zabawa podczas czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam kryminały z humorem, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoja recenzja wskazuje, że to naprawdę interesująca książka, będę ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maksymalnie podkręciłaś moje zainteresowanie. Sporo słychać o tej książce w sieci, a sam autor wrzuca zabawne posty na swojego Facebooka. Nie mogę się doczekać, aż książka wpadnie w moje ręce. Też chcę wytropić gwiazdy polskiego show-biznesu na kartach powieści ;)
    Już szukam promocji.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli jest podobieństwo do kryminałów J. Chmielewskiej do chętnie przeczytam, będzie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  26. Choć kryminały czytam rzadko (do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po Chmielewską), to w przypadku tej książki mam chęć poznać ją bliżej. Lektura Twojej recenzji jest bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Powoli staję się fanka Twoich recenzji - bardzo mnie zainteresowałaś tą książką.
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Autor na Facebooku sprawia wrażenie bardzo sympatycznego i pozytywnego,książka nie mogła być inna! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Joanna jest pisarką romansów. Ty piszesz, że kryminałów ja się z tym nie zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oczywiście masz rację. To mój błąd i dziękuję za zwrócenie uwagi. Słowo "kryminał" było przeze mnie używane wielokrotnie w tej recenzji, i to moje niedopatrzenie.

      Usuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)