poniedziałek, 9 lutego 2015

"Cząstka ciebie" – Ella Harper
















"Po prostu nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że nasze wybory ranią innych ludzi".



Literatura kobieca wcale nie musi mieć wywołującego mdłości smaku. Nie musi być posypana z każdej strony lukrem, który powoduje zamiast zadowolenia, spore zniesmaczenie. Powieść obyczajowa dla kobiet może bowiem dotykać w sposób niejednoznaczny trudnych moralnie dylematów, dla których nie ma jednego, dobrego rozwiązania - nie ma jednej odpowiedzi. Taką właśnie książką jest "Cząstka ciebie" - ukazującą złożoność ludzkiej natury.

Ella Harper to pisząca pod pseudonimem autorka książek z gatunku literatury kobiecej. Jest absolwentką filologii francuskiej i rosyjskiej, i już od najmłodszych lat kochała pisać, pomimo marzenia o karierze aktorki. Jej pasja do słowa pisanego zaowocowała porzuceniem kariery w biznesie i zajęciem się pełnoetatowym pisaniem. Autorka obecnie mieszka w hrabstwie Essex wraz z mężem i dwiema córkami.

Lucy i Luke tworzą małżeństwo idealne, którego wzajemne relacje są wzorem do naśladowania dla ich bliskich i przyjaciół. Jedyną skazą na ich związku jest brak dziecka, o które małżonkowie starają się bezskutecznie od dłuższego czasu. Po ośmiu poronieniach naturalnej ciąży, Lucy poddaje się zabiegowi in vitro i zachodzi w końcu w upragnioną ciążę, z którą przyszli rodzice wiążą wielkie nadzieje. Los jednak szykuje bohaterom okrutną niespodziankę, po której na Lucy spada jeszcze większy cios. Okazuje się bowiem, że pragnienie posiadania dziecka zachwiało w posadach ich wspaniałą i niemalże idealną miłość.

Powieść Elli Harper pozostawiła mnie z wieloma pytaniami, na które nie potrafię udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Pytaniami dotyczącymi ułomności natury ludzkiej i błędów, jakie popełniamy w naszym życiu. Czy można bowiem potępiać kobietę za bezgraniczne pragnienie posiadania własnego dziecka? Czy można potępić mężczyznę, czującego się jak maszynka do robienia dzieci, który w konsekwencji dopuszcza się jednorazowej zdrady? Czy można w końcu podzielić zdradę na tę jednorazową, powstałą w wyniku uroku chwili, i na tę będącą długotrwałym romansem zakładającym również więź uczuciową? Te pytania, a także wiele, wiele innych nasuwa się przy zgłębianiu historii idealnego małżeństwa Lucy. Nie jest to więc, jak widać książka dla kobiet o wszystkim i o niczym. To bowiem dzieło ukazujące ludzi, takimi jakimi są – z wszelkimi słabościami, nietrafionymi wyborami i błędami, jakie cały czas popełniamy. Z pewnością nie mogłabym Wam polecić tej powieści, jako zapewniającej relaks książki. To bowiem historia pobudzająca nasze szare komórki do myślenia, do głębokiej refleksji, wzbudzająca odruch oceny poszczególnych bohaterów dramatu nakreślonego piórem Elli Harper.

Motywem przewodnim powieści jest pragnienie posiadania dziecka, ale autorka w swoim dziele dotyka także wielu tematów pobocznych, takich jak wybaczenie, samoakceptacja, zdrada, wierność, strata bliskiej osoby i osamotnienie. Bezpłodność Lucy staje się w zasadzie przyczyną lawiny wydarzeń, które determinują dalsze życie bohaterów, a przy których to właśnie dzięki Lucy poznajemy paletę różnorodnych uczuć. Odkrywanie przykrej tajemnicy swojego ukochanego, generuje w bohaterce szereg niekontrolowanych myśli, których nie może niestety przedstawić mężowi, będącemu jedynie biernym obserwatorem zaistniałych wydarzeń.

Muszę przyznać, że autorka zaskoczyła mnie dwoma nagłymi zwrotami akcji, które zmieniły zupełnie moją koncepcję na zakończenie. Aby nie spoilerować napiszę jedynie, że chodzi o śmierć i ciążę, które stały się kluczowymi elementami fabuły rzutującymi na całość powieści. Nie spodziewałabym się takiego rozwiązania, które w zasadzie narzuciło książce cechy dramatyzmu. "Pytania do dyskusji" dołączone na końcu książki idealnie natomiast nadają się do szerokiej polemiki na temat postawy głównych bohaterów.

"Cząstka ciebie" to opowieść o macierzyństwie, bezwzględnym pragnieniu posiadania dziecka, ale także o tym, że los bywa okrutny i czasami płata nam niechcianego figla. Nie spodziewajcie się po tym dziele szczęśliwego zakończenia, to bowiem proza kobieca innego gatunku, ku podkopaniu fundamentów Waszej hierarchii wartości.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję księgarni Bonito

39 komentarzy:

  1. Bardzo jestem ciekawa tej książki. Mam na nią oko i pewnie wypożyczę z biblioteki już niedługo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo interesująco, jestem skłonna chętnie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę i będę się niedługo za nią zabierać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda na to, że jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo interesujaco sie zapowida ta ksiazka, choc przyznam sie szczerze, ze mialam dreszcze czytajc koniec Twojwj recenzji, Wiolu, ktora ja zwykle z checia przeczylalam, bo tak swietnie piszesz o ksiazkach. Uwielbiam czytac Twoje rezenzje o ksiazkach:)

    Dziekuje za polecenie i serdecznie Cie pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Siostra ostatnio wspominała mi o tej książce i chyba muszę ją sobie od niej pożyczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ogromną ochotę na tę książkę od czasu, gdy zobaczyłam ją w zapowiedziach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie muszę przeczytać. Te wszystkie dylematy i przemyślenia, do których zmusza książka, to dla mnie największe walory całego utworu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Literatura kobieca jest, przeciwnie, zupełnie niemdła ;) przynajmniej większość tchnie świeżością. Fabuła bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta książka prawdopodobnie jest strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o mój obecny nastrój..
    Cieszę się, że istnieje blog jak Twój, gdzie książki nie opierają się jedynie na trylogii o panu Greyu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę ją mieć! Kocham literaturę kobiecą i jestem otwarta na nowe odsłony tego gatunku! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten tytuł muszę przeczytać, bo z ogromną chęcią sięgam po wszelkie powieści związane z problemami z zajściem w ciążę, samą ciążą, porodem, macierzyństwem oraz dziećmi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Temat o którym opowiada książka jest dla mnie jak najbardziej interesujący. Myślę, że to dobra pozycja książkowa dla mnie. Dodatkowo chętnie poznam prozę autorki.

    OdpowiedzUsuń
  14. To jedna z tych książek obok których nie mogę przejść obojętnie. Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przykułaś moją uwagę :) Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę i jeśli znajdzie się ku temu okazja, z chęcią skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tę książkę w planach, gdyż już sam jej opis bardzo zachęca do sięgnięcia po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Literatura kobieca raczej nie kest dlanie. Ale skoro to taka nietypowa książka z tego gatunku, to może się skusz.

    OdpowiedzUsuń
  18. książka ta jest na mojej liście książek, które chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  19. osobiście uważam, że problem niemożliwości posiadania dziecka, a co za tym idzie ta ogromna chęć właśnie posiadania go może wyniszczać! Lektura interesująca, jednak myślę, że w moim konkretnym przypadku to nie lektura na teraz!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo czegoś chcemy, pragniemy, a nagle okazuje się, że nasze marzenie staje się pułapką - bardzo smutną. Życie pisze swoje scenariusze.
    Z chęcią przeczytam tę książkę. Jestem ciekawa jak zakończyła się opowieść.

    OdpowiedzUsuń
  21. tematyka rodzicielska to jeszcze coś co mnie interesuje... ale powiem koleżance o niej:D

    OdpowiedzUsuń
  22. osttanio czytam odmużdzacze czyli coś w stylu " kupilam torebke i ktos mnei napadl " : P

    OdpowiedzUsuń
  23. Generalnie nie lubię złożenia słów "bezwzględne pragnienie" ze słowem "macierzyństwo", pachnie mi to dramatem, a nawet autodestrukcją. Warto się zastanowić: czy z cierpienia może powstać szczęście i czy powinno tak być? Albo inaczej: czy dziecko dla obu płci jest tak samo równie ważne?

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomału zaczynam wchodzic na etap zainteresowania ksiązkami, byc może wtedy bede ostro wertowac Twój blog Aviolu... Dziekuje ze jesteś!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiła mnie ta historia. Z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dopiero zaczęłam czytać ,,Cząstkę ciebie" i mogę tylko powiedzieć, że wciąga od pierwszej strony. Ciekawe, jak będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  27. Czyli to jest nurt, w jakim porusza się Jodie Picoult? Blisko życia, ale nie na słodko?

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo zaciekawiła mnie ta pozycja. Chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  29. Paulina chce ją przeczytać i o dziwi mają ją w naszej lokalnej księgarni, więc tym bardziej musi być warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Koniecznie do poznania, skojarzyła mi się z książkami Picoult (to oczywiście zaleta)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ją na swojej liście i na pewno kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytając Twoje refleksje przyszły mi na myśl książki Diane Chamberlain, one też skłaniają do zadania sobie wielu pytań. Lubię takie lektury, więc będę szukać "Cząstki ciebie";)

    OdpowiedzUsuń
  33. Umknęła mi ta recenzja, a temat jak najbardziej mnie interesuje. Odnośnie pytań do przemyśleń, które pojawiły się również w książce "Miasto z lodu", myślę że to bardzo ciekawe zadanie dla czytelnika i czasami te pytania rzucają zupełnie inne światło na bohaterów książki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo podoba mi się zdjęcie na okładce, ale sama okładka myli, bo nie jest to powieść lekka.

    OdpowiedzUsuń
  35. zaciekawiła mnie ta książka .
    Pozdrawiam
    http://pauline-memories.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Interesująca pozycja. Będę jej szukać w mojej bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Czytałam już wiele pozytywnych recenzji na temat tej książki, więc chyba wreszcie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)