środa, 4 lutego 2015

Co kryje Twój wymarzony antykwariat? - KONKURS!





Wczoraj przedstawiałam Wam wstrząsającą książkę pt. "Co kryje twoje imię?", traktującą o braku rozliczenia z nazistowskimi zbrodniarzami. Dzisiaj natomiast, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Bellona mogę ogłosić konkurs, w którym będziecie mieli szansę wygrać tę powieść. Wystarczy odpowiedzieć na moje pytanie :)


Stali czytelnicy pewnie zauważyli, że pytania konkursowe, jakie najczęściej zadaję dotyczą antykwariatu. Cóż, nie ukrywam, Wasze odpowiedzi są dla mnie inspiracją i na pewno przydadzą mi się na przyszłość. Niech więc tradycji stanie się zadość :)

Zasady konkursu: 
  • W konkursie mogą wziąć udział wszyscy, bez wyjątku.
  • Konkurs trwa od dzisiaj do 28 lutego 2015 r., do północy.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy wykonać poniższe zadanie konkursowe:

Co kryje Twój wymarzony antykwariat? (rzecz, zjawisko itp., które wyróżnia to miejsce)
Mile widziane kreatywne odpowiedzi. Ilość znaków i forma nieograniczona.

  • Swoją odpowiedź należy zostawić pod tym postem, jako komentarz wraz ze swoim adresem e-mail.
  • Będzie mi miło, jeśli zamieścicie baner konkursowy na swoich stronach, nie jest to jednak warunek konieczny.
  • Wśród odpowiedzi, jakie pozostawicie pod ogłoszeniem, wybiorę jedną, która najbardziej mnie zainspiruje.
  • Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu. Zwycięzcę powiadomię e-mailowo o wygranej. 




Kochani, do dzieła! Zainspirujcie mnie!


37 komentarzy:

  1. Udziału nie biorę, ale udostępnię na swoim blogu informację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmmm jak pomyślę nad odpowiedzią to się zgłoszę ;)
    tymczasem życzę wszystkim powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój wymarzony antykwariat posiada ten szczególny zapach, który tworzy szczególną atmosferę antykwariatu. Zapach wymieszanych książek: tych nowych i tych starych, zapach, który trudny pomylić z czym innym.

    E-mail: sayuri.i.blog@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnóstwo dobrych książek w równie dobrych cenach!

    asrobisz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Moj antykwariat mieści się w mojej głowie i w pamięci tych książek , które udało mi się przeczytać....wymarzona to taki , w którym zaden tytuł , autor czy zapisana strona pozostanie w pamięci na zawsze nie zatarta przez codzienne zycie , a do tego taki , który będzie wzbogacał się każdego dnia...pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żółwie! Każdy antykwariat powinien mieć swój własny klimat, a wystrój morski z dużą ilością żółwi sprawiłby, że z o wiele większą przyjemnością zanurzyłabym się między regałami w poszukiwaniu ulubionych książek ;) taka fantazja o połączeniu moich dwóch ulubionych rzeczy :)

    dominikaratyniak@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. hm, po chwili przedumania stwierdzam, że w moim ulubionym antykwariacie musiałoby czuć się zapach książek - ot trochę taki zakurzały, trochę zapleśniamy aromat piwniczny, który sprawia, że przeszłość literacka łączy się z teraźniejszością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę powodzenia konkursowiczom. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Konkurs nie dla mnie, ale życzę powodzenia innym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój wymarzony antykwariat kryje wszystkie powieści, które już przeczytałam, bym mogła do nich wracać.
    Kryje nowości, które dopiero odkryję i to wcale nie nowości nowe, ale po prostu nieprzeczytane.
    Kryje wygodny fotel, w którym mogę usiąść.
    Codziennie zmienia zawartość półek, by mnie zaskoczyć. Tak wygląda antykwariat z moich marzeń :)

    asia.szaranska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanowię się nad odpowiedzią ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny konkurs. Pomyślę nad odpowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój wymarzony antykwariat posiada tysiące drzwi prowadzących do tysięcy tajemniczych światów. Portrety tych już zapomnianych i tych jeszcze nie poznanych bohaterów. I mały kącik, w którym każdy znajdzie ciszę i spokój by móc zagłębić się w lekturze :)


    barraccuda_25@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Antykwariat, który by mnie zaintrygował najpewniej znajdowałby się w podziemiach lub w ciemnej kamiennicy, wszędzie sztuczne światło starej żarówki, ciepłe i żółte, do tego cicho sącząca się muzyka, delikatna, może klasyczna...

    Ale z racji, że czasy się trochę zmieniają, wystarczy duża ilość regałów i delikatna muzyka w tle, a dla urozmaicenia ciekawe zakładki czy biżuteria książkowa, którą zawsze trudno upolować.

    marta_kusz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomyślę i może się zgłoszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapach moich ulubionych książek, które zawsze mogę w nim znaleźć. Kryje się też w nim nieskończona ilość historii, obrazów, postaci.

    edytka444@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój wymarzony antykwariat ? Na pewno kryje w sobie wewnętrzny chiński wystrój, regały, dużo i duże regały najlepiej z drewna bukowego, małe miejsce tzw. "izolatkę" gdzie można się ukryć z książką i poczytać po prostu tam, spokój i cisze niczym biblioteka, zero podręczników i ćwiczeń szkolnych, zero słowników itp. Jest magicznym światem gdzie królują książki a każda przenosi w inny wymiar. Mój wymarzony antykwariat kryje po prostu niepowtarzalność i oryginalność choć zarazem szczyptę tradycji i powszechności. Mój wymarzony antykwariat kryje w sobie lekarstwo dla duszy i ciała, którym są książki dla każdego nawet najbardziej wybrednego czytelnika w każdym wieku. A książki... cóż... książki od najstarszych do najnowszych wydań. Jednak 65 % regałów zajmowała by fantastyka.
    ufek05@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Spróbuję :)
    Mój mail: spod.poduszki@gmail.com
    Udostępniłam tez informację o konkursie na FB.
    ODPOWIEDŹ
    Mój wymarzony antykwariat to miejsce z przeszłością, przesiąknięte historią, wspomnieniami i nadziejami. Od wielu
    wielu lat jest w mojej rodzinie. To rodzinny interes, rodzinna pasja, przekazywane z pokolenia na pokolenie wraz
    z miłością do książek. Te cztery stare ściany i zrobione ręką mojego pradziadka regały były świadkami wielu
    szczęśliwych i dramatycznych chwil z życia naszej rodziny, ale i z życia tych, którzy odwiedzili antykwariat.
    W antykwariacie spotkać można duchy książęk, zapomnianych, porzuconych, niekochanych, z premedytacją i dla
    zabawy zniszczonych. Duchy krążą wśród klientów, którzy zawitają między stare półki i obserwują ich z uwagą.
    Strzegą bezpieczeństwa i spokoju leżących wszędzie woluminów. Jeśli trafi przypadkiem do wnętrza antykwariatu
    osobnik o niecnych zamiarach, zwiedziony wizją łatwej kradzieży bądź chęcią niszczenia słowa pisanego,
    duchy wabią go w ukryte w cieniu miejsce za ostatnim regałem, za stertę najstarszych w antykwariacie tomów, by
    tam delikwent zniknął na zawsze wraz z szelestem kartek.
    Z kolei gdy do antykwariatu zajrzy ktoś, kto z radością wydaje ostatnie pieniądze na ukochane książki, dotyka ich grzebietów z namaszczeniem i miłością, książkowe duchy zachęcają go by przysiadł na chwilę z wybraną książką na jednym z ustawionych w pomieszczeniu foteli i z cichym szelestem kartek zabierają go do świata słów, który wypełnia ich wnętrza. Ktoś, kto przyjrzy się dokładnie antykwariatowi, dostrzec może także inne duchy. To duchy tych, którzy kiedyś spędzali tu wiele godzin, tych, którzy przychodzili tu by dzielić się z książkami swoimi radościami i smutkami, by znaleźć rozwiązanie swoich problemów, by odnaleźć wśród ścian pachnących książkami spokój i ukojenie, by podzielić się swoją pasją z innymi - z dziećmi, ukochanymi, przyjaciółmi. To ci, którzy zostawili w moim antykwariacie kawałek swojej duszy. Zjawy mieszają się z żywmi ludźmi, przysłuchują się ich rozmowom, komentują ich wybory. Czasami, gdy ktoś uważnie nadstawi ucha, usłyszy szept, który podpowie mu, którą jeszcze książkę wybrać albo gdzie znaleźć to dzieło, którego zainteresowany szuka. Są i tacy, którzy twierdzą, że w moim antywariacie widzieli, np. eleganckiego dżentelmena z monoklem i w cylindrze, który toczył dysputę o "Dekabrystach" Tołstoja z lekko trzpiotowatą paniusią w kusej sukience z frędzlami, z szyją oplecioną długim sznurem pereł albo dwie nastolatki ubrane w stylu rockabilly zapamiętale kłócące się o coś nad oryginalnym wydaniem "Lolity".
    Gdy słyszę te opowieści, uśmiecham się delikatnie do moich klientów i wracam do swojego biurka, by tam przy wtórze szelestu kartek setek książek, rozmów odległych niczym odchodzące echo, spisać opowieść o miejscu, które kocham i którego częścią zostanę na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja napiszę z perspektywy człowieka, który w takich miejscach szuka przede wszystkim klimatu. Wymarzony antykwariat, poza niezliczoną liczbą książek powinien zawierać miejsce do czytania i dodatki: czyli kawkę, herbatkę, może jakieś ciasteczko, karteczki do notowania. Lubię też antyczne duperele, czyli jakieś dzbanuszki, kwiatki, maszyny do pisania w epoki. Wygodne fotele i lampy w starym stylu lub przeciwnie: nowoczesne dodatki, najlepiej czarno-białe i sterylne, a do tego nowe książki (fantastyka, s-f, paranormal). Ważne, żeby była spójność ;)
    W mojej okolicy był kiedyś taki antykwariat, po wejściu klient zastanawiał się czy trafił tu w ślad Alicji z krainy czarów, czy znalazł nowy klub ;) Niestety właściciel sprzedawał książki drożej niż w klasycznej księgarni i szybko zbankrutował, ale klimatu nie zapomnę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się! :)
    E-mail: elfikbook@gmail.com
    Banerek na: http://lustrzananadzieja.blogspot.com/p/konkursy.html
    Mój antykwariat posiada... zegarek. Zegarek na łańcuszku, taki stary i srebrny. Wisi on na gwoździu, wbitym w regał. Nikt nie zwraca na niego uwagi, bo i po co jak od lat nie działa. Wisi tam zapomniany i samotny. Aż pewnego razu mała dziewczynka, która jeszcze nie potrafiła czytać, znudzona książkami bez obrazków, zauważyła go! Nie mogła dosięgnąć, więc przyciągnęła krzesło i ustała na nim. Sięgnęła po zegarek i próbowała go otworzyć, jednak nie mogła. Prosiła go ładnie, by się otworzył, lecz on nie chciał. Zegarek wszystko to słyszał, jednakże nie był pewien, czy to jest właściwa osoba. Dopiero gdy dziewczynka nieświadomie wypowiedziała właściwe słowa przysięgi, zegarek się otworzył. Wszystko zawirowało i dziewczynka przeniosła się w czasie. Zegarek pokazał jej całą historię antykwariatu. Wszystkie radości i cierpienia, które kiedykolwiek miały miejsce w tym pomieszczeniu. Gdy dziewczynka wróciła do swoich czasu, spojrzała całkowicie inaczej na antykwariat. Jej oczy się rozszerzyły i ujrzała całe piękna tego miejsca.
    Teraz gdy stoję i patrzę na starszą panią, która się pląta po antykwariacie i ustawia po kolei wszystkie książki, moje serce się raduje. W pewnym momencie zatrzymała się i pokazała mi pewną książkę. Znałam ją – "Malownicza rzeka". Uśmiechnęłyśmy się do siebie i razem spojrzałyśmy na ostatni regał, który stał przy ścianie. Wisiał tam mały, srebrny zegarek na łańcuszku.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się :)
    e- mail: not.to.notice@gmail.com
    Mój wymarzony antykwariat, to nie tylko miejsce, w którym tylko możemy kupić książki. To bezpieczna samotnia, w której każdy powinien czuć się dobrze. Znalazłby się tam kącik przy okrągłym oknie z wygodną kanapą, fotelem, podnóżkiem pod stopy, starym, drewnianym stoliczkiem i cichym ekspresem do kawy. Kawa rozumie - tak jak książki. Chciałabym, żeby to było miejsce, w którym można odpocząć, schronić się przed natłokiem codziennych zajęć i problemów i "podładować akumulatory". :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Małe, zakurzone pomieszczenie wypełnione zapachem stuleci. Oświetlone małymi lampkami z haftowanymi abażurami, dającymi nastrojowe światło. Nad drzwiami wejściowymi dzwoneczek. Półki z ciemnego drewna po sam sufit, wszystkie kąty wypełnione stosami ksiąg a za ladą starszy pan o nieprzeniknionych oczach.
    hannamaria73@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Co kryje mój wymarzony antykwariat??:)) Hmm, to miejsce pełne przestrzeni, wypchane regałami, które mieszczą tony starych pożółkłych wydań z lat 40, 50, 60, 70, 80 i ...stop takie książki wystarczą, w końcu to antykwariat:))) Książki z historią, po "przejściach". Wchodząc już się czuje zapach tego starego druku, minionego czasu..Wchodzisz i gdzie nie spojrzysz od podłogi, po sufit regały pełne pięknych książek, pośrodku w centralnym miejscu kominek z palącym się drewnem, dający przyjemne ciepło, pełno starych foteli, z zamszowymi obiciami, stolików, gdzie można usiąść z filiżanką aromatycznej kawy lub herbaty i przeglądać książki, zerkając od czasu do czasu w ogień w kominku...Książki można nie tylko przeglądać ale też kupować, moja cena marzeń, hmm spontanicznie powiem 1 zł za kilogram książek:)))) Cudowne prawda??:) Antykwariat marzenie:) Zakładasz go ze mną Wiolu??:))
    gosia1225@interia.eu
    Gosia Bibliofilka

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. e-mail: natii0410@wp.pl
    Odpowiedź:
    Mój wymarzony antykwariat to połączenie antykwariatu i małej kawiarenki. Ja osobiście uwielbiam podczas czytania książek pić kawę lub herbatę. Dlatego chciałabym połączyć to w jedno.
    W moim wymarzonym antykwariacie byłby duży wybór książek. Tych starych i nowych. Leżałyby na ogromnych półkach sięgających aż do sufitu. (Od zawsze marzyłam o posiadaniu takiego księgozbioru jaki był pokazany w "Pięknej i bestii" :) )
    W pomieszczeniu obok można by było kupić sobie w dobrej cenie kawę lub herbatę, usiąść przy stoliku i zagłębić się w interesującej lekturze. Oczywiście wszędzie unosiłby się ten charakterystyczny zapach antykwariatu i parzonej kawy. Byłoby to miejsce, do którego ludzie przychodziliby odpocząć i przyjemnie spędzić czas.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. pau.li@op.pl
    Niepowtarzalny zapach starych książek, które aż chce się czytać, cisze i pewnego rodzaju intymność, z której możemy skorzystać w osobistej relacji człowiek - książka, a której tak często w takich miejscach brakuje. Wyobrażam go sobie jako średniej wielkości sklepik oświetlony lekko przydymionym światłem słonecznym, fruwające w powietrzu drobinki kurzu i ta odrobina magii, którą można tak znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Opisałam wszystko i komentarz się nie dodał, muszę zacząć jeszcze raz, eh.
    Więc mój wymarzony antykwariat kryłby w sobie tajemnicę, zagadkę o której ludzie nie mieliby pojęcia. Gdy wchodziłoby się do środka, trzeba by było pchnąć stare, solidne drewniane i skrzypiące drzwi. O przybyciu kogoś do antykwariatu sygnalizowałby porcelanowy dzwoneczek zawieszony tuż przy nich. Za ladą siedziałby starszy pan z długą siwą brodą, okrągłymi okularami na nosie i w ciemnobrązowej kamizelce z beżowymi guzikami. Uśmiechałby się tajemniczo, popijając pachnącą intensywnie różami herbatę ze zdobionej filiżanki. Oprócz zapachu jego herbaty w powietrzu czuć by było również kurz i zapach starych książek. Duże, drewniane regały obficie obstawione książkami zachęcały by do przeczytania ich. Na zapleczu byłby drzwi za które nikomu nie wolno byłoby wchodzić. Jednak mi ten starszy pan pozwoliłby na to. Drzwi prowadziłyby do ogromnego długiego i szerokiego korytarza z mnóstwem solidnych drzwi, a przy każdych drzwiach stałby strażnik podobny do hobbita! W drzwiach byłyby wizjery przez które można było zaglądać i zobaczyć co dzieję się po drugiej stronie. Mężczyzna wyjaśniłby mi, że każde drzwi kryją inną historię. Każda para drzwi miałaby plakietkę z tytułem książki, która znajduje się w antykwariacie, a historia jaka rozgrywa się za drzwiami, to akcja danej książki. Oglądałabym przez wizjer te, które według mężczyzny są najciekawsze i czytałabym też książki, których tytuły znajdowały się na najbardziej interesujących drzwiach. Starszy pan wyjaśniłby mi jeszcze, że gdy jakaś książka opuszcza antykwariat, to drzwi razem z historią za nim zawartą i strażnikiem znikają.
    cardiostyles@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój wymarzony antykwariat miałby miliony starych zakurzonych książek, najlepiej samych opasłych tomów, które trudno by było unieść. Stały by na półkach wysokich, aż do sufitu. Na wyższe półki trzeba by było wchdzić po drabinie, która by jeździła w prawą i lewą strone. Kiedyś zobaczyłam takie coś w filmach i do dzisiaj o tym marze.. Półki tworzyłyby niesamowicie długi labirynt, w którym, gdyby nie mapy porozwieszane na ścanach, można by było sie pogubić. Byłoby to ulubione miejsce dla moli książkowych, którzy chodziliby po tych korytarzach całymi gromadami i podziwiali ten ksiegozbiór. Wszyscy byliby dla siebie nadzwyczajnie uprzejmi, tak działałoby na nas to miejsce. Obsługiwałby nas przemiły starszy pan z ogromnymi okularami i lekko przeżułkłymi, ale prawdziwymi zebami. Każdemu zaproponowałby jakąś dobrą ksiażke, która trafiłaby w każde gusta, a wszyscy dażyli by tego starego człowieka szacunkiem. Za każdym razem czestowałby nas smacznymi cukierkami, a stałych klientów obdarzał bezgranicznym zaufaniem.. :D

    karka0912@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgłaszam się!
    Lubię jako: Klaudia S.
    Obserwuję jako: Magnolia044
    Baner na fb.
    Mój wymarzony antykwariat kryje w sobie tysiące postaci tych znanych i tych zwyczajnych, bogatych i biednych. Znajdziemy w nim otwarte drogi na każdy kraniec świata oraz zakazane ścieżki. Znajduje w nim nowych przyjaciół i wrogów, dobro i zło, miłość aż po grób i rozstania, narodziny i morderstwa. Wszystko na wyciągnięcie ręki, sama wybieram z kim i gdzie spędzam wolne chwile :D

    klaudiaskiedrzynska@wp.pl

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgłaszam się
    Ania_0970@wp.pl
    Mój wymarzony antykwariat musiałby spełniać parę warunków. /musiałby być dla mnie przytulny jak dom, który pamiętam z dzieciństwa, musiałabym czuć nie tylko stronice książek, ale też zapach lasu, drewna, starych mebli. Musiałabym mieć swój fotel, zupełnie jak stary subiekt w ''Lalce''. Pod dostatkiem czekolady, zarówno do picia, jak i mnóstwo tabliczek mlecznej. Wiem, że może radio zagłuszałoby rozmowy bohaterów książek, ale myślę, że umiliłoby czas i im i mnie, więc takowe musi być. Pułki wypełnione po brzegi książkami, mnóstwo kopert, bo jestem maniaczką pisania listów i poczty zresztą też. Najlepiej jakby pomieszczenie było na kształt domku Bilba, a właśnie Tolkienowskie pejzaże na ścianach. Irlandzkie dodatki. Babcine serwetki, mnóstwo płyt na drewnianych półkach, by połączyć nowoczesność z tradycją. Chciałabym tam wejść i poczuć, że nie wyjdę stamtąd aż do śmierci, nawet mogłabym z chęcią zostać starą panną, ale wtedy musiałoby tam być miejsce dla mojego kota, no ewentualnie dla paru. Byłabym jak bohaterka filmu ''Czekolada'', w tym przypadku roznosząca wieść o cudownych wersach książek. No i cytaty wszędzie cytaty :D Ponieważ lubuję się w Eminemie i Linkin Park. Chciałabym aby znalazło się miejsce, na ich niesamowite słowa. Stare ciężkie zasłony w kolorze lekko rudawym z kwiatami, kolory wina i wyblakłych paneli. Staromodnie, ale też z zamiłowaniem do nowoczesnych melodii. Na wejściu byłaby tabliczka z napisem: ''Nim wejdziesz w te drzwi, porzuć smutki, otrzyj łzy'' Od wejścia słychać by było:
    Enya - Crying Wolf - le chant du Loup i muzykę spokojną, dopiero wieczorem puszczałabym pełną słów i zadumy, aby świat docenił dzień i nie zapominał, że nocą spełniają się najpiękniejsze sny.

    OdpowiedzUsuń
  33. W moim wymarzonym antykwariacie wita mnie stara mapa. Leży sobie przy wejściu na małym stoliku. Mapa ma postrzępione rogi, kilka dziurek, pełno odcisków palców, dużą plamę. Jest bardzo stara, ale mimo wszystko bardzo czytelna. Mapa skarbów. Krzyżyki, szlaki, wyspa, pułapki- wszystko zaznaczone i opisane z wielką precyzją. Skarb jest w drewnianej skrzyni. Wystają z niej książki. Pod skrzynią malutki napis: "Największym skarbem są książki". Dla czytelnika i osoby odwiedzającej antykwariat byłaby to ogromna wiedza i przypomnienie po co tu się przyszło.
    Pozdrawiam:
    maamaabloog@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Mój wymarzony antykwariat kryje w sobie najwspanialsze pozycje książkowe, o których świat zdążył już zapomnieć. Mój antykwariat powinien posiadać książki, które są teraz trudno dostępne. Chcę czytać o czasach, w którym żyli moi przodkowie, poznawać ich język, tradycję, kulturę i przede wszystkim język. Takie książki muszą być pełne archaizmów, a na środku antykwariatu powinien stać stolik z wielkim Słownikiem archaizmów. Taki antykwariat byłby dla mnie prawdziwym rajem.
    Pozdrawiam:
    martalewandowska0@op.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za ślad, który tutaj zostawiacie :)